lewandowski.png

- Ten głos ludzi wybranych w 28 krajach, to jest ostatni dzwonek ostrzegawczy. Okazuje się, że ponad 500 ludzi o różnych barwach politycznych, upomina się o przestrzeganie prawa w Polsce  - powiedział w Polsat News przewodniczący delegacji PO-PSL we frakcji Europejskiej Partii Ludowej Janusz Lewandowski.

- To powinien być powód takiego otrzeźwienia w Warszawie, tam na górze, bo nie chcę, żeby wszyscy Polacy płacili za grzechy rządzących – dodał, odnosząc się do przyjętej w środę przez Parlament Europejski rezolucji dotyczącej Polski.

Polityk zwrócił uwagę, że „PiS zostaje w bardzo dziwnym towarzystwie różnych partii, czasami finansowanych wprost przez Władimira Putina, ale generalnie bardzo antyeuropejskich. Zastanawiamy się, czy nie ma w tym planu wyprowadzenia Polski z przystani zbiorowego bezpieczeństwa i wspólnych wygranych, jaką jest UE, zwłaszcza w tak niestabilnych czasach”.

- Mówi się o coraz większej izolacji Polski, czy będzie przychylność przy rozpatrywaniu rozmaitych interesów. Rząd w Warszawie jest taki nieprofesjonalny, niezborny, głosu Polski nie ma w rozstrzyganiu najważniejszych interesów przy stole unijnym - zaznaczył europoseł Platformy Obywatelskiej.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image