kierwiski3.png

"Nawet jeżeli Lech Wałęsa podjął kontakty z SB, a to muszą sprawdzić historycy i grafolodzy, to w latach 80. okazał się człowiekiem niezłomnym, który obalił system komunistyczny - stwierdził w programie "Graffiti" w Polsat News Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem IPN pospieszył się z publikacją materiałów znalezionych w domu Kiszczaków.

Polityk PO przyznał, że doniesienia o współpracy Wałęsy to nie nowość, że "wiedzieli o tym również główni opozycjoniści", ale jego zdaniem Wałęsę powinniśmy oceniać przez "pryzmat całej jego działalności publicznej".

"IPN się pospieszył"

Nowością dla posła są za to pokwitowania odbioru pieniędzy przez "TW Bolka" opublikowane przez IPN. Opatrzone są one rzekomym podpisem Lecha Wałęsy. Kierwiński tonował jednak emocje z tym związane: - Chciałbym, aby najpierw te dokumenty sprawdzili historycy i grafolodzy, bo jest sporo wątpliwości, co do ich prawdziwości.

Polityk Platformy uważa, że IPN pospieszył się z publikacją materiałów z domu Kiszczaków. - Takie dokumenty, które rozbudzają opinię publiczną, powinny być udostępniane z odpowiednim komentarzem historyków i po zbadaniu przez grafologów - oświadczył.

Prowadzący program Dariusz Ociepa zapytał, czy IPN działa na zamówienie polityczne. - Tego nie wiem, wiem że działa nieprofesjonalnie - odpowiedział Kierwiński. Po chwili jednak dodał: - Jest tylko jedno środowisko polityczne, związane z Jarosławem Kaczyńskim, które gdy tylko jest przy władzy, to pojawiają się nowe teczki. Widzom pozostawiam do oceny, czy to jest przypadek. (...)"

Źródło: polsatnews.pl


bg Image