Kidawa-Bonska.png

- Opozycja zdała sobie sprawę, że jeżeli chce odsunąć PiS od władzy, musi działać razem i to jest. Marsz stanowił bardzo ważny i mocny sygnał w tym kierunku - powiedziała w rozmowie z Moniką Olejnik wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wicemarszałek zwróciła uwagę, że Polacy chcą żeby opozycja była razem i to Polacy wybiorą te osoby, które ugrupowania są dla nich wiarygodne żeby reprezentowały je w następnym parlamencie. - Opozycja musi się zjednoczyć. Potrafimy razem organizować duże marsze, potrafimy rozmawiać ze sobą. Zagrożeniem nie jest rywalizacja pomiędzy poszczególnymi partiami opozycyjnymi, zagrożeniem jest PiS, które może zdemolować kolejne segmenty w naszym kraju - podkreśliła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Na pytanie o wspólne listy wyborcze opozycji wicemarszałek odpowiedziała, że do wyborów jeszcze trochę czasu. - Opozycja musi wystąpić razem i co do tego wszyscy są przekonani - dodała.

Małgorzata Kidawa-Błońska tłumaczyła, że PiS musi pogodzić się z tym, że złamało konstytucję i, że bierze za to odpowiedzialność. - Nie można bezkarnie doprowadzać do destabilizacji w systemie sądowniczym. PiS nie jest Trybunałem Konstytucyjnym i to nie prezes Jarosław Kaczyński decyduje, czy ustawy są zgodne z konstytucją, czy nie - mówiła w "Gościu Radia Zet" wicemarszałek. 

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image