tyszkiewicz1.png

Wojna PiS-u z Trybunałem Konstytucyjnym psuje nam opinię na arenie międzynarodowej. Należy zaprzestać ośmieszania Polski - powiedział Robert Tyszkiewicz w "Sygnałach Dnia" Programu 1 Polskiego Radia.

" - Przez 25 lat wypracowaliśmy sobie markę państwa, które może eksportować demokrację do innych krajów. Dziś jest to kwestionowane - mówił Robert Tyszkiewicz. Dodał, że Polska musi dbać o międzynarodową reputację, gdyż za jej utratę zapłaci olbrzymią cenę.

Gość "Sygnałów dnia" pytany o doniesienia o możliwym niespodziewanym włączeniu do prac Sejmu projektu o Trybunale Konstytucyjnym, ocenił, że obecnie trzeba się spodziewać ”wrzutek legislacyjnych” w ostatniej chwili. Według niego byłoby to łamanie zasad legislacji, regulaminu Sejmu. – Może to być kolejna odsłona walki obozu rządowo-prezydenckiego z Trybunałem Konstytucyjnym – ocenił, dodając, że cierpi na tym międzynarodowy wizerunek Polski.

Jak stwierdził Robert Tyszkiewicz, nie wiadomo, co dokładnie będzie się działo na posiedzeniu Sejmu. – Nową tradycją parlamentu jest nieinformowanie o zamiarach partnerów sejmowych na forum prezydium, konwentu seniorów, przywożenie ustaw 15 minut przed rozpoczęciem obrad i wnioskowanie o uzupełnianie porządku obrad – dodał poseł.

Polityk ostrzegał, że utrata wizerunku na arenie międzynarodowej będzie Polskę wiele kosztować. Jednak pytany o ocenę słów przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, Martina Schulza, nie zgodził się, że w Polsce doszło do zamachu stanu. - Jest zamach na Trybunał Konstytucyjny - dodał. Zaznaczył, że słowa te traktuje jako wskaźnik poziomu zaniepokojenia na arenie międzynarodowej i - jak mówił - trzeba zaprzestać ośmieszania Polski, bo takie zdarzenia jak nocne zaprzysiężenie sędziów zawsze będą budziły ostre reakcje w Europie.

Robert Tyszkiewicz przestrzegał, że z wizerunkiem na arenie międzynarodowej jest jak z lasem - "płonie szybko, a rośnie latami"."

Źródło: polskieradio.pl


bg Image