Kropiwnicki1.png

- Będziemy apelowali do prokuratora generalnego, aby objął nadzorem postępowanie, żeby ono nie utknęło gdzieś na dolnych półkach w prokuraturze - powiedział Robert Kropiwnicki, w programie "Graffiti" odnosząc się do złożonego przez Platformę Obywatelską w prokuraturze zawiadomienia, dotyczącego przebiegu głosowania w Sejmie.

- Czekamy teraz na wyjaśnienie prokuratury. Zazwyczaj w takich medialnych sprawach prokurator generalny Zbigniew Ziobro zabiera głos bardzo szybko, dysponuje prokuratorów, mówi, że to szybko trzeba wyjaśniać. Wczoraj był na sali sejmowej, ale nie zabrał głosu. (…) Były ewidentne dowody popełnienia przestępstwa, ale prokurator generalny nie zabrał głosu w tej sprawie, dlatego że to jest w jego interesie politycznym. Nie tak powinien działać prokurator generalny - zwrócił uwagę poseł Kropiwnicki. - Liczymy na to, że śledztwo będzie szybko i sprawnie się toczyć – dodał. Prokuratura ma gotowe orzecznictwo, bo "były już podobne wydarzenia wcześniej".

Poseł zasygnalizował, że marszałek Kuchciński przerwał posiedzenie bez reasumpcji. Z kolei minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie zabrał głosu, choć sprawa tego wymagała. - Za bałagan, który wprowadził PiS mogą zapłacić obywatele. Marszałek musi się ustosunkować do tej sprawy - podkreślił Robert Kropiwnicki.

- Wczorajsze wydarzenia w Sejmie zepsuły dzisiejsze święto - zauważył. - Jest poczucie niesmaku: Zgromadzenie Narodowe, piękna uroczystość, to powinno nas łączyć w takim hołdzie naszym przodkom, ale też i w budowaniu przyszłości i jedności narodu polskiego - dodał.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image