Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak8.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak8.png'
siemoniak8.png

"- Dla naukowców kontakty Lecha Wałęsy z SB na początku lat 70. nie są zaskoczeniem. Ważne jest, co się działo później i to, jak oceniamy polskie przemiany po 1989 roku. O to toczy się tak naprawdę bitwa – powiedział w „Gościu poranka” TVP Info Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej. Skomentował też deklaracje Edwarda Graczyka, byłego funkcjonariusza SB, który stwierdził, że „Wałęsa nikomu nie szkodził”. – Mam dystans do wystawiania świadectw moralności przez byłych esbeków – stwierdził były szef MON.

Szef Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński ogłosił w ubiegły wtorek, że do IPN zgłosiła się Maria Kiszczak, wdowa po gen. Czesławie Kiszczaku. Twierdziła, że jest w posiadaniu dokumentów dotyczących tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek” i chciała je odsprzedać IPN-owi.

Prokuratorzy tego samego dnia zabezpieczyli akta. 22 lutego dokumenty mają zostać udostępnione przez IPN.

Igrzyska polityczne 

Działalność IPN skrytykował w „Gościu poranka” Tomasz Siemoniak. – Nie rozumiem pośpiechu IPN. Od instytucji państwowej oczekiwalibyśmy powagi i profesjonalizmu. Kilka dni badań tych dokumentów wiele by nie zmieniło, ale zmniejszyłoby emocje i pozwoliłoby opinii publicznej przekazać te dokumenty z fachowym komentarzem – mówił Siemoniak.

– Ogromne emocje, które tej sprawie towarzyszą, zostały w jakiejś części wywołane przez sposób działania IPN-u. Teraz wiele osób sprawę traktuje jako igrzyska polityczne. (...) IPN niestety dolał oliwy do ognia – dodał. (...)"

Źródło: tvp.info


bg Image