halicki9.png

Przed zakończeniem kadencji przedstawimy duży program dotyczący repatriacji Polaków ze Wschodu. Program będzie dotyczył głównie naszych rodaków w Kazachstanie i na Ukrainie. Takich Polaków nie jest wielu, jednak sam proces nie będzie prosty - mówił w "Sygnałach Dnia" minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki.

Krzysztof Grzesiowski: Minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki. Dzień dobry, panie ministrze.

Andrzej Halicki: Dzień dobry państwu, dzień dobry panom.

Panie ministrze, przed godziną 7 mówiliśmy o uchodźcach z Bliskiego Wschodu i z Afryki, którzy mają trafić do Polski w 2016 roku. A tymczasem wczoraj pani premier w wywiadzie dla TVP Info mówiła o dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów, kwestie związane z budżetem państwa, z projektem. Ma być wyasygnowana kwota 30 mln zł na repatriację Polaków ze Wschodu i (uwaga!) do końca tej kadencji, mówi pani premier Ewa Kopacz, powstanie program dotyczący repatriacji właśnie Polaków ze Wschodu. Mamy dziś 29 dzień września, wybory są 25 października. Czy to jest w ogóle realna zapowiedź...

Tak, tak, ale to...

...i dlaczego ona pojawia się teraz, a nie wcześniej?

Bo pojawia się też ten wątek Polaków, którzy mogliby chcieć czy chcą wrócić do Polski z... no, przede wszystkim z Kazachstanu, bo to o tej grupie mówimy, która najbardziej cierpi na ten dystans, jeżeli chodzi o naszą bliską zagranicę, myślę o Ukrainie, bardzo wielu Polaków korzysta z Karty Polaka, te więzi z krajem czy obecność tutaj jest już częstsza i lepiej zorganizowana. Natomiast są nieliczne, bo tu trzeba powiedzieć, że my nie wykorzystujemy pełnej puli, już nawet dzisiaj istniejącą i skierowaną w tym kierunku w celu pomocy tym, którzy rzeczywiście w Polsce chcą mieszkać, chcą wrócić i tutaj widzi dalsze swoje życie, ale nie jest to proces prosty i on też nie udaje się w wielu przypadkach. Zresztą ja sam mam rodzinę, której znaczna część to obywatele właśnie Ukrainy. Wiem, że to jest proces bardzo skomplikowany. Ta dodatkowa kwota, dodatkowa pula i program, który Ministerstwo Spraw Zagranicznych zresztą ma i przygotowuje i myślę, że o tym mówiła pani premier, to jest wzmocnienie tej współpracy, współpracy także z samorządem, bo to przecież musi być proces, który na stałe umiejscawia te rodziny u nas, one muszą tutaj znaleźć miejsce pracy i wkomponować się w życie społeczne.

No tak, tylko że ta wypowiedź brzmi tak, panie ministrze, że jeszcze niedawno pani premier zarzucano, że tak wiele mówi o uchodźcach z Afryki i z Bliskiego Wschodu, a w ogóle nie interesuje się Polakami, i nagle, no mówię, na miesiąc przed wyborami dowiadujemy się, że powstał program i będą pieniądze.

Ten proces ma miejsce, on powinien być zintensyfikowany i o tym też mówimy od lat. Warto dołożyć starań, żeby rzeczywiście tym, którzy taką deklarację i chęć powrotu do Polski składają, pomóc.

A swoją drogą czy ktoś próbował policzyć, ile osób jest zainteresowanych przyjazdem do Polski? Jaki to jest rząd wielkości?

To wcale nie są takie duże liczby, natomiast i tak nie wykorzystujemy, że tak powiem, tej możliwości w pełnym stopniu, i to mówię o tym z pełnym przekonaniem, bo nawet mamy przypadki powrotu, ale nieudanego powrotu. To jest proces skomplikowany, to nie jest taka prosta kwestia przewiezienia, przywiezienia czy odpowiedzi, prostej odpowiedzi na takie oczekiwanie.

Ale wydawałoby się, że tym ludziom byłoby łatwiej w Polsce niż tym, którzy są w ogóle z innego świata, z innej kultury.

Po wielu, wielu dekadach, bardzo często z bardzo słabą znajomością języka wcale nie jest to taki proces prosty, to rzecz naprawdę skomplikowana.

Województwo środkowopomorskie i warszawskie, takie nowe województwa widzi pan na mapie Polski?

Nie, dlaczego? śmiech

Nie? Prawo i Sprawiedliwość chce dokonać korekt w podziale administracyjnym kraju. Opowiadamy się zatem, aby zwiększyć liczbę województw o dwa – poseł Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości dla Wirtualnej Polski. Te województwa to środkowopomorskie i warszawskie.

Nie, myślę, że znów otwieranie takiej dyskusji i budzenie aspiracji, głównie nowych miast wojewódzkich, bo myślę, że w tym kierunku pan przewodniczący zmierza, czyli odwrócenie reformy premiera Buzka, to najsłabszy z pomysłów, jaki można dzisiaj wprowadzać. W ogóle tych zawróceń, czyli takiego zapowiadania procesu odwrotnego od tego, którymi Polska dążyła i rozwijała się przez ostatnie lata, w ustach liderów Prawa i Sprawiedliwości jest sporo. Ja się cieszę, że czasem gdzieś zwycięża rozsądek i że są to tylko takie hasła wyborcze i że w gruncie rzeczy większość osób przyjmuje je jako hasła wyborcze, ale przecież właśnie kampania wyborcza powinna być oparta o realne spory, realne projekty i realne programy. Dzisiaj odwracanie procesu reformy administracyjnej z końca lat 90. byłoby absurdem i błędem.

Czyli co, mapa powinna być nietykalna? Mapa Polski administracyjna?

Nie, to nie o to chodzi, sam ją dotknąłem w pewnym sensie, bo przecież w ostatnim tygodniu lipca Rada Ministrów przyjęła uchwałę o powstaniu dwóch nowych gmin, a więc granice nie są niety...

Gmin, a tu mówimy o województwach.

No tak, dlatego mówimy o zupełnie innym poziomie. Dlatego to nie chodzi o to, że granice są nietykalne. Tu chodzi o to, żeby to miało sens. Dzisiejsze województwa, które przecież tak bardzo aktywnie zmieniają oblicze kraju, bo przecież w większości dysponują także środkami europejskimi, są odpowiednikami regionów europejskich i właśnie euroregiony, regiony w tej postaci to najbardziej funkcjonalna dzisiaj administracja, administracja, która przybliża Polskę do standardów europejskich, właśnie między innymi dzięki tej strukturze jesteśmy dużo bardziej efektywni w tym procesie.

Swoją drogą to dobry temat do debaty (...)

Gdybyśmy wrócili do 49 województw, tak jak pamiętamy, taka bardzo podzielona Polska pod kątem administracyjnym nie byłaby zdolna do takiej transformacji.

A skoro już pan wspomniał o czterdziestu dziewięciu, to Prawo i Sprawiedliwość, też zacytuję, ma przygotowany projekt dotyczący byłych miast wojewódzkich, czyli...

Tak, czyli tych czterdziestu dziewięciu.

...wielu z tych czterdziestu dziewięciu, tak. Jednym z pomysłów jest przekształcenie ich w powiaty grodzkie.

No to znów zamieszanie, które niczemu nie służy. Myślę o tej funkcjonalności poza tym, żeby robić zamieszanie.

Mówię, to dobry temat do debaty między politykami tymi, którzy są za, lub tymi, którzy są przeciw i na przykład stoją na czele partii politycznych, tych największych w Polsce. Tylko czy taka debata a) będzie, a może w ogóle nie jest potrzebna?

O, każda debata jest cenna, jeżeli odbywa się na takim poziomie poważnym i merytorycznym. Jeżeli to są tylko hasła i demagogia za tym stojąca, to oczywiście niczemu dobremu nie służy. Wydaje mi się, że powinniśmy się skupić na czymś innym. Jeżeli Polska ma być bezpieczna, rozwijająca się, to nie warto rozbijać europejskiej solidarności, bo nawet prezydent Duda, myślę tutaj o jego ONZ–owskim wystąpieniu, bardzo mocno to podkreślił. I jeżeli zastanowimy się nad sensem tych słów, a uważam, że to była dobrze przygotowana wizyta, jakich... i warto to podkreślić, także z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, wspólna obecność, to jest wartość sama w sobie, to mam nadzieję, że właśnie polityka zagraniczna między innymi nie będzie dalej elementem tej demagogicznej rozgrywki kampanijne, bo widać tutaj zupełnie inną narrację, zupełnie inny język i inne akcenty niż to, co na przykład w tym samym czasie mówi pani... kandydatka na premier pani Szydło. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image