Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak3.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak3.png'
siemoniak3.png

- Myślę, że liderom politycznym potrzeba więcej rozsądku, więcej odpowiedzialności. Grzegorz Schetyna ma te cechy - mówił Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Tomasz Siemoniak w rozmowie z Konradem Piaseckim.

"Konrad Piasecki: W Kontrwywiadzie RMF FM niedawny wicepremier, niedawny minister obrony i niedawny kandydat na szefa Platformy Obywatelskiej. Tomasz Siemoniak, dzień dobry, witam.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Wyniki jeszcze nieznane. I będą ukrywane dziś do 14.

Nie znam tych wyników.

Ale nie przewiduje pan, że mimo wszystko na pana głosowali? Bo pańskie nazwisko na tej karcie do głosowania było.


To nie ma większego znaczenia, bo wycofałem się z tych wyborów. Niemniej jednak zdarzyło się to w trakcie trwania procedury, więc mogło się zdarzyć, że jakieś osoby zagłosowały. Nie ma to wpływu na potencjalny wynik wyborów.

Na 17 tys. uprawnionych do głosowania, udział w wyborach Platformy wzięło 8,5 tys. Trochę niedobitki z tej Platformy.

W poprzednich wyborach, gdy kandydowali Donald Tusk i Jarosław Gowin, też frekwencja była mniej więcej na poziomie 50 proc., o ile dobrze pamiętam. Widać tyle osób decyduje się na to, żeby w tej procedurze oddać głos. Za daleko idących wniosków z tego bym nie wyciągam.

Nie myśli pan, że to już ostatnie takie głosowanie w Platformie, bo już następnym razem nie będzie miał kto głosować?

Nie, uważam, że takie głosowanie powszechne jest bardzo mobilizujące. Ciekaw jestem, gdyby w innych partiach ktoś się zdecydował na to, żeby głosowali wszyscy członkowie, jaka byłaby tutaj frekwencja. Odważnie podjęliśmy taki eksperyment i myślę, że jest to bardzo dobre.

Czym właściwie Grzegorz Schetyna przekonał pana do wycofania się z rywalizacji?

Umówiliśmy się na bliską współpracę, na wspólne prowadzenie Platformy.

Tak, ale mogliście się umówić w innym układzie. To pan mógł być szefem, a on pańskim zastępcą a nie odwrotnie.

Uznaliśmy, że tak będzie lepiej, że w takiej konfiguracji lepiej poprowadzimy. Uważam, że w takiej sytuacji, w jakiej jest Polska i w jakiej jest Platforma, nasza dalsza rywalizacja, konkurencja, która była prawdziwa, nie służyła partii.

Wszystko rozumiem - dobro partii, niechęć do skłócenia się. Tylko dlaczego taki układ a nie inny? Dlaczego Schetyna liderem a pan jego zastępcą?

Nie wiem, może alfabetycznie się umówiliśmy.

Niewiele was dzieli - on druga "c", pan druga "i".

Ale jednak kilka liter nas dzieli. Uważam, że takie rozwiązanie jest dobre.

Może się panu po prostu nie chciało?

Nie, bardzo chciałem, przejechałem przecież tysiące kilometrów, ścisnąłem tysiące rąk.

Może on chciał bardziej?

Nie oceniałbym tego, kto chciał bardziej. Ale bardzo jestem zadowolony z tego, że dzisiaj kończy się ten czas wyborczy w Platformie, będziemy mieć lidera, wokół którego wszyscy powinni stanąć, bo sytuacja jest trudna.

Charyzmatycznego lidera?


Myślę, że Grzegorz Schetyna ma wszelkie cechy, żeby poprowadzić Platformę do odbudowy pozycji i do zwycięstw wyborczych.

A w czym jest lepszy od Jarosława Kaczyńskiego?

Jest to człowiek z ogromnym poczuciem odpowiedzialności za Polskę, umiejący budować partię.

O Jarosławie Kaczyńskim powiemy zapewne to samo.

Raczej skłóca ludzi, raczej przyklaskuje takiej polityce nienawiści, którą PiS prowadzi. Sam widziałem, jak w Sejmie Jarosław Kaczyński ochoczo krzyczał "złodzieje" do klubu Platformy. Myślę, że liderom politycznym potrzeba więcej rozsądku, więcej odpowiedzialności. Grzegorz Schetyna ma te cechy.

W czym jest lepszy od Ryszarda Petru w takim razie, bo ta przestrzeń PO to dzisiaj przestrzeń między Kaczyńskim a Petru. Coraz mniejsza zresztą.

Grzegorz Schetyna ma ogromne doświadczenie polityczne, był marszałkiem Sejmu, wicepremierem, ministrem w kilku resortach - myślę, że kogoś takiego w tej chwili potrzeba, a poza tym pyta pan o osoby spoza PO. Jarosław Kaczyński i Ryszard Petru są poza PO.

Tak, tylko że za chwilę taka rywalizacja was czeka. Tutaj Jarosław Kaczyński i PiS, tutaj Ryszard Petru i Nowoczesna, a po środku PO - coraz bardziej osamotniona, coraz słabsza, z coraz mniejszym poparciem, coraz bardziej zanikająca, z coraz  mniejszą ilością tych, którzy biorą udział w wyborach, itd. itd.

Łączy mnie z Grzegorzem Schetyną to, że bardzo lubimy trudne sytuacje. Razem pracowaliśmy w MSW, gdzie kryzysy, klęski żywiołowe to była nasza codzienność, więc wydaje mi się, że ta trudna sytuacja PO bardzo nas mobilizuje. (...)"

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image