schetyna2.png

- Będziemy bronić pieniędzy dla Polski, pozycji i dobrego imienia Polski, bo nie robią tego politycy partii rządzącej - mówił Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w rozmowie Moniką Olejnik.

"Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna lider PO, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Będzie nowa komisja, komisja, która zbada przyczyny katastrofy w Smoleńsku, tego, co się stało 10 kwietnia. Antoni Macierewicz powiedział o Platformie Obywatelskiej, o rządzących „naśmiewano się z ofiar, wyszydzano je”, tak wczoraj mówił na uroczystym otwarciu komisji.

Tak, odbieram to jako taki cały system prowokacji, który ma służyć temu żeby przywrócić w ogóle debatę o Smoleńsku, bo przecież nie można debatować wobec, czy wokół postępowania prowadzonego przez prokuraturę, a Antoni Macierewicz i w ogóle politycy PiS chcą przywrócić Smoleńsk jako miejsce debaty, kłótni, rozdrapywania ran i tego wszystkiego z czym mieliśmy do czynienia jeszcze w kampanii wyborczej.

Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej twierdzi, że samolot rozpadł się w powietrzu i tak twierdzą naukowcy, którzy są w tej komisji.

No i właśnie takich ekspertów w „cudzymsłowiu” zaprasza do tej komisji żeby mówić takie rzeczy, tak niestworzone historie opowiadać żeby wywoływać dyskusję, bo to jest dla mnie absolutna polityczna prowokacja. No to właśnie ma wywołać emocje, jak widzę dzisiejsze gazety, to widzę też strony całe, całe szpalty poświęcone tylko tej komisji, o to właśnie chodzi żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od ważnych rzeczy, od programu 500 plus, który nie jest realizowany, o innych obietnic wyborczych.

Nie, będzie zrealizowany, od kwietnia, także nie sądzę żeby to było po to, to chyba chodzi o, ta komisja jest po to żeby ponieśli konsekwencje ci, którzy doprowadzili do zamachu, bo jak twierdzi PiS był zamach w Smoleńsku, także chyba chodzi o to żeby postawić na ławie oskarżonych Radosława Sikorskiego, Donalda Tuska, nie sądzi pan, że to o to chodzi?

Program 500 plus nie będzie realizowany w tym wymiarze obietnicy wyborczej, czyli…

Tak, ale czy nie chodzi o to…

A wracając do komisji oczywiście, tak, ale zanim to się wszystko stanie będziemy mieli festiwal oskarżeń, absurdalnych tez, trajektorii lotów, tego wszystkiego z czym mieliśmy kontakt w tej podkomisji, w tej komisji parlamentarnej, którą organizował Macierewicz. Dzisiaj ta komisja jest już państwowa, już jest rządowa, już ma zupełnie inny wymiar, debata, rozmowa, czy argumenty, które się pojawiają w tej dyskusji, więc ja uważam, że to tak, jak wtedy na własny użytek mógł kompromitować się Macierewicz, poseł wtedy Macierewicz z kolegami, tak teraz to jest kompromitacja państwa polskiego, bo instytucja jest państwowa.

W 2012 roku minister sprawiedliwości Jarosław Gowin mówił „z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to nie była, to nie był zamach, to była katastrofa, wiem ciut więcej na ten temat niż inni”, dzisiaj ten sam Jarosław Gowin, ale w roli wicepremiera w rządzie Beaty Szydło mówi, że jest dużo wątpliwości i nie wyklucza żadnej ewentualności.

No tak, bo jest zakładnikiem też swojej obecności w rządzi i tego, że jest wicepremierem, to z przykrością to przyjmuję, bo to jednak prawda jest tam, gdzie jest, to znaczy trudno zmienić zdanie w tak frontalny sposób, jak robi to premier Gowin.

Antoni Macierewicz wczoraj powiedział, że zniszczono 400 kart, 400 meldunków, ważnych w tej sprawie, w ważnej sprawie smoleńskiej.

Pani redaktor jeszcze będzie więcej absurdalnych oskarżeń, stawianych tez, ale tylko po to żeby budować wokół tego, po pierwsze żeby jakby narzucać taki język nieprawdziwej informacji, nieprawdziwego opisu, a po drugie żeby wywoływać debaty i dyskusje, bo przecież tak absurdalne tezy będą musiały, będą się spotykały z odpowiedzią normalnych ludzi, którzy mają wiedzę, oceniają tę sytuację w normalny sposób, także ekspertów z poprzedniej komisji i o to chodzi politykom PiS i Macierewiczowi.

Antoni Macierewicz zawsze twierdził, że były wybuchy na pokładzie samolotu, więc jak były wybuchy to ktoś musiał doprowadzić do tych wybuchów, ktoś musiał podłożyć tę bombę, skoro samolot rozpadł się w powietrzu, prawda, no i…

No tak, ale proszę zobaczyć też, że zaproszenie, ci eksperci, którzy są zaproszeni ich tezy, które stawiali cztery lata temu, dwa lata temu, rok temu zostały podważone, czy kompletnie obnażone ich racjonalność czy sens. Nie ma to żadnego znaczenia, bo teraz są znowu zapraszani, tylko jako eksperci już komisji rządowej.

No dobrze, tylko to będzie teraz poważniejsza sprawa, jak pan powiedział jest ta komisja, która jest państwowa, jeżeli komisja dojdzie do wniosków takich, o których mówiłam, czyli wybuch w powietrzu to na arenie międzynarodowej coś trzeba będzie z tym zrobić, tak?

No tak, ale proszę też dobrze przywołać argumenty ostatnich miesięcy, PiS nie chce już, czy rząd Beaty Szydło nie chcą już międzynarodowego śledztwa. Nikt nie mówi o międzynarodowym śledztwie, tak często bardzo ten argument był używany, prawda.

Dzisiaj słyszałam ministra Gowina, jak powiedział w telewizji publicznej, że nie wyklucza międzynarodowego śledztwa.

Ale to chyba po raz pierwszy, bo ostatni czas, ostatni raz był tylko atak na prokuraturę wojskową, że nieudolnie prowadzi postępowanie. Dobrze, znaczy niech będzie międzynarodowe śledztwo, nie ma żadnego problemu tylko żebyśmy wiedzieli, że tu już autorytet państwa jest kompromitowany i to nie będzie wstyd jednego ugrupowania, które zachowuje się w tej sprawie dosyć dziwnie, tylko będzie to kompromitacja państwa polskiego i na tym stracimy my wszyscy i reputacja naszego kraju.

Pamiętamy słynne słowa prezesa Kaczyńskiego, co mówił o tym, co się wydarzyło w Smoleńsku, o krwi itd., także sądzę, że to się nie zakończy tylko na papierze.

No dobrze, tylko tak jak pani redaktor powiedziała, jeżeli to jest, ma być element czy fragment przygotowania politycznej zemsty, to też uważam, że Polacy nie dadzą się zwieść, nie dadzą się oszukać, nie dadzą sobie narzucić takiej narracji, która jest po prostu absurdalna, to trzeba powiedzieć zupełnie wprost.

Gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, co znaczyły pana słowa, na Twitterze powiedział pan, że wobec braku zaufania Unii Europejskiej PO przejmuje obowiązek reprezentowania Polski w UE, to znaczy, że pan odbiera PiS…

Nie, nigdy, nigdy nie odbieram nikomu, ja tylko stwierdzam fakt i w czasie pobytu w Strasburgu, kiedy zobaczyłem w jaki sposób funkcjonują eurodeputowani PiS, jak nie walczą o polskie interesy w komisji budżetu, jak nie angażują się w prace europejskiego Parlamentu, który decyduje, potwierdza i przeznacza europejskie pieniądze w nowej perspektywie na poszczególne kraje i jak widziałem, z jakim zaangażowaniem robią to politycy Platformy Obywatelskiej to mówię tak, znaczy będziemy bronić pieniędzy dla Polski, będziemy bronić dobrej pozycji, dobrego imienia Polski, bo nie robią tego politycy partii rządzącej, o tym powiedziałem i to będę powtarzał, bo taka jest prawda. Tutaj nie ma kalkulacji…

Czyli to nie jest rząd na uchodźstwie, tak.

Nie, nie, będziemy tutaj twardą opozycją, nie będziemy organizować rządu na uchodźstwie, ale będziemy o tym mówić. Nie może być tak, że jest się antyeuropejskim, agresywnym w stosunku do polityki europejskiej, jako całości, a chce się korzystać z miliardów euro, chce się korzystać ze strefy Schengen i ze wszystkich dobrodziejstw, które przynosi uczestnictwo i członkostwo w Unii Europejskiej, to jest polityka PiS.

Ale Polacy widzą co innego, wczoraj pani premier spotkała się z prezydentem Hollande'm, dzisiaj przyjeżdża, czy przedwczoraj, dzisiaj przyjeżdża do Polski premier Cameron, czyli…

No to jest, tak, to jest jakbyśmy mówili bardziej młodzieżowym językiem powiedziałbym wielka ściema, bo naprawdę to, te spotkania, co one przynoszą, ja bym chciał się dowiedzieć jaki będzie efekt rozmowy z premierem Cameronem i co z zasiłkami dla Polaków mieszkających i pracujących na wyspach brytyjskich, bo widzę, że następuje kolejne wycofanie się z tych obietnic rządu Beaty Szydło i Polacy na tym mogą stracić.

No nie przyczynia się do tego Donald Tusk, który zgadza się z Cameronem, że należy obciąć zasiłki dla tych, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii?

Nie, nie, nie zgadza się z Cameronem, denegocjują kwestię przecież nie polskiego interesu i polskich…

No wszystkich, którzy pracują, ale m.in. Polaków.

Rozmawia, no jest przewodniczącym Rady Europejskiej, natomiast negocjacje w sprawie polskich prowadzi polski rząd i premier Szydło, a nie przewodniczący Rady Europejskiej.

To uważa pan, że premier Szydło nie powinna się zgodzić na to żeby obciąć zasiłki dla tych, którzy przyjeżdżają?

Nie wiem tego, ale…

A no nie wie pan, a co pan by zrobił.

Nie, ale ja bym przede wszystkim porozmawiał, skoordynował swoje rozmowy z premierem Cameronem z Donaldem Tuskiem, ciekawe kiedy rozmawiała pani premier Szydło z Donaldem Tuskiem, żeby mieć informacje, jaka jest polityka Wielkiej Brytanii. Mówię tylko o tym, że nie można robić polityki w taki sposób zewnętrzny, że pokazujemy się, robimy sobie zdjęcie, przemawiamy, mówimy w okrągłych słowach o rzeczach, które były lub nie były, bo to nie ma znaczenia.

Są konkretne rzeczy, już nie chcemy caracali, tylko kilka caracali chcemy, no to są konkretne rzeczy, które robimy.

Tylko Francuzi mają inne zdanie w tej sprawie. Jeżeli my będziemy tak…

Najważniejsze jest zdanie Polaków.

No dobrze…

Polskiego rządu.

Tylko jeżeli umowy pacta sum servanta, jeżeli my będziemy podważać umowy, które podpisaliśmy, które wynegocjowaliśmy, jeżeli będziemy w taki sposób budować sobie przyjaciół i partnerów w Europie to się skończy w taki sposób, że zostaniem pozostawieni naprawdę na kompletnym aucie, do tego prowadzi polityka rządu PiS.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że to prof. Rzepliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego wprowadza anarchię i nie zgadza się prezydent żeby, tak już skracając jego wypowiedź, na to żeby w obecnym składzie debatowano, orzekano konstytucyjność ustawy o Trybunale.

Ja mam wrażenie, że prezydent Duda ma kłopot z TK, jako instytucją i z poczuciem niezależności tegoż Trybunału i osobiście z prof. Rzeplińskim, prezesem Trybunału. I uważam, że w tak ważnym miejscu i tak ważne instytucje, które wpływają na jakość polskiego rządzenia i tego, że Polska jest państwem prawa, czy chcemy żeby była państwem prawa to jest niedobry sygnał i pan prezydent i zawsze o to prosiłem i apelowałem powinien być arbitrem i powinien być ponad polityczny, czy partyjny konflikt, szczególnie w takim wymiarze, jak sąd konstytucyjny.

Czy Platforma zagłosuje za 500 plus?

Będziemy dzisiaj, zorganizujemy spotkanie zarządu krajowego, podejmiemy ostateczne decyzje i przedstawimy własny projekt ustawy, który będzie, nie będzie wykluczał nikogo z tego programu, czyli nie będzie prowadził do takiej sytuacji, że dzieci są równe i równiejsze, że matki samotnie, matkom samotnym nie przysługuje pomoc, a pierwsze dziecko jest kimś gorszym niż drugie, trzecie i czwarte, tak nie może być.

No widzi pan, a za czasów premier Ewy Kopacz też można było dawać po 500 i można było równo.

I dawaliśmy i wsparcie dla…

Ale nie tak, jak proponuje PiS.

Nie tak spektakularnie, ale bardzo systematycznie i konsekwentnie i rząd Ewy Kopacz rzeczywiście był w tym wymiarze najlepszy w ostatnich latach. (...)"

Cała rozmowa: www.radiozet.pl


bg Image