schetyna9.png

"Będziemy wspierać niezależność instytucji, dzisiaj TK, za chwilę służby cywilnej, później prokuratury, mediów publicznych, a później jeszcze samorządu terytorialnego - powiedział Grzegorz Schetyna w rozmowie z Moniką Olejnik.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, były minister spraw zagranicznych, walczący o pierwsze miejsce w Platformie Obywatelskiej, witam.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani i kłaniam się państwu.

Pamiętajmy o sercu Kasi, słyszał pan o naszej fundacji 7625, można wysłać esemesa i pomożemy dwuletniej Kasi. Panie pośle, panie ministrze krytykują, krytykuje rząd zagranica, były premier Belgii Guy Verhofstadt powiedział, że jeżeli ustawa wejdzie w życie to Trybunał zostanie usunięty z listy państw demokratycznych.

Tak, no…

Ustawa weszła w życie, wczoraj prezydent podpisał ustawę.

Tak, to ostrzeżenia, które słyszymy w Europie są bardzo takie coraz bardziej intensywne, ten polityk, o którym pani mówi to szef liberałów, frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim. Wypowiadał się także minister spraw zagranicznych Luksemburga, czyli szef prezydencji, Luksemburg ma prezydencją teraz, za chwilę będą mieli ją Holendrzy i też pewnie będą się odnosić do kwestii wolnościowych i kwestii ustawowych w Polsce. To nie jest dobra sytuacja dla nas, bo ten obraz bardzo, bardzo dobry przez ostatnie lata jest coraz bardziej opisywany w złym świetle. Obraz Polski nie jest już ani dobry, ani bardzo dobry, jak wcześniej, ale Europa jest zdumiona tym, co dzieje się w Polsce.

Ale właściwie Europa, jak to mówi, możemy pokazać Europie gest Kozakiewicza, jak mówi euro deputowany prof. Legutko, szczególnie Niemcom.

I szczególnie w nowej perspektywie finansowej, w której Polska otrzyma 400 milionów złotych, to są rzeczy, to jest język absurdalny, który nawet nie tyle szkodzi, co kompromituje Polskę w Europie, bo Europa nie posługuje się takim językiem we własnej, europejskiej rodzinie. Polska jest dużym krajem, jej głos jest słuchany i ważny w polityce europejskiej. Jeżeli dzisiaj Europa słyszy głos taki, jaki pani zacytowała, to nas po prostu rujnuje, naszą opinię i możliwość wpływania na politykę europejską.

Zaskoczył pana prezydent wczoraj podpisując ustawę?

Tak, bo myślałem, że przynajmniej wykona…

…gest

I gest i stworzy takie, nawet myślałem o pozorach, ale konsultacji, analizy tego dokumentu, on po prostu przyjechał z Wisły po to żeby go podpisać i wrócił na wakacje, na ferie, więc to dla mnie jest coś zupełnie niepoważnego, bo wpisał się w ten sposób w taki pisowski scenariusz, od początku do końca polegający na tym żeby zniszczyć i po prostu stłamsić Trybunał Konstytucyjny. I tą kropką na i, tej próby była właśnie ta wycieczka czy przyjazd prezydenta Dudy i złożenie podpisu pod tą ustawą.

Ale czy nie szkoda prezydenta, że na początku swojej kadencji tak szybko podpisuje ustawy, mieliśmy przykład z ustawą o podwyższeniu o 70 proc. dla menadżerów żeby płacili podatku, okazuje się, że ustawa jest z defektem i trzeba ją nowelizować.

No tak, dlatego że nie ma czytania, te ustawy, te projekty ustaw, które wychodzą z Sejmu i przegłosowywane przez większość pisowską nie są analizowane, z Sejmu i z Senatu, nie są analizowane, nie ma do tego dystansu, prawnicy się tym nie zajmują, tylko jest polityczna decyzja. I uważam, że to jest bardzo takie niepokojące i się dziwię prezydentowi Dudzie, że przecież po wyborach, kiedy głosowało na niego 8,6 mln Polaków, że podejmuje takie decyzje i tak naprawdę rujnuje swój autorytet, autorytet głowy państwa i to są straty, które są nie do odrobienia. To zawsze już tak będzie, już nie będzie powrotu do tego poziomu zaufania społecznego, wiary w to, że prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków.

Ale prezydent Trybunału Konstytucyjnego nie przyjmuje do wiadomości podpisania ustawy, zbierze się 12 stycznia Trybunał, Trybunał będzie rozstrzygał sprawę uchwały, na podstawie której wybrano pięciu sędziów przez parlament i jeżeli ktoś zaskarży tę ustawę, to Trybunał będzie się nią zajmował bez tych pięciu sędziów.

Tak, ale no przyzna pani redaktor, że to jest efekt pewnej sytuacji. No przecież doprowadziła do tego większość pisowska rozpętując taką wojnę z Trybunałem Konstytucyjnym. Jeżeli ta rozmowa, nawet jeśli chodzi o projekty, o ustawy, o całą legislację byłaby prowadzona w normalny sposób to też te reakcje Trybunału byłyby inne, bardziej normalne, cywilizowane, a teraz…

A teraz nie są cywilizowane.

A teraz są twarde, bo wpisane w kontekst takiej bardzo dziwnej sytuacji, która została wytworzona przez większość PiS w Sejmie i w Senacie, więc ja uważam, ja oceniam to po prostu w taki sposób, że Trybunał odpowiada bardzo twardo i utrzymuje swoją zasadniczość, że nie jest, nie podlega Sejmowi, ani Senatowi, tak jak władza sądownicza nie podlega ustawodawczej, czy wykonawczej.

Prezes Rzepliński powiedział wczoraj, że podlega tylko Konstytucji.

Dokładnie tak. Uważam że i to jest bardzo ważne żeby utrzymać, żeby utrzymać ten kierunek, żeby bronić konstytucyjności i niezależności Trybunału, bo to chodzi już o całą władzę sądowniczą w Polsce, bo jeżeli Trybunał zostanie złamany przez większość PiS, to będziemy mieli powtórzenie multiplikacji tych spraw dotyczące wszystkich sędziów, całego środowiska sędziowskiego, chodzi o to żeby mieć na nie wpływ. Nie może tak być, bo to jest uderzenie w trójpodział władzy i absolutnie zasadnicza sprawa co do funkcjonowania państwa prawa.

Prezydent wczoraj przestrzegał żeby nie mówić nieprawdy w mediach, bo ta nieprawda biegnie, płynie właśnie do Europy i potem mamy takie efekty, jakie mamy.

No tak, tylko kto, fakty mówią, siła tych faktów jest taka, jaka jest, to znaczy te rzeczy, które przyjmuje polski parlament, sposób prowadzenia debaty…

„Pamiętajmy – przepraszam – że każde słowo jest słyszane nie tylko w Polsce, ale że Polska jest także jednym z większych krajów Unii Europejskiej, słowa, które u nas padają są słyszane również za granicą, proszę zatem, aby mówić prawdę i proszę, aby nie manipulować, aby fakty były podawane takimi, jakie są”.

No tak i tak jest, tutaj żadne słowa nie zaczarują, ani naszej opinii, która jest o nas w Europie, ani tego, co robimy i co robi sam prezydent Duda. Powinien bardziej, rzeczywiście pracować z prawnikami i mieć własne zdanie i własną ocenę, a nie wpisywać się, nie potwierdzać, że jest częścią środowiska pisowskiego i że dzisiaj jest prezydentem, a tak naprawdę był, jest i będzie stamtąd i będzie o tym pamiętał, bo to jest jednak zbyt duża odpowiedzialność być prezydentem Rzeczpospolitej.

A co zrobi Platforma w tej sprawie?

No będziemy dzisiaj składać skargę do TK na temat, w sprawie nowelizacji tej ustawy, my będziemy walczyć i będziemy wspierać niezależność instytucji, dzisiaj TK, za chwilę służby cywilnej, tak naprawdę już ta sprawa rozbioru służby cywilnej się zaczęła, później prokuratury, niezależności instytucji Prokuratura, a za chwilę mediów publicznych, a później jeszcze samorządu terytorialnego.

No projekt ustawy o mediach już jest w Sejmie.

No tak.

Projekt ustawy o Prokuraturze już jest w Sejmie.

I też jest przyniesiony, a jeszcze na razie nieprocedowany, bo to jest projekt przypomnijmy podpisany przez piętnastu posłów PiS, tak żeby ominąć konsultacje społeczne, żeby on nie był projektem rządowym tylko poselskim, jakby takim z zewnątrz wrzuconym, wynikający z aktywności posłów PiS, oczywiście tak nie jest, PiS chce uniknąć konsultacji rządowej, chce uniknąć debaty nad tymi projektami, dlatego wrzuca, wprowadza je tylnymi drzwiami, w tych wszystkich sprawach PO będzie bardzo twardo debatować, dyskutować i informować opinię publiczną.

Ale słuchał pan wczoraj prezydenta?

Tak.

I prezydent był przekonany do tego, że słusznie zrobił, że podpisał ustawę.

Ale takie pani miała wrażenie, ja myślałem, że był zdenerwowany, że taki nie był pewny tego, co mówi, takie apele i adresy do zagranicy przecież nie dotyczą materii ustawy. Jest prawnikiem, więc mi się wydaje, że wiedział, co robi i wiedział, że nie jest, prawnie nie jest po dobrej stronie, nie ma racji podpisując i akceptując taki sposób pisania prawa i taką ustawę.

A co się dzieje z vacatio legis, czy już obecny Sejm zrezygnował z vacatio legis?

No to jest, jeżeli jest większość sejmowa, taka jest logika posłów PiS – mamy większość patrz punkt 1, to znaczy możemy wszystko, łącznie z tym, że możemy zabrać TK jego niezależność i wszystkim innym instytucjom. Możemy nie wprowadzać vactio legis, bo nie, nie było żadnego argumentu dlaczego nie wprowadzamy vacatio legis, bo jak najszybciej trzeba wprowadzić ustawę.

Tak żeby uspokoić Polaków, żeby uspokoić Polaków żeby mieli dobre święta, żeby byli szczęśliwi.

Tak, tak, żeby wrzucić, jak najszybciej wprowadzić sprawę do Senatu, który do 4. rano debatował i głosował nad tą sprawą. No to wszystko wygląda, mógłbym powiedzieć niepoważnie, ale sprawa jest rzeczywiście poważna o tyle, że rzecz dotyczy poważnej materii ustawowej i Polska w ten sposób i w taki sposób się zmienia, zmienia się w złą stronę.

A proszę powiedzieć, czy rozumie pan, prezydent podpisuje ustawę, a dwa dni wcześniej minister spraw zagranicznych do Komisji Weneckiej przesyła ustawę taką właściwie sprzed pierwszego, czy drugiego czytania, bo teraz ma dosłać dokumenty do Komisji Weneckiej.

No tak, będziemy też prosić o informację rządową w tej sprawie, bo nie wiadomo, jaki projekt został wysłany, dowiedzieliśmy się wczoraj wieczorem, że ten pierwszy projekt, czyli przed poprawkami, przed wprowadzeniem poprawkę, które go zupełnie zmieniły został wysłany do Komisji Weneckiej to też oznacza, to jest niepoważny, to buduje niepoważny wizerunek Polski w Europie. To jest poważna instytucja, będziemy domagać się tutaj pełnej informacji ze strony MSZ.

Ale po co wysyłać, skoro prezydent już podpisał ustawę.

Też nie ma na to odpowiedzi. Wydaje mi się, że intencja MSZ była taka żeby wyjaśnić tę kwestię żeby mieć tutaj opinię Komisji Weneckiej, co do projektu, który był przed zmianą, a nie skonsultowana ta kwestia była z decyzją prezydenta Dudy, tym bardziej pokazuje, jak wielki jest chaos legislacyjny i nie tylko legislacyjny dzisiaj. (...)"

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image