Budka.png

- Na czele prokuratury staje osoba, która nigdy w życiu nie prowadziła żadnego postępowania jako prokurator, nigdy nie wykonywała zawodu prokuratora, a teraz będzie mogła wydawać wiążące polecenia doświadczonym prokuratorom - zwrócił uwagę w rozmowie z Moniką Olejnik poseł Borys Budka.

"Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest były minister sprawiedliwości Borys Budka, Platforma Obywatelska, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Borys Budka: Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu.

Czy to dobra zmiana, prokurator, minister w jednej osobie, ale właściwie to już mieliśmy.

No, cały czas podkreślamy, że to jest zła zmiana, że to upolitycznienie prokuratury, nawet gdyby oderwać od osoby konkretnej, która dzisiaj, od dzisiaj jest na czele prokuratury, to nikt nie ukrywa, że polityk, który ma takie, a nie inne poglądy będzie mógł wydawać każdemu prokuratorowi w Polsce wiążące polecenie, na przykład by spowolnić śledztwo, by nie przedstawiać zarzutów, by przedstawiać je wcześniej. No, nie jest to dobre rozwiązanie. A ja mam dobrą pamięć. I wystarczy przypomnieć sobie w jaki sposób tę funkcję sprawował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w latach 2005-2007 i jak to oceniały niezawisłe sądy, nakazując mu przepraszanie za swoje słowa, za swoje działania.

Premier Beata Szydło mówiła wczoraj: uczciwi ludzie nie mają się czego bać.

Oczywiście, tylko że jeżeli porównamy, czy wszystkie akty prawne, które do tej pory zostały przez PiS przyjęte, bądź są procedowane w zakresie szeroko pojmowanego ścigania przestępców., to nawet jest możliwość wyprodukowania przestępcy, a później go ścigania, bo przypomnę, że sejm, komisja sejmowa już przyjęła wersję zmian w kodeksie postępowania karnego, że będą legalnymi dowody zdobyte nielegalnie. Czyli nawet jeśli ktoś jest w tej chwili niewinny, nawet jeśli ktoś zostanie, padnie ofiarą nielegalnej prowokacji to i tak go będzie można na tej podstawie skazać, bo będzie trzeba go skazać.

Obawia się pan procesów politycznych?

Znając chęć odwetu ze strony Jarosława Kaczyńskiego, czy tego środowiska na niektórych politykach szeroko pojmowanej opozycji, no to oczywiście jest taka możliwość, natomiast ja przede wszystkim boję się tego, że wspaniali polscy prokuratorzy, którzy chcą ścigać przestępców będą poddani presji politycznej, będą albo odchodzili z zawodu, albo będą…

Już dwustu odeszło.

Tak i to jest największy problem. Obywatele muszą mieć świadomość, że od dziś tak naprawdę każdy prokurator może paść ofiarą właśnie takiej politycznej nagonki wewnątrz prokuratury, bo komuś tu, w Warszawie, nie spodoba się jego działanie, nie wyobrażam sobie w tej chwili takiej sytuacji żeby mógł niezależnie prokurator prowadzić sprawę, mając na uwadze, że jego szefem jest Zbigniew Ziobro, mając na uwadze to, że w każdej chwili może otrzymać polecenie do takich, a nie innych działań.

A sądzi pan, że Donald Tusk, Radosław Sikorski mogą usiąść na ławie oskarżonych?

To już jest kwestia prowadzenia polityki. Obecna większość ma taki niezwykły dar próby przykrywania niekorzystnych wydarzeń…

A ja pytam, no właśnie…

…i to może być takim elementem pani redaktor, szanowni państwo, że nagle ta większość stwierdzi, że już dokonano tylu złych zmian, że fajnie byłoby zrobić spektakl polityczny i pod przykrywką ewentualnych zarzutów właśnie wyciągać takiego, a nie innego polityka opozycji i jeszcze wykorzystywać do tego prokuraturę. (...)"

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image