trzaskowski2.png

- Partnerzy w Europie są zaskoczeni zmianami w Polsce, które przeprowadza PiS - zwrócił uwagę Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Rafał Trzaskowski, w rozmowie z Moniką Olejnik.

"Monika Olejnik: Czy pan się wstydzi za to, co się wydarzyło wczoraj w Brukseli, bo to jest państwa odpowiedzialność i jak mówi Beata Kempa powinni się państwo wstydzić.

Rafał Trzaskowski: No ja zupełnie nie rozumiem tej narracji, dlatego że odpowiedzialność jest rządu, bo nasi partnerzy są zaniepokojeni tym, co PiS wyprawia w Polsce, więc nie rozumiem, jak można próbować przerzucić odpowiedzialność za to, co dzieje się w Brukseli na opozycję, to jest jakieś naprawdę, no wielkie nieporozumienie i próba odwracania kota ogonem.

Monika Olejnik: Jak mówi premier Szydło, dzisiaj rano mówiła to politycy PO zainteresowali Unię tym, co się dzieje w Polsce.

Rafał Trzaskowski: Znaczy no pani premier, z całym szacunkiem, no przecenia nasze możliwości, bo my nie jesteśmy w stanie poruszyć całej Europy, ponieważ to zaniepokojenie jest w bardzo wielu stolicach i w wielu instytucjach unijnych, a mówiąc zupełnie poważnie to nie my skarżyliśmy się na Polskę w unijnych instytucjach, raczej robili to politycy związani z PiS, no i próba udawania, że to przez nas Unia się interesuje tym, co się dzieje w Polsce jest po prostu próbą odwracania kota ogonem, no i tak mówiąc językiem potocznym odwrócenia uwagi Polaków po prostu od tego, co dzieje się w Polsce, dlatego że nasi partnerzy są po prostu zaniepokojeni tym, co wyprawia PiS w Polsce, zadają pytania, czasami te opinie są na wyrost, jeżeli one są krzywdzące i porównuje się nas do demokracji putinowskiej, to również PO protestuje, natomiast no nie da się ukryć, że część tych pytań jest uzasadniona.

Monika Olejnik: Premier mówi, że na spotkaniu z nią mówili państwo, pan mówił, że będziecie ramie w ramię razem z polskim rządem i zacytowała pana wypowiedź pani premier, powiedziała, że pan Brukseli powie, że w Polsce nie jest łamana demokracja, tak dzisiaj mówiła rano w TVN24.

Rafał Trzaskowski: Więc to jest olbrzymie nadużycie, dlatego że myśmy jasno powiedzieli, że jeżeli będą opinie, które będą nie przystawać do rzeczywistości w Polsce, właśnie porównania do putinowskiej demokracji, czy do tego, że nie ma w Polsce demokracji, będziemy jasno mówili, że nieprawda. Natomiast ja akurat na tym spotkaniu z panią premier jasno powiedziałem, że my nie zamierzamy nie krytykować rządu i nie odmawiamy sobie prawa do krytyki, bo jesteśmy zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce i tutaj nie podzielamy tej optymistycznej wizji pani premier i jasno to żeśmy zapowiadali i deklarowali. Natomiast oczywiście spotkanie odbyło się w atmosferze pozytywnej, wszyscy jesteśmy dobrze wychowani, natomiast nie było ze strony PO zapewnień, że my będziemy szli ramie w ramię z polskim rządem wobec tej sytuacji, to jest olbrzymie nadużycie.

Monika Olejnik: No dobrze, czyli co, czyli Platforma Obywatelska będzie krytykowała w Brukseli to, co robi polski rząd.

Rafał Trzaskowski: Nie, myśmy też powiedzieli i pani premier i ja to mówiłem również otwarcie, że my nie będziemy na pewno w pierwszym szeregu. To nie jest tak, że my inicjujemy tę debatę, to nie jest tak, że my jesteśmy stroną, która zdaje pierwsze pytania, to są pytania naszych partnerów, którzy są no mówiąc krótko zaskoczeni tymi zmianami, które w Polsce w tej chwili są przeprowadzane. Natomiast to nie znaczy, że nasi posłowie będą milczeć, to nie znaczy, że nasi posłowie nie będą zadawali merytorycznych pytań, natomiast nie będziemy podgrzewać tej atmosfery, w przeciwieństwie do tego, co robiło PiS w 2011 roku, kiedy sprawowaliśmy przewodnictwo w UE, bardzo ważny moment i wtedy premier Tusk był niesłychanie mocno atakowany przez polityków PiS. Ja pamiętam, że były, tak ostre wypowiedzi były tylko ze strony greckich komunistów i polityków PiS i w 2014 r., no przygotowywanie rezolucji o tym, że w Polsce nie ma demokracji, że tak naprawdę wybory samorządowe zostały sfałszowane, sugerujące to i wypowiedzi wtedy pamiętam niektórych polityków PiS, że to właśnie jest putinizacja, używanie dokładnie tych samych słów, więc jakby no nie bądźmy hipokrytami. Myśmy na tym spotkaniu mówili jasno nie zgodzimy się na przesadę, nie będziemy inicjować tej debaty, natomiast nie będziemy sobie odmawiać prawa do krytyki, zwłaszcza merytorycznej.

Monika Olejnik: Dobrze, ale czy to, co się wczoraj wydarzyło, czyli procedura sprawdzania praworządności w Polsce, może się zakończyć sankcjami? Jeżeli Węgry są, Węgry będą miały głos przeciwny?

Rafał Trzaskowski: Bardzo trudno będzie zakończyć tę procedurę sankcjami i szczęście naszego kraju na tym polega i bardzo dobrze, dlatego że PO też nie chciałaby żeby Polska, na Polskę zostały narzucone sankcje, bo procedura wygląda w ten sposób. W tej chwili mamy dialog, w tej chwili Komisja chce usłyszeć odpowiedź na swoje pytania, bo na razie dostawała tylko listy z pohukiwaniami w rodzaju tych, które wysyłał minister Ziobro, odwołując się do wojny i wysyłał listy do Timmermansa, Holendra, którego rodzinne miasto wyzwalali Polacy, więc rzeczywiście grochem o ścianę, natomiast później rzeczywiście Komisja może rekomendować dalsze kroki przede wszystkim polskiemu rządowi, jeżeli to wszystko zostanie zignorowane, to Komisja może wystąpić o to żeby rozpocząć już procedurę nuklearną i nałożyć sankcje. Ale tu rzeczywiście najpierw trzeba będzie czterech piątych państw członkowskich, a potem jednomyślności żeby nałożyć sankcje. (...)"

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image