Budka.png

Już były takie sytuacje w latach 30. u naszego sąsiada, kiedy prawo się nie liczyło, a była wola narodu. Nie dostaliście prawa do bycia wszechwładnym – powiedział w „Polityce przy kawie” w TVP 1 poseł Borys Budka. 

W czwartek 3 grudnia Trybunał Konstytucyjny ma zbadać przyjętą w czerwcu ustawę o TK, która była podstawą wyboru pięciu sędziów 8 października. Dodatkowo TK na wniosek grupy posłów, którzy zaskarżyli ustawę o TK oraz jej nowelizację autorstwa PiS, jednogłośnie wydał postanowienie o zabezpieczeniu ws. wyboru sędziów, którego wkrótce ma dokonać Sejm. Jak podkreślał Borys Budka oznacza to, że do czasu wyroku TK Sejm nie może dokonać wyboru. 

Poseł przekonywał w „Polityce przy kawie”, że jeśli stanie się inaczej, wybór Sejmu będzie nielegalny i bezprawny. – Tak jak poprzednie uchwały PiS, które przeforsowano wspólnie z Ruchem Kukiza. Przyjęto narrację: my i tak zrobimy swoje – powiedział polityk opozycji i zwrócił się do Stanisława Piotrowicza. – Jeżeli zakładacie, że Trybunał stawały w kontrze do waszych reform, to zakładacie, że przeprowadzicie reformy niezgodne z konstytucją – powiedział. 

Borys Budka odpowiadając sięgnął do historii. – Już były takie sytuacje w latach 30. u naszego sąsiada, kiedy prawo się nie liczyło, a była wola narodu – mówił. 

– To znaczy Jarosław Kaczyński, Prawo i Sprawiedliwość wiedzą za naród, co jest najlepsze. Państwo dostaliście określony mandat, 30-kilka procent, ale nie dostaliście prawa do bycia wszechwładnym – przekonywał były minister sprawiedliwości. 

Źródło: tvp.info


bg Image