kierwinski1.png

- Jak słyszę Prawo i Sprawiedliwość wzywające do referendum w sprawie ochrony polskich lasów państwowych i pamiętam głosowanie na sali sejmowej, kiedy Platforma chciała zapisać ochronę lasów w Konstytucji, a PiS było przeciw, to widzę pełną hipokryzję Prawa i Sprawiedliwości – podkreślił Marcin Kierwiński – zauważył w „Gościu poranka” Marcin Kierwiński, szef Gabinetu Politycznego premier Ewy Kopacz.

"Marcin Kierwiński unikał bezpośredniej odpowiedzi na pytanie Macieja Wąsowicza, czy Platforma postawi w jesiennych wyborach parlamentarnych na polityków nagranych w warszawskich restauracjach, w tym Radosława Sikorskiego, Bartosza Arłukowicza, Andrzeja Biernata czy Tomasza Tomczykiewicza.

– My dopiero rozpoczynamy proces tworzenia list wyborczych. Listy formowane są w Platformie od najniższego szczebla, od poziomu kół. I to od struktur będzie wiele zależeć – wyjaśnił szef sztabu PO, który potwierdził, że propozycje będą wymagały akceptacji. – Żadna tego typu decyzja nie jest bezrefleksyjna. Zawsze wymaga rozmowy także ze strukturami lokalnymi. Ten proces przed nami – podkreślił.

Unikał deklaracji

Sam Marcin Kierwiński będzie brał udział w podejmowaniu decyzji o składzie list. Nie chciał jednak jednoznacznie powiedzieć, czy zgodzi się, by skompromitowani politycy ubiegali się o mandat posła lub senatora.

– Każda z tych osób będzie musiała przede wszystkim podjąć decyzję, czy chce zmierzyć się z takim wyzwaniem jak kandydowanie, bo to pewnie dla nich też nie jest prosta sprawa, że trafili na pierwsze strony gazet w nie najlepszym kontekście. Ale sprawa sprawie nierówna. Będziemy musieli te rzeczy przedyskutować – skwitował, dodając jedynie, że tacy politycy, jeżeli znajdą się na listach, najpewniej będą „z tyłu”.

Kłopotliwa ocena prezydenta

W środę tygodnik „Polityka” opublikował wywiad z Bronisławem Komorowski, w którym prezydent tłumaczył przyczyny swojej porażki w ostatnich wyborach. Jedną z nich z nich był według niego wpływ PO. Marcin Kierwiński nie chciał wprost potwierdzić bądź zaprzeczyć trafności analizy głowy państwa. Ograniczył się tylko do stwierdzenia, że jego partia wspierała prezydenta. – To był prezydent, który wyrósł z Platformy – powiedział na antenie TVP Info.

Szef Gabinetu Politycznego premier Ewy Kopacz wyjaśnił, że nie ma co roztrząsać wyniku wyborów prezydenckich, lecz trzeba się skupić na wyborach parlamentarnych. – Porażka Bronisława Komorowskiego jest porażką Platformy. Ale stwierdzenia, że coś stało się bez głębszej analizy nie są teraz uprawnione – uciął. (...)"

Źródło: tvp.info


bg Image