tomczyk.png

Chciałbym, żeby Polacy widzieli, że chcemy wygrać te wybory. Rzecznik rządu Cezary Tomczyk w programie „Wstajesz i Wiesz” podkreślił, że spotkania premier Ewy Kopacz z wyborcami w terenie są bardzo ważne, gdyż pochodzi z nich 20 proc. założeń programowych.

Cezary Tomczyk, odnosząc się do tego, kto powinien wygrać wybory, przekonywał, że na państwie trzeba się znać. - Wiemy, że Prawo i Sprawiedliwość świetnie rozdaje kawę. Byłem pod wielkim wrażeniem, jak robił to prezydent Andrzej Duda. Ale w polityce i w kampanii wyborczej chodzi o coś więcej. O to, kto będzie rządził krajem - powiedział.

- Teraz mam wybór, czy chciałbym, aby dyrektorem przedszkola, do którego chodzi mój syn, był pan Stonoga, bo to jest dla mnie symbol tej anarchii, a jeżeli nie, to czy oddałbym mu 13 tys. szkół podstawowych, które są w Polsce czy 2 tys. szpitali - dodał.

Zapewnił, że PO wyciągnęła daleko idące wnioski z przegranej w wyborach prezydenckich. - Dostaliśmy łupnia, dlatego, że popełniliśmy bardzo wiele błędów, ale zmiana, która zaszła w PO, jest autentyczna - powiedział Cezary Tomczyk.

- Chciałbym, żeby Polacy widzieli, że nam się bardzo chce, bo chcemy wygrać te wybory, realizować ten program. Zmiana, która zaszła, zaszła może późno, ale lepiej późno niż wcale, ale co najważniejsze, ta zmiana jest prawdziwa - dodał.

"Czasami rozmowy są trudne"

Rzecznik rządu podkreślał, że spotkania w terenie z wyborcami bardzo wiele wnoszą, gdyż na ich podstawie PO dopisuje na bieżąco różne kolejne punkty do swojego programu.

- Jechaliśmy pociągiem z Łodzi do Warszawy, pamiętam rozmowę z panią Krystyną, która mówiła o turnusach rehabilitacyjnych i pani premier zadeklarowała, że w tym projekcie budżetu 20 mln zł z jej rezerwy ogólnej będzie przekazanych na turnusy rehabilitacyjne - powiedział Tomczyk.

- Czasami te rozmowy są trudne, ale jest też wiele dobrych ocen - dodał rzecznik rządu.

Źródło: tvn24.pl

 

 

 


bg Image