mucha8.png

- PiS uzyskał w tych wyborach mandat do tworzenia rządu, nie uzyskał natomiast większości konstytucyjnej. PiS nie ma prawa zmieniać konstytucji, a de facto to robi. Tam, gdzie PiS uzurpuje sobie władzę, której nie uzyskał w wyborach, będziemy protestować - podkreśliła Joanna Mucha w rozmowie z Renatą Grochal.

Posłanka pytana o zamiary prezesa PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego zwróciła uwagę, że "Kaczyński liczy przede wszystkim na to, że Polacy przestaną się interesować Trybunałem Konstytucyjnym".

- Proszę sobie wyobrazić, że PiS zmienia ordynację wyborczą, Trybunał Konstytucyjny orzeka, że zmiana jest niekonstytucyjna, rząd nie publikuje wyroku. Jak w takiej sytuacji będą wyglądały wybory i legitymacja do sprawowania władzy po nich? - pytała posłanka.

- Po naszej stronie mamy racjonalne argumenty, a z drugiej - cyniczną grę na emocjach, strachu, zawiści, poczuciu wyższości wobec innych, obcych. To nie jest tylko polska specyfika. Ugrupowania podobne do PiS dochodzą do głosu w innych krajach - wskazała.

- Rok 2015 był rokiem przełomowym nie tylko w Polsce. Rozpoczęły się procesy dezintegracyjne w UE. Ich celem jest budowanie nacjonalizmów, a nie integracja - przestrzegała Joanna Mucha.

Źródłowyborcza.pl


bg Image