Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak3.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak3.png'
siemoniak3.png

Polski potencjał stoczniowy stanie na wysokości zadania i będzie długoletnim, długofalowym partnerem Marynarki - mówił w programie "Sygnały dnia" wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

"Krzysztof Grzesiowski: Wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Kłaniamy się, panie premierze, dzień dobry, witamy.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Taka ładna pogoda, może by się pan nad morze dzisiaj wybrał.

No właśnie, wybieram się nad morze. Niestety, nie w celach urlopowych, ale z bardzo miłą wiadomością, mianowicie o 11–ej będziemy wodować ORP „Ślązak”, pierwszy nowy okręt od 21 lat dla naszej Marynarki Wojennej i okręt, który rozpocznie serię kolejnych wodowań, bo już w sierpniu kolejny ORP „Kormoran”. Realizujemy odbudowę naszej Marynarki i cieszę się bardzo, że to właśnie polskie stocznie je budują, i zapewnimy im na długie lata dobry portfel zamówień, bo już za chwilę będziemy podpisywali kolejne umowy na następne 6 okrętów.

ORP „Ślązak” dziś, a pierwotnie to był ORP „Gawron”, tak?  To jedna z takich inwestycji, no, z przebogatą historią.

Historia bogata i obfitująca w długie przerwy, w gorące dyskusje. Ja kilka lat temu podjąłem decyzję, że nie możemy sobie pozwolić na zmarnowaniem tej pracy, zmarnowanie kadłuba i stąd okręt patrolowy ORP „Ślązak”, wykorzystujący ten kadłub, ale zupełnie inny co do charakteru, z nazwą też zmienioną, nawiązującą do pięknej tradycji polskiej Marynarki. To będzie czwarty „Ślązak” w służbie polskiej Marynarki, najbardziej znany, służył w czasie drugiej wojny światowej. Myślę, że marynarze z wielką satysfakcją tą nazwę przyjmują.

Ile kosztuje, no, dzisiaj „Ślązak”, ile budowa tego okrętu kosztowała, jakie pochłonęła środki?

Będziemy dokładnie szacowali. Jest to rząd wielkości miliarda – miliarda stu milionów złotych, jeszcze gdy będzie pełne podsumowanie, na pewno się nim podzielimy. To jest ten rząd kwot, który taki okręt musi kosztować. Staramy się, żeby był nowocześnie wyposażony, żeby odpowiadał standardom NATO. Myślę, że będzie to duża satysfakcja dla naszej Marynarki, ale przede wszystkim znaczące wzmocnienie naszych zdolności obronnych.

Znaczy, jak rozumiem, na początku gdy pomysł się pojawił i zaczęto konstruować ten okręt, to po pierwsze miała to być jednostka... nie tylko ta, ale miało być tego więcej i miało kosztować trochę mniej.

14 lat od decyzji to jest cała epoka, jeśli chodzi o przemysł obronny, jeśli chodzi o sprzęt. Myślę, że ta historia jest dla nas wszystkich bardzo pouczająca, wyciągnęliśmy z niej wnioski, jak planować, jak budować, przede wszystkim, nie odkryję tutaj niczego specjalnego, aby cokolwiek budować, trzeba mieć pieniądze na to. Gwarancją powodzenia programu rozwoju Marynarki jest to, że po prostu są nie niego pieniądze. Na niesławnej pamięci „Gawrona” tych pieniędzy po prostu nie było i tutaj siły na zamiary nie wzięto pod uwagę.

No tak, ale mając tego świadomość, ktoś kiedyś zdecydował, że taką jednostkę czy takie jednostki trzeba by konstruować, no i minęły lata całe i z wielozadaniowej korwety zrobił nam się patrolowiec. Tak w skrócie można to podsumować?

To prawda, ale dzisiejszy dzień niech będzie dniem satysfakcji z tego, że zostały podjęte decyzje i zamykamy tę zaszłość, zamykamy w sposób pozytywny i otwieramy drogę dla następnych okrętów budowanych przez polskie stocznie.

No właśnie, o tym pan premier już mówił, dozbrojenie Marynarki Wojennej, na początek 3 patrolowce, 3 okręty ochrony Wybrzeża. Jaki udział w tym ma mieć czy będzie miała Polska Grupa Zbrojeniowa?

Decydujący. Chcemy, żeby była naszym głównym partnerem w tej modernizacji, chociaż zwrócić trzeba uwagę, że przy okazji niszczyciela min „Kormoran” mamy bardzo pozytywne doświadczenie z polską prywatną stocznią, która lideruje konsorcjum. Wydaje się, że nasz polski potencjał stoczniowy stanie na wysokości zadania i będzie długoletnim, długofalowym partnerem Marynarki. Marynarka potrzebuje także zdolności remontowych, zdolności modernizacyjnych, więc sądzę, że ten portfel zamówień będzie wypchany na długie lata.

A czy polskich producentów stać z punktu widzenia możliwości technologicznych na wykonanie takich okrętów?

Tak, na pewno jeśli chodzi o te okręty, o których pan redaktor wspomniał, okręt obrony Wybrzeża, okręty patrolowe czy niszczyciele min, mamy potencjał. Na pewno przy konstrukcjach bardziej złożonych, takich jak planowane przez nas okręty podwodne, będzie musiał tu być wykorzystany zagraniczny udziałowiec, bo takich doświadczeń w Polsce nie ma, ale wydaje się, że przy tak szybkim... Na każdym okręcie stocznie się uczą, uczą się nasi inżynierowie, uczą się nasi robotnicy i ja sądzę, że za kilka lat zbudujemy zdolności eksportowe czy wrócimy do tych zdolności eksportowych, bo za czasów PRL–u produkowaliśmy okręty na eksport. Jest zainteresowanie w świecie, na razie są to jakieś pojedyncze kontrakty. Sam byłem blisko okrętu czy jachtu szkoleniowego dla Wietnamu. Więc jest zainteresowanie na świecie naszymi możliwościami, naszymi doświadczeniami i sądzę, że dobry marketing tutaj będzie sprawiał, że pojawią się w najbliższych latach kontrakty.

To zostawmy wodę, teraz powietrze, panie premierze. Po co nam drony? Po co polskiej armii drony? I to takie, o jakich się mówi, uzbrojone?

Nie ma nowoczesnej armii na świecie, która by nie korzystała z systemów bezzałogowych, to jest absolutnie przyszłość i to nie tylko powietrza, ale także lądu. Kwestią czasu jest wprowadzenie robotów na pole walki. Wszyscy idą w tę stronę. Jest to dość naturalne, przewidziane przez futurologów czy pisarzy, że tak będzie się kształtowało pole walki. Stąd my musimy dotrzymywać kroku. Inwestujemy w dwa programy i bezzałogowców szeroko rozumianych obserwacyjnych, ale też i uważamy, że potrzebne są nam bezzałogowce bojowe. Toczy się duża dyskusja, w którym momencie załogowe samoloty ustąpią pola właśnie uzbrojonym dronom, i musimy być blisko tego głównego nurtu na świecie i nasza armia powinna dysponować najbardziej nowoczesnym sprzętem w tym zakresie. Wojskowi oceniają, że ze względu na nasze położenie, ze względu na potrzebę odstraszania to jest coś, co jest nam niezbędne. (...)"

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image