Budka.png

W PO jest rozważana trzecia opcja oznaczająca zmianę pokoleniową. Jeśli koleżanki i koledzy uznają, że taka opcja jest potrzeba, to wtedy będę jedną z osób, które mogą zgłosić swoją kandydaturę - powiedział w "Sygnałach Dnia" minister sprawiedliwości Borys Budka.

Kamila Terpiał: Naszym gościem jest minister sprawiedliwości Borys Budka, także nowo wybrany poseł Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry, panie ministrze.

Borys Budka: Dzień dobry.

I kandydat na szefa partii.

Halo!

Dzień dobry, słyszymy się?

Dzień dobry. Ja panią słyszę, nie wiem tylko, czy państwo mnie słyszycie.

My słyszymy pana bardzo dobrze. Powtórzę moje pytanie, a właściwie prawie stwierdzenie: i kandydat na szefa partii?

W Platformie Obywatelskiej, jeśli zostanie ogłoszony kalendarz wyborczy, wtedy będą zgłaszane formalnie kandydatury. Jako odpowiedzialny polityk nigdy nie mówię: nigdy, natomiast te wszystkie pojawiające się niusy traktuję jako takie podgrzewanie medialne atmosfery. Myślę, że najważniejsze, żeby sprawy wewnętrzne dyskutować wewnątrz. Mnie jest bardzo miło z tego powodu, że dużo koleżanek, kolegów zwraca się z taką... z takim apelem czy też prośbą o tak zwaną trzecią drogę, natomiast na chwilę obecną nie mamy kalendarza wyborczego. Najważniejsze, by wybrać dobry zespół zarządzający klubem parlamentarnym, to jest pierwsze wyzwanie. Jestem przekonany, że to uda nam się bardzo szybko i bardzo sprawnie zrobić, natomiast jeżeli będzie...

A szefem klubu w takim razie, na chwilę pozostając przy tym, powinna być Ewa Kopacz?

Szefem klubu powinna być osoba, która będzie w stanie zorganizować bardzo sprawnie prace zespołu ludzi najsprawniejszej i największej partii opozycyjnej, dlatego też z pewnością pani premier Ewa Kopacz jest jedną z takich osób, natomiast musimy dyskutować nad całym zespołem, dlatego też jestem przekonany, że te dyskusje powinny być prowadzone wewnątrz organizacji, wewnątrz naszego ugrupowania, w klubie parlamentarnym, a nie medialnie. Pojawiają się różne nazwiska...

Pojawiają się też...

Mamy to szczęście...

...informacje, panie ministrze, między innymi w...

...że w naszym przypadku mamy demokratyczny regulamin, który mówi o tym, jak wybieramy szefa klubu.

To ja jeszcze wrócę do wyboru szefa partii, bo to jest też bardzo ważny wybór i wyzwanie dla Platformy Obywatelskiej. W Fakcie24 deklarował pan, przynajmniej są takie informacje, że pan jednak wystartuje. Rozumiem, że pan podjął decyzję, czy pan decyzji nie podjął?

Decyzje mogą być podjęte dopiero, kiedy będzie formalnie ogłoszony kalendarz wyborczy, natomiast jako odpowiedzialny polityk...

Chciałby w takim razie pan startować na szefa partii, czy nie chciałby?

Chciałbym zawsze podkreślić, że może pojawić się trzecia opcja i trzecia opcja oznacza zmianę pokoleniową w Platformie Obywatelskiej, i jeżeli koleżanki i koledzy uznają, że taka opcja jest potrzebna, to wtedy na pewno będę jedną z osób, które mogą zgłosić swoją kandydaturę. Natomiast na tę chwilę ja apeluję o to, żebyśmy spokojnie wewnątrz partii rozmawiali na ten temat. Mam to szczęście, że jestem członkiem ugrupowania, w którym głos ministra sprawiedliwości czy głos ministra spraw zagranicznych ma taką samą wagę wewnątrz wyborów partyjnych jak głos każdego innego członka. My wybieramy przewodniczącego partii spośród koleżanek i kolegów i mamy wszyscy takie samo prawo głosu. I dlatego też wiem, że to będzie bardzo silna osoba z bardzo silnym mandatem do poprowadzenia Platformy Obywatelskiej w najbliższych czterech latach.

Czyli rozumiem, że tą trzecią opcją, jak pan mówi, z silnym mandatem i z silną pozycją w Platformie Obywatelskiej, oprócz Grzegorza Schetyny i Ewy Kopacz, którzy już zadeklarowali, że wystartują, byłby pan.

Jest taka możliwość. Jako polityk nigdy nie mówię: nigdy, natomiast na tę chw–ilę nie mamy żadnych wyborów i na tę chwilę dyskutujemy wewnątrz, i chciałbym, żeby tak to pozostało, na temat możliwych scenariuszy...

Nie dyskutujecie wewnątrz wcale, panie pośle, dlatego że i publicznie Ewa Kopacz, i publicznie Grzegorz Schetyna zgłosili swoją chęć kandydowania, dlatego nie zdziwiłabym się, gdyby publicznie zrobił to pan.

Są to tak mocne postaci, są to tak zasłużone osoby dla Platformy Obywatelskiej, że mają prawo, żeby zgłaszać takie decyzje publicznie. Ja wychodzę z założenia, że ta trzecia opcja, która być może się pojawi, powinna być wynikiem wewnętrznych rozmów, powinna być wynikiem tego, że być może członkowie Platformy Obywatelskiej, ci, którzy działają w regionach, ci, którzy działają w kołach, w powiatach, będą chcieli dokonać takiej głębszej zmiany w Platformie Obywatelskiej. Jeżeli takie głosy się pojawią, to nie wykluczam, że ktoś z tego młodszego pokolenia w Platformie Obywatelskiej powinien być osobą, która zgłosi swoją kandydaturę. Natomiast ja studzę emocje...

Czyli na przykład Rafał Trzaskowski mówi, że on nie będzie kandydował, dlatego że on uważa, że w tej chwili Platforma powinna się jednoczyć wokół silnego przywódcy, którym jest Ewa Kopacz.

Dlatego też ja nie wykluczam żadnej opcji. Jeszcze raz podkreślam, że jesteśmy na etapie rozmów...

Mówi pan, jak prawdziwy polityk, panie pośle, panie ministrze.

Dlatego też, że mówimy o funkcji politycznej. Jeżeli mówimy o funkcjonowaniu resortu czy też wymiaru sprawiedliwości, staram się zapominać o tym, że jestem politykiem. Jeżeli mówimy o sprawach Platformy Obywatelskiej, jeżeli mówimy o funkcjonowaniu opozycji, należy być uczciwym wobec opinii publicznej. Jeżeli ktoś pyta mnie w tej chwili, czy w Platformie Obywatelskiej jest rozważana jeszcze trzecia opcja, to oczywiście uczciwie dla opinii publicznej należy odpowiedzieć: tak, jest rozważana. Czy to będzie moja osoba, czy to będzie ktoś inny, na to jest jeszcze za wcześnie. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że media bardzo uwielbiają niusy, ale spokojnie tonuję emocje. W tej chwili najważniejsze jest, żeby wybrać bardzo dobry zespół zarządzający klubem, później trzeba wybrać zespół ludzi, który będzie...

A zgłosi się pan na przykład do tych wyborów, czyli jako kandydat na szefa klubu?

Na tę chwilę nie mam takich aspiracji. Oczekuję od osób, które będą kandydowały na szefa klubu przedstawienia całego zespołu ludzi od razu. To nie może być jedna osoba, która tylko i wyłącznie ma takie aspiracje. To musi być zespół. I o tym właśnie rozmawiałem z panią premier, sugerując właśnie to, że potrzebujemy w tej chwili w opozycji bardzo silnego zespołu parlamentarnego i nie wykluczam, że na czele tego zespołu stanie pani premier Ewa Kopacz, ale w tej chwili...

Te wybory odbędą się na najbliższym posiedzeniu Sejmu...

...takie decyzje nie zostały podjęte.

...a chciałam zapytać o to, kiedy powinny odbyć się wybory szefa partii. Czy to powinno być – tak jak mówi Grzegorz Schetyna – jak najszybciej, jeszcze w tym roku?

To znaczy mamy... rada krajowa podejmie decyzję co do kalendarza wyborczego. W mojej ocenie powinniśmy...

Pytam o pana zdanie.

...powinniśmy zrobić te wybory w miarę szybko, po to właśnie, żeby członkowie mogli wypowiedzieć się co do tego, jak Platforma powinna funkcjonować w najbliższym czasie. Będą to trudne lata w opozycji...

Czyli jeszcze w tym roku.

...ale nie wiem, czy okres świąteczny jest najlepszy ku temu, czy też zaraz na początku stycznia, natomiast powinno się to stać szybko właśnie po to, żeby nikomu nie przychodziło do głowy kwestionowanie przywództwa w Platformie Obywatelskiej. Natomiast ja wszędzie podkreślam...

A trzeba zmienić zarząd Platformy?

...że Platforma...

Myślę tutaj o szefach regionów. Potrzebne są też takie wybory?

Myślę, że tutaj musimy globalnie patrzeć na całą organizację. Zawsze dobrze jest przed nowymi wyzwaniami, jeżeli jest mocny mandat od członków partii. Nasz statut przewiduje – w przeciwieństwie do naszej konkurencji politycznej – wybory powszechne również szefów regionów, co ma mieć miejsce w tej nowej kadencji. Więc ja opowiadam się za taką opcją, żeby poddawać się tej weryfikacji. Mamy w wielu miejscach bardzo dobre wyniki wyborcze mimo tej porażki wyborczej, w związku z tym jestem przekonany, że tam...

Ale jednak w większości zdecydowanej województw przegraliście.

...że tam... Oczywiście, natomiast to jest kwestia tego, w jakim stylu, w jakiej liczbie głosów. Są takie województwa, w których przegrywamy zawsze. Niestety, w niektórych województwach, w których zawsze wygrywaliśmy, przegraliśmy. Natomiast tu trzeba spokojnie oceniać. Ja wiem, że są bardzo duże emocje, dlatego że...

Spokoju to chyba nie będzie.

...po ośmiu latach, jeżeli oddajemy władzę, to jest... w niektórych budzą się demony lub żądza krwi. Ja podchodzę do...

Na przykład w Radosławie Sikorskim?

...działalności publicznej jako do długoterminowego wyzwania. Staram się nie komentować wypowiedzi moich kolegów polityków, które nie są zbyt fortunne. Ja nie chciałbym, żeby właśnie nasza dyskusja, zwłaszcza jakieś uszczypliwości były wymieniane w mediach społecznościowych. Od tego jest najbliższa rada krajowa, od tego był zarząd partii. I dlatego też ataki personalne czy też próby odgryzania się za to, że za własne błędy, za które wyciągnięto konsekwencje, uważam za niepoważne. Natomiast jestem przekonany, że w Platformie Obywatelskiej potrzebne są szybkie wybory właśnie po to, żeby zakończyć pewien etap dyskusji wewnętrznej, żeby będąc partią opozycyjną, skupić się na tym, co jest najważniejsze, czyli...

Panie pośle...

...konstruktywnej opozycji i pokazywania tego, w czym jesteśmy lepsi.

Panie ministrze, to teraz chciałam zapytać o plany Prawa i Sprawiedliwości na reformę wymiaru sprawiedliwości. Ta najważniejsza i najgłośniej komentowana rzecz to chyba połączenie ponownie urzędu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Zbigniew Ziobro mówi, że to jest zadanie na pierwsze miesiące rządzenia.

Tego Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie ukrywało, że trochę inaczej widzi funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Ja byłem sceptyczny co do łączenia tej funkcji, może też dlatego, że ja to oceniam przez pryzmat wielu błędów, które popełniono wówczas, kiedy było to połączone w ręku właśnie pana ministra Ziobry. Ja sobie przypominam te wszystkie konferencje prasowe, na których minister sprawiedliwości/prokurator generalny potrafił wręcz ferować wyroki, a później za tę konferencję musiał po prawomocnych wyrokach przepraszać publicznie. Nie taka rola jest ministra sprawiedliwości. Oczywiście, możemy zastanawiać się nad sprawnym funkcjonowaniem prokuratury, natomiast bardzo niebezpiecznym jest mechanizm, kiedy prokurator... kiedy prokuratura jest w rękach polityków, dlatego że tu mamy przykłady z przeszłości, kiedy niestety, ale prokuratura była wykorzystywana w celach walki politycznej. To nie jest dobra rzecz. Natomiast na pewno nadzór...

Myśli pan, że to może się powtórzyć?

Ja mam bardzo duże obawy, zwłaszcza jak słyszę, że osobą, która najbardziej wypowiada się w tych kwestiach czy też czuje się najbardziej kompetentna, jest właśnie osoba, która za tego typu działania musiała przepraszać, a po wyrokach... zmuszona wyrokami sądowymi i za tego typu działania została oceniona czy współoceniona w różnego rodzaju postępowaniach. Boję się tego, że taka...

Powiedział pan, panie ministrze, o tym, że...

...że to zniszczy tak naprawdę ideę niezależnej, dobrze funkcjonującej prokuratury. Jest tutaj potrzeba zmian, potrzeba wzmacniania nadzoru...

No właśnie, panie ministrze, bo toczy się też dyskusja...

...bo czy politycy powinni ferować wyroki, nie wydaje mi się.

Toczy się też dyskusja o tym, jak wzmocnić pozycję prokuratora generalnego. Premier Ewa Kopacz przecież nie przyjęła sprawozdania Andrzeja Seremeta, miała do niego dużo zastrzeżeń, między innymi dotyczących śledztwa z tak zwanej afery podsłuchowej. Chodzi o wyciek materiałów. Więc tak jak jest teraz, to też nie działa dobrze.

Dlatego raz jeszcze powtarzam, potrzebujemy dodatkowych prawnych narzędzi wzmacniających kontrole i wewnętrzny nadzór w prokuraturze, a także sprawne mechanizmy usuwania ewentualnych nieprawidłowości. Natomiast czym innym jest sprawnie działająca prokuratura pod nadzorem prokuratora generalnego, odseparowanego od ministra sprawiedliwości, a czym innym jest powrót do tego modelu, kiedy to minister sprawiedliwości i prokurator generalny raczył opinię publiczną informacjami z najbardziej takich istotnych śledztw, dokonując własnej oceny, często niezgodnej z tym, co było w aktach, wręcz ferując wyroki. Ja nie chciałbym, żeby politycy byli od pisania wyroków, a tak niestety bywało w tamtym modelu. To jest tak: jeżeli jest osoba, która potrafi tę funkcję sprawować, to nie miałbym takich obaw, ale niestety przeszłość uczy, że w rękach nieodpowiedzialnych polityków można więcej szkody wyrządzić aniżeli przynosi to korzyści. Oczywiście, opowiadam się za dyskusją w tym temacie, ale nie chciałbym, żeby decyzje w zakresie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości były podejmowane pod wpływem wyborczych emocji czy też tylko i wyłącznie na podstawie tych własnych złych doświadczeń.

To jeszcze jeden cytat ze Zbigniewa Ziobro, byłego ministra sprawiedliwości, szefa Solidarnej Polski, teraz posła Zjednoczonej Prawicy: „Uważam, że przyszły minister sprawiedliwości, jeżeli przyjdzie mu podejmować decyzje i ktokolwiek nim będzie, winien wyrazić zgodę na ekstradycję Romana Polańskiego do Stanów Zjednoczonych”. Pan jaką decyzję by podjął?

Tu znowu pokazywany jest przykład tego, jak można ferować wyroki, nie znając akt sprawy. Ja sprawę znam wyłącznie z doniesień medialnych. Oczywiście, ona jest bardzo dobrze rozpoznana w opinii publicznej, ale przypominam, że nie mamy nawet orzeczenia w I instancji sądu. To jest typowe, niestety, dla niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości, że potrafią ferować wyroki, nie znając akt sprawy albo mając tylko doniesienia medialne. Ja nigdy nie pokusiłbym się jako odpowiedzialny minister sprawiedliwości, żeby przed wydaniem orzeczenia sądowego nawet w I instancji, już antycypować, co w nim będzie. Co więcej, żeby formułować tego typu osądy. Zgadzam się z jednym: równość wobec prawa, absolutnie przy ocenie tego, czy należy dokonać ekstradycji, czy nie, nie powinno się brać pod uwagę tego, kto jest tą osobą, czy jest to znany światowej sławy reżyser, czy jest to obywatel Iks z małego miasta pod Warszawą na przykład. Wszyscy są równi wobec prawa.

Natomiast dlatego nasze prawo jest tak sformułowane, że ekstradycja obywatela polskiego jest ostatecznością. Do niedawna Konstytucja w ogóle nie przewidywała możliwości ekstradycji. To zostało zmienione w związku z normami prawa europejskiego. Ale raz jeszcze powtarzam: ta decyzja musi być podjęta na podstawie akt sądowych, a w tej chwili nie mamy nawet orzeczenia I instancji. Ja wiem, że medialnie to jest bardzo modne komentowanie, ale ja bym apelował do byłego ministra, żeby jednak pamiętał o tym, że można się wypowiadać dopiero jak mamy orzeczenie sądu. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image