biernacki2.png

Mamy w Polsce niski stopień zagrożenia. Ale w przyszłym roku organizujemy w Polsce szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży, z którymi zbiega się wizyta papieża Franciszka. Zabrzmi to brutalnie, ale te wydarzenia powodują, że możemy być poczytywani jako cel bardziej medialny - mówi Marek Biernacki w rozmowie z Łukaszem Kłosem.

"Polska The Times: Jaki cel mieli terroryści mordujący bezbronnych cywili w Paryżu?

Marek Biernacki: Była to odpowiedź na działania prowadzone od dłuższego czasu przez Francuzów. To był skoordynowany zamach Państwa Islamskiego mający jasną, czytelną formę ataku wprost na Francję, swoiste wypowiedzenie wojny. Informacje o przygotowywaniu ataku terrorystycznego docierały wcześniej do francuskich służb specjalnych. Ale mimo świetnego przygotowania, mimo zastosowania konkretnych środków bezpieczeństwa, niezwykle trudno przed takimi atakami się obronić. Proszę też zwrócić uwagę na szerszy kontekst wydarzeń. Za tydzień odbędzie się szczyt klimatyczny. Jednocześnie tragedię w Paryżu poprzedziła seria zamachów w północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie. Tylko w Bejrucie na targu zginęło kilkadziesiąt osób. Te akty terroru są nie tylko zemstą, ale mają pokazać „krzyżowcom” z Europy, że Państwo Islamskie działa i wywrzeć wrażenie, że to ono kontroluje sytuację.

Co zawiodło, że mimo – jak Pan mówi – świetnego przygotowania francuskich służb, rozmiar tragedii jest tak ogromny?

Ta sprawa jest już przedmiotem analiz. Naszym zadaniem jest nie tylko weryfikacja działań Francuzów, ale też polskich służb. W poniedziałek będziemy przygotowywać całościowy raport. Otrzymałem już raport opisujący, co wydarzyło się krok po kroku. Uderzenie nie było jednorazowym, błyskawicznym ciosem. Grup było kilka. Mogę potwierdzić, że zamachowcy naprawdę wdarli się na stadion i tam wysadzili się.

Celem, jak wskazują spekulacje, był prezydent Hollande?

Nie, to byłoby praktycznie niewykonalne. Terroryści chcieli zdetonować się na stadionie, by wyrządzić jak największe straty w ludziach. Panika nakręciłaby spiralę masakry. Zamachowca nie dotarł do stadionu. Wysadził się w pobliżu. Dopiero wtedy zaczęto strzelać do ludzi na ulicach Paryża. Z bardziej szczegółową oceną musimy jednak wstrzymać się jeszcze kilka dni. Pamiętajmy, że służby francuskie wciąż prowadzą działania.

Jaka jest sytuacja Polski? Dotąd zdawało się, że leżymy daleko poza zainteresowaniem Państwa Islamskiego. Czy tak jest nadal?

Żadne państwo europejskie nie może być spokojne. Owszem, mamy najniższy stopień zagrożenia. Proszę jednak pamiętać, że w przyszłym roku organizujemy w Polsce szczyt NATO. W Krakowie organizowane będą Światowe Dni Młodzieży, zbiega się z nimi wizyta papieża Franciszka. Zabrzmi to brutalnie, ale te wydarzenia powodują, że możemy być poczytywani jako cel bardziej medialny. Wiemy też, że zostały już zauważane przez organizacje ekstremistyczne z Bliskiego Wschodu. (...)"

Cała rozmowa: "Polska The Times" nr 92(1454), str. 11


bg Image