schetyna.png

PiS chce mieć pełną władzę i bardzo konsekwentnie to dzisiaj narzuca - podkreślił Grzegorz Schetyna w programie "Gość Radia ZET".                       

"Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna Platforma Obywatelska, były minister spraw zagranicznych, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna : Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Co według pana oznacza uchwała, którą podjęło wczoraj PiS i Kukiz'15, mianowicie moc prawną stracił wybór sędziów przez poprzedni parlament, pięciu sędziów.

Pięciu sędziów. No to jest zdemolowanie niezależności Trybunału Konstytucyjnego, to jest po pierwsze. Po drugie, pokazanie, że większość parlamentarna może wszystko, może prawo naginać, może nim manipulować, może narzucać swoją większość łamiąc taką dobrą i normalną, normalny obyczaj parlamentarny, debaty, rozmowy, opinie, podejmowania decyzji po konsultacjach, wczoraj widzieliśmy to, ja jestem kilkanaście lat, 18 lat parlamentarzystą, nie widziałem takiej atmosfery i takiego przekonania, że PiS może wszystko, że może złamać, znaczy wprowadzić każdy zapis, przegłosować, wygrać każde głosowanie, bo ma większość.

No dobrze, PiS może wszystko, a Platforma Obywatelska co robi, wychodzi, wychodzi, obraża się jak dzieci?

Nie, ale, nie, to jest pani redaktor to jest taka...

No, ale demonstracja.

Ale pozwoli pani, że ja odpowiem na pytanie. Jest taka sytuacja, w której głosowane jest, głosowane są rzeczy, których w ogóle nie ma, nie można ich akceptować, bo odwołuje się, wprowadza się obyczaj do Sejmu, który jest absolutnie karygodny i haniebny, tzn. unieważnia się decyzje poprzedniego parlamentu. To znaczy jeżeli chce pani powiedzieć, że branie udziału w takim procederze, który tak naprawdę usankcjonuje na przyszłość także następne takie wnioski jest czymś nie do zaakceptowania, dlatego że mogą być następne wnioski, czy będą następne wnioski PiS o odwołanie na przykład, nie wiem, szefa NIK, szefa, rzecznika praw obywatelskich, którzy zostali powołani przez Sejm poprzedniej kadencji i wtedy, co mamy przegrywać, ponieważ mamy mniejszość, będziemy przegrywać te głosowania? Wczoraj chcieliśmy pokazać, że nie ma na to zgody, nie będzie PO uczestniczyć w takim procederze.

No i co z tego, że nie będzie uczestniczyć?

To jest proceder hańby. No, ale to, że nie można nad pewnymi rzeczami, które są haniebne po prostu usankcjonować je swoją obecnością.

Może niepotrzebna była zabawa w poprzednim parlamencie z Trybunałem Konstytucyjnym, może trzeba było wybrać tylko trzech sędziów i przynajmniej PiS nie miałoby pretekstu do tego.

Ale pretekst, wie pani, to jest tak, że pretekst zawsze się znajdzie.

No dobrze, ale dobrze państwo zrobili w poprzednim parlamencie, proszę powiedzieć.

Znaczy dzisiaj z tej perspektywy tych miesięcy i tych doświadczeń ostatnich dni i tygodni, to oczywiście lepiej byłoby wybrać trzech, ale to nie oznacza, że w inny sposób nie podniósłby PiS ręki na Trybunał Konstytucyjny. Proszę zobaczyć, proszę spojrzeć na to o czym mówi prezes Kaczyński, Trybunał Konstytucyjny miał być trzecią izbą parlamentarną, miał blokować nasze reformy, nasz proces legislacyjny, dlatego go dzisiaj anihilujemy, kastrujemy jego możliwości tak, żeby był posłuszny i żeby nie mógł decydować.

Wczoraj w telewizji Republika prezes Kaczyński mówił „Sędziowie łamią przepisy, ustawy, która ich zobowiązuje do neutralności politycznej, sędziowie wypowiadają się poprzez orzeczenia, to dotyczy wszystkich sędziów, sprawa tych wypowiedzi sama przez się jest skandaliczna. Powinna być przedmiotem postępowania dyscyplinarnego”, przez orzeczenia.

Tak, ale Trybunał Konstytucyjny był czymś niezależnym, nikt, żadna większość parlamentarna wcześniej nie miała ambicji żeby wpływać na niego, czy dominować, czy narzucać mu polityczną wolę i to jest sukces naszych dwudziestu kilku lat wolności. PiS tego nie akceptuje, bo chce mieć pełną władzę i bardzo konsekwentnie to dzisiaj narzuca. Proszę pamiętać jeszcze jedną rzecz...

Bo PiS uważa, że Trybunał był, wstrzymywał jego reformy, tak mówi Jarosław Kaczyński.

Tak, nie, nie, bo przede wszystkim bo kontroluje, bo może się nie zgodzić. A PiS widać, że nie lubi, jak ktoś się nie zgadza. A jeżeli Trybunał Konstytucyjny będzie, mógłby orzekać, że coś jest niezgodne z Konstytucją, bo przecież będą takie rzeczy, to właśnie chodzi o to żeby nie mógł tego robić. I teraz proszę zobaczyć, pięciu wymienionych sędziów, anulowano wybór pięciu, będzie pięciu wybranych przez PiS i następnych sześciu, z piętnastu sędziów Trybunału Konstytucyjnego w tej kadencji, jedenastu zostanie wybranych przez PiS, no to jest demokracja?

Nie wiem czy to jest demokracja, ale wiem, że 3 grudnia będzie, zbierze się Trybunał Konstytucyjny i co wtedy? I właściwie sędzia Rzepliński powinien się wyłączyć z orzeczenia, bo pracował nad ustawą.

No tak, chodzi o to żeby wyłączyć tych trzech...

I nie tylko on.

...sędziów, którzy pracowali, którzy byli ekspertami komisji żeby sparaliżować decyzje Trybunału Konstytucyjnego. No to jest element większej całości, chodzi o sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego, sądu, niezależnej instytucji, która ma dawać gwarancje, że Polska jest państwem prawa? Że przyjmowane, proces legislacyjny, który jest w Sejmie i w Senacie jest zgodny z Konstytucją, dzisiaj, wczoraj w nocy ten proces został po prostu złamany. Wiemy, dzisiaj możemy powiedzieć na pewno, że Trybunał Konstytucyjny przestaje istnieć, przestaje spełniać swoją rolę i to jest bardzo poważne ostrzeżenie, poważny sygnał dla polskiej demokracji.

No i co, co może zrobić Platforma? Nic!

Nic. I będziemy...

Poczekać cztery lata.

No nie, będziemy o tym mówić, będziemy pokazywać, nie będzie akceptacji, znaczy nie będziemy na pewno sankcjonować swoją obecnością takich haniebnych kroków.

A zmiana regulaminu przez marszałka Sejmu oznacza, że sędziowie zostaną wybrani dzisiaj.

No tak, to się wszystko skraca, że nie ma żadnej debaty, nie ma konieczności opinii.

Że on decyduje o wyborach.

Tak, no tak naprawdę.

O terminie wyborów.

No, ale to co, no nie chcę, byłem marszałkiem Sejmu, ale naprawdę marszałek Sejmu powinien, nie chcę powiedzieć musi, ale na pewno powinien wznieść się ponad sympatie polityczne i swoje środowisko partyjne, jest jednak szefem całego parlamentu, całej izby i musi być odpowiedzialny, żeby ten głos parlamentu był słyszany. Żeby także był słyszany...

No tak, ale jak słyszę głos PO, że chcemy odwołać marszałka, to jest dosyć komiczne, bo co, no jak państwo chcą to zrobić.

No nie, tylko pani redaktor, no może pani powiedzieć, że wszystko jest komiczne, Polacy tak wybrali, jedna partia PiS ma większość, tylko jeżeli my nie będziemy dawać świadectwo prawdzie, nie będziemy pokazywać niezgody na te działania, to się wszyscy przyzwyczaimy do tego, że tak będzie wyglądała polska demokracja.

Nie będzie flagi unijnej na konferencjach prasowych, a jak powtarza prof. Pawłowicz, wczoraj to jeszcze raz powiedziała „to jest unijna szmata”.

No i to jest cała prawda. Był przez chwilę w kampanii wyborczej prof. Pawłowicz była w trzecim, czy w czwartym szeregu schowana podobnie, jak obecny minister Antoni Macierewicz, też nie widzieliśmy ich w kampanii, ale dzisiaj już są i to w świetnej formie, bo jeden unieważnia przetargi, czy chce unieważnić przetargi, minister obrony narodowej.

A dla pana to wstrząs, dla pana...

A druga wraca do swojej licenci poetici, czyli mówi o fladze Unii Europejskiej tak jak pani, jak brzmi pani cytat.

A panem to wstrząsnęło, że pani premier zdecydowała, że teraz będą barwy biało-czerwone na konferencji?

Nie, nie że będą barwy biało-czerwone, tylko że nie będzie flag UE, to mnie zasmuciło, bo to znaczy, że my pokazujemy taką twarz, która już dawno w Europie nie była oglądana i taki polski charakter, który pokazuje wszystko nam się należy, wszystko, ale my niczego nie musimy dać, solidarność to jest to, co nam się należy i co my musimy dostać od UE, a reszta, a od reszty odwracamy się plecami. I to jest dzisiaj polityka PiS w stosunku do Europy.

Grzegorz Schetyna jest dzisiaj gościem Radia ZET, może pan powiedzieć, jak pan rozumie słowa Antoniego Macierewicza w sprawie caracali to ja rozumiem, bo podnosił to w czasie kampanii wyborczej, że caracale nie, ale sprawa patriotów, to jest nowa, bo wydawało mi się, że jest zgoda żebyśmy mieli patrioty.

I taka wspólna, bo przecież i ta sprawa była na poziomie komisji obrony narodowej wielokrotnie omawiana, on powołuje się na jakiś dokument, który znalazł w ministerstwie obrony narodowej, no to jest element demolowania, tutaj przed chwilą mówiliśmy o systemie legislacyjnym, o parlamencie, a teraz mówimy o systemie obrony, o czymś bardzo sensytywnym i takim wrażliwym, znaczy tu byłem przekonany, byliśmy przekonani, że jest zgoda na to, taki konsensus, że pewne decyzje właśnie w konsultacjach w komisji obrony narodowej, w różnych miejscach, dają akceptację i taki placet, pieczątkę całego parlamentu, wszystkich sił parlamentarnych.

To jak teraz będzie wyglądała nasza armia, bez patriotów?

Dzisiaj, nie rozumiem, ja nie wiem jak to będzie...

Polska, a nie armia.

To jest bardzo poważne, bo to jest cały, to jest klucz jakby do systemu obronnego i nie tylko kontaktu i związku z NATO i ze Stanami Zjednoczonymi, ale też właśnie systemu, który daje gwarancje obrony. Pamięta pani redaktor, ile wywołało to nerwów i niechęci ze strony rosyjskiej, cały system.

Rosja chyba się cieszy teraz.

To jest największy prezent, który mogliśmy zrobić.

Chyba z tego powodu strzelają szampany, a nie z powodu Trybunału, bo co Rosję obchodzi Trybunał.

To na pewno.

Chyba patrioty, które tak ich wkurzały.

Ja mam nadzieję, że to jest tylko element jakiejś politycznej, nie wiem, rozgrywki, czy obietnicy, że to nie będzie się realizowało, bo to jest, no to jest zapowiedź po prostu dla nas fatalna.

Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj w telewizji, że Trybunał Stanu dla Donalda Tuska to nie, on w ogóle jest przeciwko stawianiu polityków przed Trybunałem, bo to jest abolicja, bo taki Trybunał nic nie daje, będzie... i, co pan na to?

No, bo mówił też, że nie będzie polityki odwetu wcześniej, mówił też, że nie można, że większość nie może dominować nad mniejszością, że głos musi być wysłuchany, ja to wszystko słyszałem już w parlamencie i poza nim i widziałem wczoraj w nocy, zakończyliśmy o wpół do pierwszej procedowanie, w którym było łamane no wszystko było łamane i zasady, i większość robiła co chciała w ogóle nie słuchając, czy nie godząc się na przerwę, czy nie pozwalając zadawać pytań. Więc uważam, że to, że taki sygnał, jeżeli pani redaktor mówi o usuwaniu flag Unii Europejskiej, a z drugiej strony mówimy o tym, o Trybunale Stanu dla przewodniczącego Rady Europejskiej, byłego polskiego premiera dwóch kadencji, no to jest właśnie obraz jaką politykę będzie chciał realizować PiS. No to jest coś, co w Europie naprawdę, nie tylko w Polsce, ale w Europie także, wywołuje dreszcze i kompletne zdumienie.

Myśli pan, że komisja, nowa komisja Antoniego Macierewicza stwierdzi, że był zamach w Smoleńsku?

Wie pani, jeżeli ja odbieram to w taki sposób, że mają być dwa śledztwa, to znaczy śledztwo na temat śledztwa i śledztwo na temat katastrofy, jeżeli widzę, bo to, co można zobaczyć przez ostatnie tygodnie, nie ma żadnego sygnału o śledztwie międzynarodowym. Pamięta pani redaktor, że przecież miesiące, lata słyszeliśmy o konieczności śledztwa międzynarodowego, dzisiaj, kiedy PiS ma całą władzę nie chce już śledztwa międzynarodowego, nie chce ekspertów międzynarodowych. Uważam, że będziemy też zaraz, za chwilę świadkami ataku na Prokuraturę Wojskową i na prowadzenie tego śledztwa, to bardzo wyraźnie brzmi w zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. (...)"

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image