kopacz2.png

My daliśmy Polakom to, co jest najcenniejsze: daliśmy im wolność, czyli mogą decydować o sobie. Platforma zmieniła Polskę na lepsze, a ja zmieniłam Platformę. Dzisiaj ta PO jest inna niż jeszcze rok temu - mówiła w "TOK FM" prezes Rady Ministrów Ewa Kopacz.

Jak wrażenia premier po debacie ze wszystkimi liderami? (oprócz Prawa i Sprawiedliwości, które reprezentowała wiceszefowa partii). - Gdyby była możliwość interakcji między biorącymi udział w tej debacie pewnie byłoby ciekawiej dla telewidzów. Ale każdy z nas miał szanse spójnie przedstawić swój program - uważa Ewa Kopacz.

Piotr Kraśko, prowadzący rozmowę, zapytał o energię PO i częsty zarzut, że jej w tych wyborach nie widać. Zdaniem premier ta energia jest. - To Platforma zmieniła Polskę w ciągu tych ośmiu lat. Nasi oponenci polityczni mogą marudzić, opowiadać, że Polska to ruina, ale przecież każdy człowiek, który chociaż trochę porusza się poza swoim domem, widzi te piękne ulice, piękne drogi, te wszystkie instytucje, które mamy.

- My daliśmy Polakom to, co jest najcenniejsze: daliśmy im wolność, czyli mogą decydować o sobie. Platforma zmieniła Polskę na lepsze, a ja zmieniłam Platformę. Dzisiaj ta PO jest inna niż jeszcze rok temu - zapewniała Kopacz.

"To, co proponuje Kaczyński, przeraża"

Piotr Kraśko wytknął Ewie Kopacz, że w kampanii przekonuje, aby nie głosować na małe partie, bo tym się wzmacnia PiS. - Czy nie fajniej by było powiedzieć ludziom: zagłosujcie na nas, bo mamy najlepszy program? - pytał publicysta.

- No tak, tylko właśnie Polacy, którzy umiłowali wolność, będą decydować, na kogo oddać głos. Najprościej odwołać się do tego, co sami widzą - odparła premier. - Chcesz żyć według swoich zasad, które sobie wymyśliłeś i są dla ciebie dobre? Proszę uprzejmie. Wtedy czuje się, że żyje w demokratycznym kraju. Natomiast ta ostatnia rzecz, która się wydarzyła - ta schowana bardzo głęboko propozycja konstytucji PiS-u - tę wolność zdecydowanie ogranicza.

Premier uważa, że to, co Prawo i Sprawiedliwość zawarło w projekcie swojej konstytucji, to ''zamach na naszą wolność obywatelską''. - Ja się po prostu z tym nie zgadzam - stwierdziła.

- Dzisiaj ludzie nie pamiętają tego, co robił Jarosław Kaczyński i jego partia wtedy, kiedy rządzili. Dzisiaj ludzie przypominają sobie po tych jego występach i zapowiedziach. A jego zapowiedzi są straszne: jedną ręką Kaczyński rozmnaża 1 bilion złotych. To przeraża. Ludzie muszą sięgnąć pamięcią do tego, co wtedy się działo - skomentowała premier. - Oni mogą nam zgotować niezłe piekło.

"Wyborcze kłamstwo"

Ewa Kopacz podkreśla, że pomysły PiS-u są tak naprawdę ''prezencikami na wybory, które znikną''. - To tak jak w promocjach - promocje w sklepach trwają krótko. I taką promocją jest właśnie program PiS-u. 25 października promocja się skończy - oni nagle powiedzą: to jest nieaktualne, to jest nieważne.

Premier Kopacz ostro o pomysłach PiS-u: - Wszystko jest mało konkretne, niewiarygodne. Jest wyborczym kłamstwem.

Premier odniosła się do twierdzenia, że PiS ma masę gotowych ustaw. - Chciałabym, żeby każdy z nas - poza tą teczką, w sumie bardzo cienką, w której miały być sterty ustaw - miał możliwość przeczytania tych projektów. Chwyt marketingowy. Można wziąć dużą torbę i powiedzieć: tu są akty prawne, w których macie zapisaną swoją szczęśliwość. Otóż nie: kiedy dochodzi do konkretów, to okazuje się, że to jest od czapy - że ktoś usiadł, napisał na kolanie, byle to było chwytliwe.

- My mówimy uczciwie: to, co obiecałam, to weszło w życie - podkreśliła premier Ewa Kopacz.

Źródło: tokfm.pl


bg Image