trzaskowski2.png

"Nie widzę ze strony Prawa i Sprawiedliwości woli ustępstw i rozmowy" - powiedział wiceprzewodniczący klubu PO Rafał Trzaskowski w rozmowie z "Super Expressem".

"Super Express": - Jak ocenia pan nieoficjalne spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premier Beaty Szydło z węgierskim premierem Viktorem Orbanem?

Rafał Trzaskowski: - W takich nieoficjalnych spotkaniach nie ma niczego nadzwyczajnego, politycy odbywają je często. Dziwić może trochę fakt, że w spotkaniu uczestniczy prezes partii, czyli Jarosław Kaczyński. Ale premier Węgier jest też liderem Fideszu, a więc mogło to być spotkanie liderów dwóch ugrupowań. Sensacji bym się tu jednak nie doszukiwał.

- A dlaczego do spotkania doszło akurat teraz?

- Być może powodem była krytyka niektórych działań polskiego rządu ze strony Unii Europejskiej. Jarosław Kaczyński spotykając się z Orbanem mógł skonsultować, jak premier Węgier radził sobie z krytyką UE. Jednak między Polską i Węgrami widzę istotne różnice. Viktor Orban umiał być elastyczny i prowadzi w gruncie rzeczy bardzo pragmatyczną politykę. Przede wszystkim odpowiadał na zarzuty formułowane przez unijnych polityków, był otwarty na debatę, w szczególnych sytuacjach potrafił ustąpić. Ze strony rządu Prawa i Sprawiedliwości ani woli ustępstw, ani nawet rozmowy w tym momencie nie widzę.

- Prezydent Andrzej Duda będzie niedługo w Brukseli, więc jakieś rozmowy ze strony władz Polski będą prowadzone. Natomiast politycy PiS zarzucają PO, że zerwała współpracę z Grupą Wyszehradzką i że teraz te relacje zostaną odbudowane...

- Nie jest to prawda. Współpracowaliśmy w ramach Grupy Wyszehradzkiej do czasu, gdy państwa grupy miały wspólne interesy. I nadal uważamy, że współpraca w ramach grupy w sprawach korzystnych dla państw do niej należących jest konieczna. Nie można jednak ograniczać się tylko do tego jednego sojuszu. (...)

Źródło: se.pl


bg Image