tyszkiewicz.png

Wynik referendum oznacza bardzo trudne negocjacje. Po dymisji ministra widać, że Grecy nie spodziewają się łatwych rozmów z Unią Europejską, która jest rozczarowana i rozdrażniona polityką rządu greckiego – mówił poseł Robert Tyszkiewicz, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

„To nauka dla nas wszystkich”

Robert Tyszkiewicz stwierdził, że Grecja „pożycza pieniądze, żeby spłacać zadłużenie”. Przez lata wydawała je, bo stworzono jej takie warunki. Zauważył, że winę za taką sytuację ponoszą kolejne rządy, które zadłużały państwo.

– Chciały zyskać władzę, poklask wyborczy. To nauka dla nas wszystkich, że trzeba bacznie przyglądać się obietnicom polityków – powiedział. Zapytany, czy Grecy chcą zmiany waluty, odpowiedział, że chcą pozostać w strefie euro.

– Kraj z własną walutą nie podlegałby takiemu wsparciu, takiej obronie – stwierdził.
 
„W strefie euro jest zamęt”

Robert Tyszkiewicz dodał, że sytuacja Grecji jest najpoważniejsza od początku kryzysu w tym państwie, a dla Polski ważne jest, aby budżet UE był stabilny.

Poseł Tyszkiewicz stwierdził, że pomoc Grecji nie powinna być udzielana za wszelką cenę. – Na razie w strefie euro jest zamęt, zamieszanie i nie warto do tej strefy wchodzić – powiedział, zapytany czy Polska w najbliższym czasie znajdzie się w strefie euro.
 
Źródło: tvp.info

bg Image