tomczyk2.png

- Ewa Kopacz to jest na pewno silny lider. Wierzę w jej determinację i konsekwencję, ale też wiem, że bardzo zależy jej na jedności Platformy - mówił rzecznik rządu Cezary Tomczyk w programie "Kontrwywiad" RMF FM.

 

"Konrad Piasecki: Gdzie będzie 12 listopada Ewa Kopacz? Na Malcie, czy na Wiejskiej?

Cezary Tomczyk: Tam, gdzie mówi konstytucja, czyli na sali sejmowej na pierwszym posiedzeniu Sejmu.

Konstytucja nic nie mówi o obecności ani na Malcie, ani na Wiejskiej. Każe składać tylko premierowi dymisję na pierwszym posiedzeniu Sejmu.

W konstytucji są dwa zapisy, które mówią o obecności pani premier na sali. Pierwszy dotyczy dymisji rządu i zwyczajowo - poza jednym przypadkiem - przyjęło się, że dymisję składa się fizycznie na posiedzeniu Sejmu, ale jest też drugi przypadek o którym pan redaktor nie wspomniał. Czyli ślubowanie poselskie.

Ślubowanie poselskie zawsze można odłożyć w czasie.

Ślubowanie poselskie wszystkich posłów odbywa się na pierwszym posiedzeniu Sejmu.

Nie wszystkich, bo są tacy posłowie, którzy przysięgają na kolejnych posiedzeniach Sejmu. Np. cztery lata temu Adam Lipiński nie zaprzysiągł się na pierwszym posiedzeniu Sejmu, tylko na drugim. I został pełnoprawnym posłem i właśnie kończy kadencję. I rozpoczyna następną.

Swoje zdanie wtrącił pan wtedy, kiedy włączyłem przecinek. A po przecinku byłoby właśnie, poza wyjątkowymi przypadkami. Natomiast sytuacja ta jest nieco inna, dlatego, że zgodnie z konstytucją, wtedy kiedy pani premier złoży dymisję swojego rządu na pierwszym posiedzeniu Sejmu, można sobie wyobrazić sytuację, że pan prezydent Duda, godzinę później powoła panią Beatę Szydło i powierzy jej misję tworzenia rządu. I można sobie wyobrazić sytuację, kiedy godzinę później dojdzie do zaprzysiężenia nowego rządu. W związku z tym nie można uczestniczyć w szczycie. To pierwsza sprawa. Druga to ta, że posiedzenie Sejmu jest o godzinie 13. Szczyt na Malcie o godzinie 14.30.

Wyjaśnijmy naszym słuchaczom, którzy może jeszcze nie do końca wiedzą o co chodzi. 12 listopada, kiedy jest pierwsze posiedzenie Sejmu, jest równocześnie szczyt szefów państw europejskich na Malcie i teraz jest właśnie wielki dylemat co z tym fantem zrobić. Ale rozumiem, że jest decyzja, że Ewa Kopacz na Maltę nie pojedzie. Kto w takim razie pojedzie?

Panie redaktorze. Ta data przez Kancelarię Prezydenta przede wszystkim została wybrana bardzo niefortunnie. Można byłoby wybrać 10 listopada, 16 listopada, czy 17 listopada. W związku z tym, że taka data padła, polski premier ani ten ustępujący, ani ten przyszły nie może uczestniczyć w szczycie na Malcie. Ja u pana redaktora, widzę pusty fotel, który obok mnie stoi. I to będzie symbol polskiej dyplomacji na tym szczycie.

Ale zaraz, zaraz. Na Maltę może pojechać Ewa Kopacz wysyłając marszałkowi seniorowi  wniosek o dymisję rządu. To jest zgodne z konstytucją. Donald Tusk cztery lata temu tak zrobił. Ewa Kopacz może upełnomocnić jakiegoś przedstawiciela rządu, który na Maltę pojedzie. Ewa Kopacz może wysłać na Maltę ambasadora Polski przy Unii Europejskiej. Wszystko to jest możliwe.

Nie. Akurat te rzeczy, które pan mówi nie są możliwe.

Jest możliwe, żeby wicepremier był na Malcie? Jest możliwe, żeby był ambasador?

Jest możliwe uczestniczenie w szczycie pani premier, lub ewentualnie pana prezydenta, jeśli uzyska zgodę rządu. Wtedy pan prezydent posługuje się instrukcjami rządu na takim szczycie. Na sam szczyt, który się odbędzie może polecieć ktoś inny, ale nie na spotkanie szefów państw i rządów. Czyli, na najważniejsze spotkanie, które się tam odbędzie, czyli na szczyt Rady Europejskiej. (...)"

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image