lewandowski.png

"Widać gołym okiem rujnowanie naszej pozycji w Europie - upokarzające dla całego pokolenia, które cierpliwie budowało polską markę. Jest to wyrok zbiorowy za grzechy PiS. Cenę zapłaci cała Polska!

Za komuny wszystko było proste. Kraj był zniewolony, a żelazna kurtyna oznaczała także blokadę informacji. Dawanie świadectwa prawdzie było czynem patriotycznym, wprawdzie karalnym, ale koniecznym, by demokratyczny świat nie uległ komunistycznej propagandzie. By edukować licznych "pożytecznych idiotów" szczerze zafascynowanych Krajem Rad oraz utrudnić robotę rozmaitym agentom Kremla siejącym kłamstwo. Wspomagał ich oficjalny głos Kremla w stylu "a u was biją Murzynów", zbliżony niestety do dzisiejszych reakcji PiS na krytykę z zagranicy.

Teraz żyjemy w odzyskanej, wolnej Polsce. W kraju powszechnie podziwianym za mądry sposób zagospodarowania wolności. O tym, że Polska to brzmi dumnie, mógł się przekonać każdy Polak w dowolnym miejscu w świecie. Gorliwie - ale bez efektu z uwagi na brak wiarygodności - zniesławiała nasz kraj na forum Europy pisowska opozycja. Jest to tak solidnie udokumentowane, że ta prawda powinna wreszcie dotrzeć do świadomości Kukiza czy minister Kempy, by wiedzieli, w którą stronę rzucać oskarżenia o donosicielstwo.

Mamy początek 2016 r. i odsłuchanie w Parlamencie Europejskim, bo Polska wydłużyła listę europejskich kłopotów. Otwieramy nowy, ponury rozdział jako pierwszy kraj objęty procedurą monitorowania zagrożeń dla praworządności. Dla mnie i całej opozycji, świadomej tych zagrożeń, rodzi się moralny dylemat. Widać gołym okiem rujnowanie naszej pozycji w Europie - upokarzające dla całego pokolenia, które cierpliwie budowało polską markę. Jest to wyrok zbiorowy za grzechy PiS. Cenę zapłaci cała Polska! (...)"

Źródło: wyborcza.pl


bg Image