tomczyk3.png

Rzecznik rządu Cezary Tomczyk doszukuje się przyczyn wyborczej porażki Platformy Obywatelskiej w przeprowadzaniu przez partię trudnych reform, jak choćby podwyższenie wieku emerytalnego. – To jest obciążenie ośmiu lat i teraz trzeba znaleźć swoją rolę w zupełnie innym miejscu – wyjaśnił w programie „Gość poranka” w TVP Info, zapewniając że jego ugrupowanie już przygotowuje się do funkcjonowania w opozycji.

Cezary Tomczyk zgadza się z tezami, które w poniedziałek w programie „Tomasz Lis na żywo” przedstawiła premier Ewa Kopacz. – Nie przegraliśmy wyborów dlatego, że nie budowaliśmy autostrad, żłobków czy orlików, bo tutaj statystyki są po naszej stronie i jeszcze przez wiele lat nasi następcy będą w tyle jeśli o to chodzi – ocenił. 

Zapomnieli o korzeniach i wartościach 

– Przegraliśmy właśnie przez to, że Platforma przez pewien moment zapomniała o swoich korzeniach i wartościach, które ze sobą niosła, a emocja w polityce jest bardzo ważna. I to jest coś, przeciwko czemu trudno było w kampanii walczyć – stwierdził na antenie TVP Info. 

Przyczyn porażki PO w wyborach parlamentarnych jest zdaniem Cezarego Tomczyka więcej. Jedną z nich jest przegrana Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, którą nazwał „dużym tąpnięciem jeżeli chodzi o sondaże”. Wówczas większym poparciem od środowiska Platformy cieszył się Paweł Kukiz. 

Duża rezerwa 

Jak oceniał, partii rządzącej zaszkodziły również duże reformy, które nie spotkały się z życzliwym przyjęciem przez społeczeństwo. – Kwestia zmiany wieku emerytalnego, my go zmieniliśmy po to, żeby ludzie mieli wyższą emeryturę. Prawda jest taka, że większość społeczeństwa odnosiła się do tego pomysłu z duża rezerwą – stwierdził. 

I dodał: – Takiej reformy nie przeprowadza się po to, żeby wygrywać wybory. Taką reformę przeprowadza się po to, żeby w kraju realnie coś zmienić, żeby gospodarka była bezpieczna, ludzie mieli wyższe emerytury.

Zdaniem rzecznika rządu niepopularne ustawy, porażka Bronisława Komorowskiego czy także afera związana z podsłuchaniem polityków PO to „obciążenie ośmiu lat”. – Trzeba teraz znaleźć swoją rolę w zupełnie innym miejscu – stwierdził.

Wierzy w przywództwo Ewy Kopacz 

Cezary Tomczyk jest przekonany, że liderem jego ugrupowania pozostanie Ewa Kopacz. – W tej kampanii doprowadziła do tego, że mamy prawie 25 proc. poparcia, a nie 17, czyli pułap, z którego pani zaczynała, kiedy przejmowała Platformę – zauważył. 

W opinii posła, który z powodzeniem ubiegał się o reelekcję w nowej sytuacji politycznej Platforma musi zwrócić się ku „obywatelskości”. – Słowa, które wydają się bardzo lekkie, niosą ze sobą wielką wartość – tłumaczył, dowodząc, że „władza często skupia się na sobie, zapomina o wartościach”. Ma to zresztą być „problemem każdej partii”. 

Czas rozliczeń 

 – Dzisiaj jest czas, żeby zrobić pewne rozliczenia. Ten styl, który był widoczny – ja wiem, że ci ludzie z afery podsłuchowej zostali nagrani w nielegalny sposób, mam nadzieję, że wobec, tych którzy to robili, zostaną wyciągnięte konsekwencje, ale jednak wyłonił się z tego dziwny obraz. My dzisiaj musimy zmienić to wrażenie – podkreślił Cezary Tomczyk. 

– Pani premier Kopacz, kiedy 12 miesięcy temu obejmowała rządy Platformy i rządy w państwie, postanowiła zmienić wrażenie o PO. Zmieniała Platformę przez tę 12 miesięcy, najpierw zmieniła skład rządu, zmieniła potem skład list wyborczych, zrobiła to bardzo twardo. Nadal chce zmieniać Platformę i ma na to pomysł – podkreślał.

Źródło: tvp.info


bg Image