Budka.png

Minister sprawiedliwości Borys Budka w programie „Polityka przy kawie” powiedział, że zgadza się ze słowami Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która stwierdziła, że nie można wszystkich osób, które wymieniane są w kontekście afery podsłuchowej traktować jednakowo. 

– Zgadzam się z panią marszałek, że wrzucanie do jednego worka wszystkich osób, które pojawiły się na taśmach, a niczego złego nie powiedziały, albo nie ma taśm z ich udziałem jest niesprawiedliwe. Trudno mówić, że są negatywnymi bohaterami i powinny być wyeliminowane z życia publicznego – stwierdził. 

Dodał, że władze partii dyskutują z tymi osobami, poznają również argumenty osób postronnych. – Jestem przekonany, ze ta decyzja będzie dobrą decyzją dla wyborców, będą mogli dokonać najlepszego wyboru – mówił.

„Zarzuty za pięć dwunasta” 

Zapytany o kandydaturę Cezarego Grabarczyka, byłego ministra sprawiedliwości, który podał się do dymisji po tym, jak okazało się, że nielegalnie uzyskał pozwolenie na broń, bo policjanci sfałszowali protokół egzaminu ze strzelnicy, odpowiedział, że wszystko zależy od tego jak zareagują struktury. 

– Z tego co wiem były minister nie ma przedstawionych żadnych zarzutów. To jest „ ciekawa” sprawa. Odkąd nie jest ministrem sprawiedliwości w ogóle przestało się o tej sprawie mówić – powiedział Borys Budka. 

Stwierdził, że jeżeli są w tej sprawie jakiekolwiek wątpliwości to powinny one zostać wyjaśnione. Jego zdaniem niejednokrotnie zdarzało się, że pewne zarzuty były wpisywane w kalendarz wyborczy. – Niektóre sprawy pojawiały się dokładnie za pięć dwunasta – zauważył.

„Rzecznik jest po to by walczyć o prawa wszystkich” 

W programie poruszony został również temat kandydatury Adama Bodnara na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka został zgłoszony przez Platformę Obywatelską jako kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich. To samo zrobił Sojusz Lewicy Demokratycznej. Osobiste poglądy Bodnara w niektórych sprawach jak chociażby zgoda na małżeństwa homoseksualne, czy adopcja dzieci przez takie pary, są powodem braku entuzjazmu dla jego kandydatury. Podczas głosowania nad kandydatami na RPO ma nie być dyscypliny w klubie ludowców. 

– W tej sprawie ręka mi nie zadrży. Ważne jest by Rzecznik Praw Obywatelskich stał po stronie obywateli, nie bał się polityków. Wielu tez pana Adama nie podzielam, ale uważam, że ma bardzo duże doświadczenie w zakresie obrony praw człowieka. Rzecznik jest po to by walczyć o prawa wszystkich, a nie tylko wybranych – mówił Borys Budka. 

Źródło: tvp.info

 

 


bg Image