crop-IADDH0EbE9CU773_180x130-0.png

- Poza tym PiS w kampanii mówił o kwestiach socjalnych. Jedyne, co jest, to nowe podatki. Społeczeństwo, wybierając PiS, nie głosowało na nowy ustrój państwa. To też oszustwo - mówił Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Andrzej Halicki w rozmowie z Przemysławem Harczukiem.

""Super Express": - W zdecydowanej większości sondaży liderem opozycji jest Ryszard Petru, a jego Nowoczesna zdecydowanie wyprzedza Platformę Obywatelską. Czemu tak pikujecie w sondażach.

Andrzej Halicki: - Te sondaże bez wątpienia są konsekwencją przegranej w wyborach. Zazwyczaj w takich sytuacjach w pierwszym okresie po zmianie władzy następuje wzrost poparcia dla zwycięzcy i spadek dla głównego pokonanego. W przypadku Platformy Obywatelskiej po głosowaniu doszedł także brak przewodniczącego, sekretarza generalnego. Teraz partia musi się na nowo określić, zorganizować. 

- I z Grzegorzem Schetyną na czele partii wszelkie błędy i słabości znikną jak za dotknięciem różdżki? 

- Wybór lidera jest tylko pierwszym krokiem. Nie możemy patrzeć na sondaże, ale zadbać o to, by stać się naprawdę realną opozycją. Efekty tych działań przyjść muszą za lat trzy lub cztery, czyli wtedy, gdy będą wybory. To musi być proces spokojny, wiarygodny, oparty na celach programowych, a nie bieżącej przepychance politycznej. Musimy być otwarci na ludzi i środowiska, które razem z nami będą chciały te cele realizować. Krótko mówiąc - konieczna jest nowa Platforma. Będąca propozycją dla Polaków, którzy nie są zadowoleni ze zmian, które z zapowiadaną dobrą zmianą nie mają nic wspólnego, i dziś obawiają się o stan demokracji w państwie. 

- Jeśli chodzi o demonstracje KOD, pojawia się zarzut, że w protestach biorą udział głównie osoby związane z poprzednią władzą, mówi się też o paniach w futrach z norek czy kawiorowej opozycji. I - szczerze mówiąc - nie wydaje mi się, by sprawy takie, jak niezrozumiały dla wielu konflikt o Trybunał Konstytucyjny czy zmiany w mediach publicznych, interesowały przeciętnego Kowalskiego. 

- Gdyby nie interesowały ludzi, to te tysiące nie wychodziłyby na ulicę. Nie można tego protestu bagatelizować, jak robią to politycy PiS, mówiący, że protestuje tylko dawny establishment, osoby usunięte z urzędów. To jest nieprawda. Właśnie propaganda, opowiadanie rzeczy nieprawdziwych, wciskanie ludziom kitu powoduje opór społeczny. Ludzie nie zgadzają się z arogancją władzy i kłamstwem. A kłamstwo jest fundamentem Prawa i Sprawiedliwości. Począwszy od nazwy, poprzez wszystkie tej partii działania. (...)"

Cała rozmowa: se.pl

bg Image