kopacz4.png

- Było to bardzo dobre, szczere spotkanie. Nikt nikomu nie ograniczał wypowiedzi. Mogliśmy wreszcie sobie powiedzieć to, co myślimy. Wyznaczyć kierunki. Dzisiaj Platformie potrzeba jedności, tak jak całej opozycji potrzeba jedności, więc my musimy dawać przykład - mówiła pierwsza wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej na temat wtorkowego posiedzenia klubu parlamentarnego.

Zaznaczyła, że jest „przeciwnikiem wykluczania kogokolwiek z Platformy Obywatelskiej”. - Uważam, że łączenie daje lepsze efekty niż kłótnie, spory wewnątrz i wykluczanie kogokolwiek - wskazała.

- Dziś każda para rąk jest potrzebna w PO i to usłyszałam od przewodniczącego Grzegorza Schetyny, który powiedział, że „dzisiaj musimy jak jedna pięść iść do przodu i pokazywać dobre rozwiązania dla Polski".

Ewa Kopacz mówiła, że widzi „naprawdę wielką determinację wszystkich, którzy są w Platformie, do tego, aby wyjść do przodu, mobilizować elektorat Platformy i nie tylko Platformy Obywatelskiej, żeby pokazywać Polakom dobre rozwiązania”.

Posłanka odniosła się również do nagrania rozmowy Pawła Grasia i Jana Kulczyka opublikowanego przez jeden z tygodników. - Nie znam takiego polityka, który by w swojej karierze politycznej nie narzekał na to, że szczególnie kolorowe gazety w sposób nieobiektywny pokazały jego działania. W tym artykule i w tych wypowiedziach nie ma momentu, w którym Paweł Graś namawia Jana Kulczyka do czegokolwiek - mówiła. Dodała, że dziwi się, „że Prawo i Sprawiedliwość podczas swojej niewygodnej sytuacji, wrzuca kolejna taśmę”. 

- Dzisiaj PiS jest ostatnią partią, która mogłaby uczyć szacunku do wolnych mediów - zwróciła uwagę.

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image