kaminski.png

- Pan prezydent Andrzej Duda nie jest do końca suwerenny, tylko zrobi dokładnie to czego będzie oczekiwał prezes Jarosław Kaczyński - zaznaczył w programie "Gość Radia ZET" poseł Michał Kamiński.

- Dla mnie dzisiaj odniesieniem są rozwinięte demokracje zachodnie. A dzisiaj Polska nie musi się chwalić tym, że jest lepiej niż było w PRL, tylko powinna się martwić tym, że mamy dzisiaj gorsze standardy demokracji niż mają rozwinięte kraje zachodu - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik.

Poseł wskazał, że "mamy do czynienia z dziwną infantylizacją polskiej polityki". - Dla mnie to jest śmieszne, że my w Polsce się zajmujemy tym kto, komu rękę podawał. No powinno się ludziom rękę podawać, powinno się być kulturalnym, bo to także jest jakiś element kultury demokratycznej. Dla mnie sytuacja, w której polscy, poważni publicyści zajmują się podawaniem ręki i z tego czynią zarzuty, bądź cieszą się, że ktoś, komuś podał rękę, albo ktoś, komuś tej ręki nie podał, no to świadczy o tym, że tak jak mówię, dziecinnieje nasza polityka - podkreślił.

Michał Kamiński skomentował także wywiad Antoniego Macierewicza dla "Rzeczpospolitej", w którym minister obrony narodowej za "niezbędne" uznał ekshumacje ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. - Jest czymś strasznym, że w sytuacji, w której no, przyczyna śmierci ofiar katastrofy smoleńskiej jest przecież jasna dla każdego rozsądnego człowieka, spokój, także bardzo głęboko zakorzeniony w naszej tradycji i w naszej cywilizacji szacunek dla zmarłych i szacunek dla miejsca ich spoczynku, jest kładziony na ołtarzu bieżącej, brutalnej walki politycznej - powiedział.

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image