tomczyk3.png

Pani premier chętnie weźmie udział w debacie. Zresztą ta propozycja wyszła od nas już wiele tygodni temu. Była ona co prawda skierowana w stronę Jarosława Kaczyńskiego, ale jeżeli on nie chce podjąć rękawicy, to będziemy debatować z panią Beatą Szydło - mówi w "Sygnałach Dnia" rzecznik rządu Cezary Tomczyk.

Krzysztof Grzesiowski: Rzecznik rządu Cezary Tomczyk. Dzień dobry, panie ministrze, witamy.

Cezary Tomczyk: Dzień dobry, witam serdecznie.

Czy pan jest właściwym adresatem pytania o debatę przedwyborczą z udziałem pani premier Ewy Kopacz?

Myślę, że bardziej pan minister Kierwiński, który jest szefem sztabu. Natomiast mogę powiedzieć jasno, że pani premier, a sam byłem świadkiem tych słów, zadeklarowała, że chętnie weźmie udział w debacie. Zresztą ta propozycja wyszła od nas już wiele tygodni temu. Była ona co prawda skierowana w stronę Jarosława Kaczyńskiego, ale jeżeli on nie chce podjąć rękawicy, to będziemy debatować z panią Beatą Szydło. Ja tu nie widzę żadnego problemu. Myślę, że bardziej naturalna byłaby debata z Jarosławem Kaczyńskim, no bo też sama Beata Szydło mówi, że to Jarosław Kaczyński jest jej szefem, w związku z tym wolelibyśmy debatować z szefem, jak szef z szefem.

Powiedział pan, że propozycja wyszła od nas, to znaczy od...?

Od pani premier Kopacz jeszcze na konwencji, która odbyła się, jeśli dobrze pamiętam, bezpośrednio po wyborach prezydenckich, czyli już kilka miesięcy temu, i wtedy pani premier z mównicy powiedziała, że chciałaby debatować z panem prezesem Kaczyńskim, a jeśli on nie chce podjąć rękawicy, to może być Beata Szydło.

Czyli propozycja od przewodniczącej partii czy od prezesa Rady Ministrów?

Od przewodniczącej partii. Od przewodniczącej partii, więc dlatego... Nie jest to moja rola, ja jestem rzecznikiem rządu, ale wiem, że pani premier na ten temat ma bardzo jednoznaczne zdanie. Zresztą w ogóle widać, że tam w samym Prawie i Sprawiedliwości też sporo się zmienia. Prezes Kaczyński ostatnio jest bardzo aktywny i widać, że ta jego rola jest zupełnie naturalna, on jest liderem Prawa i Sprawiedliwości. Ja, szczerze mówiąc, nie mam żadnej wątpliwości, że będzie też liderem po wyborach i że cała odpowiedzialność za rządzenie będzie spoczywała na nim, a nie na Beacie Szydło, no, nie miejmy tutaj specjalnych złudzeń. Też, jeśli cofniemy się trochę w czasie, widać, że Beata Szydło nie miała wpływu ani na program Prawa i Sprawiedliwości, ani na listy wyborcze, czyli na jej zaplecze parlamentarne, gdyby ewentualnie chciała być premierem, nie miała nawet wpływu na to, że jej najbliższy współpracownik, czyli pan poseł Mastalerek, nie znalazł się na listach Prawa i Sprawiedliwości. No, nie najlepiej to świadczy o przywództwie Beaty Szydło, której, umówmy się, właściwie nie ma.

W każdym razie, jeśli dojdzie do debaty z udziałem pani premier, to na pewno nie 16 października, bo jeśli to się potwierdza, to jest dzień szczytu Rady Europejskiej z udziałem Ewy Kopacz.

To jest potwierdzone, ta informacja jest zamieszczona na stronach...

Czyli na pewno nie tego dnia, jeśli już jeden na jeden.

Szczyt jest przewidziany na 15 i 16 października i trudno było oczekiwać, że prezes Rady Ministrów w takim czasie będzie rezerwował sobie czas na debatę, bo, oczywiście, jest ona ważna, ale dużo ważniejsze dla nas jest rządzenie i podejmowanie słusznych decyzji w imię polskiej racji stanu, a to decyzje bardzo ważne, bo dotyczące kolejnych kroków w sprawie migracji w Europie, i polski prezes Rady Ministrów musi być na szczycie.

Ano właśnie, skoro pan ten wątek poruszył, pani Beata Szydło mówiła wczoraj w Lubinie, że Polska nie jest w tej chwili przygotowana na przyjmowanie uchodźców, zacytuję dosłownie, w takiej liczbie, o której mówi premier Kopacz. Polska może udzielić pomocy humanitarnej w tych regionach świata, gdzie jest problem, tak mówi pani Beata Szydło. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wysłało do wojewodów pisma z prośbą, a właściwie nie tyle z żądaniem, co w kwestii informacji, ile oto samorządy mogą przyjąć uchodźców. Przypomnijmy, oni się mają pojawić od przyszłego roku. Krótko mówiąc, iloma miejscami i jakimi obiektami, w których mogliby przebywać cudzoziemcy, dysponują samorządy. No i tu ciekawe. Rzecznik wojewody lubelskiego: na 233 jednostki samorządu 4, słownie: cztery, odpowiedziały, że na ich terenie są budynki, w których można umieścić uchodźców. Prawdopodobnie w pozostałej części kraju lepiej to nie wygląda. Zatem jak mielibyśmy przyjąć owe około 7 tysięcy osób? I gdzie ich umieścić?

Problem jest taki, że pani Beata Szydło, niestety, kolejny raz pokazuje swoją niekompetencję. Pokazywała ją już wtedy, kiedy mówiła o polityce międzynarodowej i przedkładała interes PiS-u nad interes Polski w kontekście decyzji Rady Europejskiej. Dzisiaj wystarczyłoby, żeby skonsultowała się ze swoim, podejrzewam, znajomym, czyli szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, panem Solochem, który był na spotkaniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, na którym bardzo dokładnie w odpowiednim trybie mówiliśmy o przygotowaniach Polski do... i o polskich możliwościach. I wtedy pani Beata Szydło wiedziałaby, że Polska jest gotowa jako kraj, dlatego że – też trzeba sobie jasno powiedzieć – Polska była przygotowana na różne scenariusze na wschodzie Europy, nie do końca było wiadomo i do dziś nie jest do końca wiadomo, w którą stronę potoczą się losy wschodniej Ukrainy, tam ciągle jest konflikt. I dlatego też ta solidarność z Unią Europejską była tak ważna, żeby nie doprowadzić do możliwej izolacji Polski na arenie międzynarodowej, żeby w razie trudności na Wschodzie móc sobie z tym poradzić. Ale myślę, że w ostatnim czasie wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości bardzo nam szkodzi w opinii międzynarodowej. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image