pomaska3.png

- To jest szkodliwe dla państwa polskiego, to jest szkodliwe dla finansów publicznych, a na końcu to będzie szkodliwe dla polskiego podatnika, który będzie musiał zapłacić wyższą ratę kredytu, czy będzie musiał zapłacić więcej za paliwo na stacji benzynowej - przestrzegała w programie "Wstajesz i wiesz" TVN24 Agnieszka Pomaska, odnosząc się m.in. do listu ministra finansów Pawła Szałamachy do prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

W liście szef resortu finansów zwrócił się do prezesa Trybunału, by ten rozważył powstrzymanie się do 13 maja z publicznymi wypowiedziami, podnoszącymi poziom sporu o TK. Uzasadnił to tym, że 13 maja agencja Moody's ma podjąć decyzję ws. ratingu Polski.

Agnieszka Pomaska wyjaśniła, że zgodnie z prawem europejskim, rządy są informowane z wyprzedzeniem, jaki będzie rating. - Dzisiaj podstawowe pytanie do ministra Szałamachy jest takie: czy minister Szałamacha, prowokując prezesa Trybunału Konstytucyjnego, znał wyniki ratingu - powiedziała.

Posłanka skomentowała również przedstawioną 2 maja przez Jarosława Kaczyńskiego propozycję zmiany konstytucji.

- Trudno mówić o zmianie Konstytucji, kiedy PiS i prezydent ja lamie - zwróciła uwagę. Dodała, że dziś nie widzi "w tej sprawie przestrzeni do dialogu z Jarosławem Kaczyńskim". - Nie może być na to zgody. Nie może być negocjowania, w jakim zakresie można łamać prawo w Polsce - zaznaczyła.

Odnosząc się do marszu organizowanego 7 maja przez partie opozycyjne i Komitet Obrony Demokracji Agnieszka Pomaska podkreśliła, że "to dobry ruch, żebyśmy wspólnie w sobotę pomaszerowali i zamanifestowali niezgodę wobec tego, co robi PiS". - To będzie niezwykły dzień. Niezwykły też dlatego, że możliwe, że nawet po '89 roku nie było tak dużej demonstracji w Polsce, jaka będzie jutro - wskazała.

Źródło: tvn24.pl


bg Image