Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/budka.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/budka.png'
budka.png

Plan Junckera zakładający relokację do Polski ponad 11 tysięcy uchodźców to zdaniem ministra sprawiedliwości Borysa Budki szansa dla naszej gospodarki. – Brakuje spojrzenia od strony ludzkiej, ale także pragmatycznej na rozwiązanie tego problemu – powiedział w programie „Gość poranka”. Wyjaśnił, że są kraje, które wyciągają korzyści z napływu siły roboczej, a to, czego brakuje u nas, to rzetelna akcja informacyjna.

Szef resortu sprawiedliwości wyraził niezadowolenie z poziomu dyskusji o problemie migrantów. Przypomniał, że Polska ma duże doświadczenie w udzielaniu pomocy osobom potrzebującym i w tym przypadku powinno być podobnie. 

Milion Ukraińców nie stanowi problemu 

– Mamy bardzo dobre przykłady, jak Polska potrafi pomóc ludziom dotkniętym tragedią wojny. Mieliśmy pierwszą, drugą wojnę czeczeńską, w tym czasie kilkaset tysięcy uchodźców z terenów Rosji trafiło do Polski i nie ma żadnego problemu. Myśmy przyjęli w ostatnich latach około miliona osób z Ukrainy i też nie stanowią one problemu – stwierdził Borys Budka. 

Zdaniem ministra w naszym kraju potrzebna jest spokojna dyskusja na ten temat. – Bez emocji, podgrzewanych głównie w mediach elektronicznych, w internecie, jakimiś memami, fałszywymi wpisami różnego rodzaju pseudoblogerów i pseudodziennikarzy, którzy objawiają się w sieci na pięć minut – ocenił. – Wtedy opinia publiczna mogłaby racjonalnie spojrzeć na tego typu problem. 

Potrzebne spojrzenie pragmatyczne 

Borys Budka uważa, że Polska może skorzystać na napływie imigrantów. – Brakuje spojrzenia od strony ludzkiej, ale również od strony pragmatycznej. Te liczby nie przerażają. Należy wytłumaczyć, że są kraje, które korzystają z tego typu form wsparcia dla lokalnego rynku, zwłaszcza tam gdzie pojawia się tak zwana luka pokoleniowa czy też pojawiają się problemy ze znalezieniem rąk do pracy – przekonywał. 

– Wchodzi jednak dodatkowo element strachu, który niestety jest obecny w świadomości części naszego społeczeństwa – stwierdził minister. Dodał, że to strach „przed obcą kulturą, gdzie utożsamia się wszystkich uchodźców z terrorystami”. Ma to być „bardzo krzywdzące dla tych ludzi”.

Bardzo ważnymi elementami programu przyjmowania migrantów powinny być, według ministra, akcja informacyjna dla Polaków oraz zagwarantowanie, żeby możliwa była asymilacja uchodźców. 

Różnice kulturowe zawsze będą 

– Te różnice kulturowe są i one zawsze będą – przyznał na antenie TVP Info Borys Budka, dodając, że w naszym kraju te osoby się „dobrze czują”. – My nie mieliśmy nigdy problemów z osobami, które do nas przybywały. Od setek lat Polska była miejscem, w którym ludzie z różnych kręgów kulturowych znajdowali swój dom i Polska szczyciła się tym – podkreślił minister sprawiedliwości. 

– Ja wierzę, że nadal będzie szczycić się tym, że u nas, w tolerancyjnym społeczeństwie, każdy może znaleźć swoje miejsce, jeśli jest zagrożony, tak jak my znajdowaliśmy, o czym mówił prezydent Andrzej duda podczas swojej wizyty w Londynie – przypomniał Borys Budka. 

Robienie kampanii na migranta – niewybaczalne 

Minister ocenił, że niektóre partie wykorzystują problem uchodźców do prowadzenia kampanii wyborczej. Wyjaśnił, że jest to „niewybaczalne”. Wyjaśnił, że Platforma Obywatelska, bez sięgania po takie metody, będzie walczyć o zwycięstwo. 

– Jest bardzo dużo osób w Platformie, które wierzą w to, że jeżeli racjonalnie popatrzymy na te osiem lat sprawowania władzy, jeżeli na jednej szali położymy osiągnięcia – setki kilometrów drogi, nowe przedszkola, jeden z najdłuższych urlopów rodzicielskich – to społeczeństwo jest w stanie właściwie to ocenić – przekonywał Borys Budka.

Źródło: tvp.info


bg Image