Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/budka.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/budka.png'
budka.png

- PiS chce ograniczyć wolności obywatelskie, stworzyć przy pomocy Zbigniewa Ziobry państwo inwigilacji i kontroli. To powrót do lat 2005-07, ale z lepszymi narzędziami - mówił w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim poseł Borys Budka.

"Krzysztof Grzesiowski: Poseł Borys Budka, poseł Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry, panie pośle, witamy.

Borys Budka: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Przypomnijmy: były minister sprawiedliwości, chociaż nie były prokurator generalny.

No i najlepiej, żeby tak zostało, żeby politycy nie zajmowali się ściganiem przestępców, tylko politycy zajmowali się rządzeniem, a ściganiem przestępców zajmowali się fachowcy, przede wszystkim ludzie z doświadczeniem, ludzie, którzy wiedzą, jak walczyć z przestępczością, a nie tylko prokuratura może służyć do celów medialnych czy też promocyjnych.

Sejm ustawę przyjął, Senat ustawę przyjął, ustawę o prokuraturze, czeka zatem na podpis prezydenta. Czy w tym dokumencie nie widzi pan żadnych rozwiązań korzystnych z punktu widzenia obywatela Rzeczpospolitej?

Oczywiście, że założenia są bardzo chlubne, tylko, niestety, diabeł tkwi w szczegółach. Tak naprawdę funkcjonowanie prokuratury zależy od jej organizacji, od ludzi, którzy stoją na czele prokuratury i od tego, jak rozłożony jest ciężar spraw, jak wielu prokuratorów będzie te sprawy prowadzić. Natomiast w tej ustawie udaje się, że tym remedium na czasami zbyt powolne funkcjonowanie prokuratury, czasami za brak nadzoru, jest to, że na czele stanie polityk. Nie mówię tutaj, z jakiej opcji politycznej, bo jest to rozwiązanie systemowe. I minister sprawiedliwości, który jest politykiem, dostał takie narzędzie do nadzoru prokuratury, że strach się bać. Dostał na przykład możliwość wydawania wiążących poleceń każdemu prokuratorowi. Co to oznacza? Że tak naprawdę osoba, która siedzi w Warszawie w zaciszu gabinetu, będzie mogła decydować o tym, czy gdzieś w Polsce, w jakiejś gminie należy przedstawić Kowalskiemu przysłowiowemu zarzuty, czy też jednak lepiej poczekać z dwa miesiące, zanim zostaną na przykład rozstrzygnięte na przykład wybory samorządowe. Czy też na przykład będzie mógł minister sprawiedliwości wydawać wiążące polecenia co do czynności operacyjnych służbom specjalnym. Ja do teraz zastanawiam się, jak minister Mariusz Kamiński dopuścił, żeby takie uprawnienia wylądowały w ręce ministra, który nie koordynuje służb, czyli w ręce ministra sprawiedliwości.

A może to jest tak, panie pośle, bo pan mówi, że to rozwiązanie systemowe, ale w przypadku tej emocjonalnej dyskusji nad nową ustawą o prokuraturze być może ważną rolę odgrywa osoba, która tę funkcję ma połączyć, czyli Zbigniew Ziobro, że gdyby to nie był on, to może ta dyskusja byłaby, no, nieco inna.

Z pewnością ta ustawa jest motywowana, niestety, również błędami, które w latach 2005–2007 popełnił pan minister Ziobro, będą prokuratorem generalnym i ministrem sprawiedliwości. Bo przypominam, że właśnie wówczas dochodziło do takich sytuacji, gdzie były zarzuty o to, że minister sprawiedliwości wychodzi poza przypisane mu kompetencje. Przypomnę tylko słynne konferencje prasowe, na których minister sprawiedliwości, prokurator generalny brał akta ze śledztwa i oznajmiał opinii publicznej, jak to ktoś jest wyjątkowym bandytą, nigdy nie zabije już innej osoby, po czym za te słowa musiał przepraszać.

Ale oczywiście nie można tej dyskusji spychać tylko na ten tor osobowy, bo oczywiście to byłoby zbytnie uproszczenie. Tak naprawdę jeżeli chodzi o funkcjonowanie prokuratury, to skupiono się w tej publicznej dyskusji nad osobą ministra Ziobry. To, oczywiście, jest ta wisienka na torcie. Natomiast całe rozwiązanie oddające prokuraturę politykom jest rozwiązaniem błędnym. W żadnym kraju Unii Europejskiej nie jest tak, by taka unia personalna... by ktokolwiek stawiał polityka na czele prokuratury, dlatego że jest to... prokuratura jest szeroko pojmowanym... jest organem ochrony prawnej, niektórzy mówią: stanowi część wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście to jest taki pogląd, który budzi wątpliwości, ale przede wszystkim prokurator ma bardzo duże kompetencje, na przykład w stawianiu komuś zarzutów. I teraz możemy sobie wyobrazić, że jeżeli gdzieś na górze w zaciszu gabinetu w Warszawie padnie dyspozycja, że komuś trzeba przedstawić zarzuty, to prokurator rejonowy tam na dole będzie zobligowany do wykonania tego polecenia. Co więcej, nawet jeśli po drodze zostanie złamane prawo, to obecne przepisy, te uchwalone, dają możliwość, żeby taki prokurator nie poniósł odpowiedzialności dyscyplinarnej, jeśli będzie działał (uwaga!) w słusznym interesie społecznym. To konia z rzędem... (...)"

Źródło: polskieradio.pl

 

 

 


bg Image