schetyna4.png

- Tworzenie wspólnego frontu przeciwko łamaniu demokratycznych standardów i zasad państwa prawa jest ważne, bo PiS ma samodzielną większość - podkreślił w rozmowie z Renatą Grochal Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Przewodniczący zaprosił na marsz, organizowany w proteście przeciw łamaniu Konstytucji i standardów demokratycznego państwa, który odbędzie się 7 maja w Warszawie. - Organizujemy demonstrację z całą opozycją, Błękitny Marsz. To jest nawiązanie do Błękitnego Marszu z 2006 roku, kiedy protestowaliśmy przeciwko rządom PiS. Chcemy, żeby cała opozycja, wszyscy, którzy nie zgadzają się na politykę PiS, przyszli i wyrazili swoje stanowisko wobec tego, co obecnie PiS wyrabia z Polską. Ten marsz odbędzie się tuż przed Dniem Europy. To będzie też sygnał, że mimo różnic jesteśmy wszyscy razem - podkreślił.

Grzegorz Schetyna zwrócił uwagę, że "nie wygramy z PiS obietnicami, lecz pokazując, jak szkodliwe są rządy PiS w Polsce, a także - jak osłabiają naszą pozycję za granicą. Ile będą kosztowały Polaków nieodpowiedzialne decyzje polityków PiS". 

Polityk odniósł się również do wypowiedzi lidera PiS dotyczących katastrofy smoleńskiej. - Jarosław Kaczyński nie akceptuje ustaleń prokuratury. Pokazuje, że jest ponad prezydentem i premierem, chce wpłynąć na całe postępowanie dotyczące katastrofy smoleńskiej - także na prokuraturę i sądy. Prezes chce pokazać, że on miał rację, skoro ludzie są skazywani w majestacie państwa i prawa. To sposób na podtrzymywanie religii smoleńskiej - powiedział.

Cała rozmowa: wyborcza.pl


bg Image