kierwinski.png

 

Musimy przemyśleć, dlaczego tak wielu wyborców zdecydowało się szukać nowych partii, na które oddali swoje głosy – mówił w radiowej Jedynce szef sztabu wyborczego PO Marcin Kierwiński.

Krzysztof Grzesiowski: Poseł Marcin Kierwiński, szef sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej. Witamy, panie pośle.

Marcin Kierwiński: Dzień dobry.

Według sondażu tak zwanego late poll, który dysponujemy, Platforma Obywatelska we wczorajszych wyborach parlamentarnych zdobyła 23,6% procent głosów, co przekłada się na 137 mandatów w Sejmie. Nadchodzą, powoli oczywiście, to jeszcze niepotwierdzone, informacje dotyczące Senatu, tam także pojawiają się nazwiska osób z komitetu wyborczego Platformy, które prawdopodobnie w izbie zasiądą, w Senacie. Ale przegrana to na pewno, ale czy przegrana w charakterze porażki, czy klęski, to, z czym mieliśmy wczoraj do czynienia?

Przegrana po prostu, po prostu przegrana. Po 8 latach będzie nowa koalicja bądź właściwie nie koalicja, jedna partia rządząca. Oczywiście, spodziewaliśmy się lepszego, liczyliśmy na lepszy wynik, ale tak to już jest, że wyborcy łatwiej kupują propozycje, które składają nowe partie, nowe w sensie nierządzące, że do tej pory są partiami opozycyjnymi i znacznie chętniej podliczają rządzących.

Czy sugeruje pan, że gdyby Platforma obiecała więcej, to by nie było (...)

Nie, absolutnie nie, zresztą nie jest to w stylu Platformy obiecywać rzeczy, na które nie ma pokrycia w polskim budżecie. Staraliśmy się prowadzić naszą kampanię jak najbardziej racjonalnie, zaproponowaliśmy dobry program. Mówię jedynie o tym, że historia zna wiele przypadków takich, że nawet po bardzo dobrych kadencjach, bardzo dobrym okresie dla danego kraju ekipa rządząca musiała ustąpić pola opozycji, bo takie są reguły demokracji.

A ta ogromna liczba wyborców sprzed 4 lat, która nie zdecydowała się powtórzyć tego, co uczyniła 4 lata temu i zagłosować znów na Platformę?

Ale proszę zwrócić uwagę, że w ogóle w tych wyborach było takie zapotrzebowanie na zupełnie nowe byty polityczne. Tutaj mówię o wyniku chociażby pana Ryszarda Petru i jego partii, o wyniku pana Kukiza i jego ruchu społecznego na tym etapie. Więc my, oczywiście, wnioski wyciągniemy z tego, przeanalizujemy dokładnie naszą kampanię, będziemy starali się być konstruktywną opozycją i będziemy starali się walczyć o tych wyborców, którzy od Platformy odeszli.

No tak, ale nienowy byt, jakim niewątpliwie jest Prawo i Sprawiedliwość, w tej chwili dysponuje samodzielną większością.

Takie są reguły demokracji, nie będziemy...

Czyli jednak wyborcy zdecydowali się na taki ruch i na taki wybór.

Tak. Proszę zwrócić uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło wynik porównywalny do Platformy sprzed 4 lat. Mówię o wyniku procentowym, akurat kwestie rozkładów wewnętrznych pomiędzy poszczególnymi partiami składają się na to, że Prawo i Sprawiedliwość prawdopodobnie, bo nie są to jeszcze dane oficjalne, będzie rządzić samodzielnie. Natomiast Platforma po 8 latach rządzenia będzie największą partią opozycyjną.

Ale rozumiem, że tok pana myślenia nie idzie w takim kierunku, zresztą znanym, znane powiedzenie, że nic się nie stało?

Nie, absolutnie, absolutnie, absolutnie nie. My jako Platforma musimy dokładnie przemyśleć, dlaczego tak wielu wyborców zdecydowało się szukać nowego... nowej partii, na którą oddadzą swój głos. Natomiast raz jeszcze podkreślę, proszę zwrócić uwagę, że w polityce europejskiej bardzo niewiele jest formacji, które rządzą przez dwie kadencje. A już naprawdę na palcach jednej ręki w ciągu ostatnich 25 lat można wymienić takie formacje, które wygrywały trzy razy z rzędu. Więc jest naturalne, że ta poprzeczka dla rządzących z kampanii na kampanię, z wyborów na wybory stawiana jest coraz wyżej.

Czy nie było żadnych błędów w kampanii wyborczej, które zaowocowały takim wynikiem?

Ja myślę, że kampanię wyborczą będziemy dokładnie analizować, będziemy dokładnie oceniać, będzie to robił na pewno zarząd krajowy. Pewnie wszystko można zrobić lepiej, pewnie wszystko można zrobić bardziej dynamicznie, natomiast na tym etapie wydaje się, że jednak założenia, to znaczy wyjście do Polaków, do wyborców z bardzo nowoczesnym programem, programem, który bazuje na dobrej kondycji polskiej gospodarki, to był dobry pomysł.

A Nowoczesna swoje wzięła, nie nowoczesny program Platformy, tylko partia Nowoczesna Ryszarda Petru wzięła swoje.

To pokazuje, tak jak przed chwilą rozmawialiśmy, to pokazuje to, że ten podział na Platformę Obywatelską i PiS dla wielu wyborców jest niewystarczający, szukają trzeciego bytu politycznego. Po bardzo słabym wyniku lewicy okazuje się, że tą trzecią siłą w parlamencie będzie pan Paweł Kukiz, ruch, który tak naprawdę programowo nie ma programu. To też wiele pokazuje, jeżeli chodzi o decyzje wyborców.

„Nie można się oszukiwać, 16% przewagi Prawa i Sprawiedliwości to klęska Platformy, szczególnie przy 80% Polaków zadowolonych ze swojej sytuacji, według badań profesora Czapińskiego”. To wpis Pawła Zalewskiego, polityka, który nie znalazł swojego miejsca na listach Platformy Obywatelskiej. Nie wiem, czy pisze dlatego, że ma żal, czy pisze dlatego, że to prawda.

Na pewno ta różnica... chcielibyśmy, by ta różnica była mniejsza, przecież to dość oczywiste. Natomiast pan Paweł Zalewski właściwie od etapu formowania list wyborczych jest wiecznym krytykiem Platformy Obywatelskiej. Więc widać, że strasznie się męczy w naszej organizacji.

Na błędy, na ocenę, czy były błędy i jakie były błędy, powiada pan, że przyjdzie pora. A co z osobą pani premier, no, lidera de facto Platformy Obywatelskiej, chociaż wciąż dwie literki p.o. są przed jej imieniem i nazwiskiem?

Ja myślę, że pani premier jest jednym z największych atutów Platformy Obywatelskiej, jest człowiekiem, który bardzo intensywnie przepracował ten okres kampanii wyborczej i tak naprawdę w sposób znaczący polepszył nasze notowania. Proszę przypomnieć sobie notowania Platformy zaraz po przegranych wyborach prezydenckich. Tam zdarzały się sondaże, które dawały Platformie Obywatelskiej około 15%. Wynik jest znacznie lepszy i to jest głównie ciężka praca Ewy Kopacz. Platforma Obywatelska... Pani premier Ewa Kopacz miała zaszczyt i przyjemność być premierem rządu przez jeden rok i to był rok, w którym zrealizowano najwięcej zapowiedzi programowych Platformy Obywatelskiej. To, myślę, pokazuje, jakim człowiekiem jest pani premier Ewa Kopacz i wokół takiego lidera powinniśmy konsolidować się teraz przed tym okresem, kiedy będziemy w opozycji.

A jak pan rozumie takie zdanie, taką wypowiedź: „Potrzebna jest nowa Platforma, nowe wyzwanie”? Autorem tej wypowiedzi jest Grzegorz Schetyna.

Nowa Platforma to nie jest termin nowy. Ja myślę, że proces zmiany Platformy pani premier już rozpoczęła. Proszę zwrócić uwagę, jak wielu znaczących polityków Platformy Obywatelskiej chociażby w tych wyborach nie kandydowało. Ewa Kopacz rozpoczęła budowę nowej Platformy Obywatelskiej. Nigdy nie jest tak, że coś nowego buduje się z dnia na dzień, to jest proces. Myślę, że ten proces będzie kontynuowany.

Ciekawą rzecz napisał dziś Andrzej Stankiewicz w Rzeczpospolitej á propos wyników wyborów i tego, co może się wydarzyć w przypadku Platformy Obywatelskiej w związku z tym, ale na poziomie sejmików. Nie wiem, czy pan może zwrócił uwagę na taki fragment, że rządzimy z PSL-em w 15 na 16 sejmikach, w większości z nich ludowcy mają arytmetyczne możliwości dogadania się z Prawem i Sprawiedliwością, a to pragmatycy, więc pewnie do tego dojdzie. W tej sytuacji nasi ludzie masowo będą usuwani ze stanowisk i spółek komunalnych. Jeśli Kopacz nie zmiotą wybory, zmiecie ją fala powyborczej wściekłości wśród terenowych działaczy partii, koniec cytatu.

Pierwsza sprawa – czekamy cały czas na oficjalne wyniki, jaka będzie ta reprezentacja PSL-u w nowym parlamencie. Ja, mówiąc szczerze, znam trochę tą politykę samorządową, bo byłem... miałem przyjemność być w zarządzie województwa mazowieckiego, współpracowałem z marszałkiem z Polskiego Stronnictwa Ludowego i nigdy nie widziałem w PSL-u, przynajmniej tym mazowieckim, takiej chęci do powrotu do koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Chyba te wspomnienia z koalicji z lat poprzednich nie są najlepsze. Zastrzegam, to na poziomie mazowieckim. Ale, oczywiście, polityka to też pragmatyzm, tak jak pan powiedział, to sztuka wybierania rozwiązań lepszych dla własnej formacji, spełniających więcej postulatów programowych, więc zobaczymy, ale tym bym na razie się nie przejmował. Ja bym raczej skupił się na tym, aby wszystkie partie, które dostaną się do parlamentu, starały się być konstruktywną opozycją. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image