ledziska3.png

- Nie chcę też wierzyć, że zagraniczny właściciel steruje dziennikarzami, bo gdyby tak było, to pora umierać - mówiła Iwona Śledzińska-Katarasińska w rozmowie z "Super Expressem".

""Super Express": - Poseł Jarosław Gowin, a wcześniej Paweł Kukiz zaproponowali przeprowadzenie "repolonizacji mediów". Dobry pomysł?

Iwona Śledzińska-Katarasińska: - Fatalny. Zazwyczaj jakiś komercyjny wydawca, prowadząc biznes w innym kraju, nie jest przecież zainteresowany tym, żeby działać na szkodę otoczenia tego biznesu. Nie chcę też wierzyć, że zagraniczny właściciel steruje dziennikarzami, bo gdyby tak było, to pora umierać. Wszystkie te hasła "repolonizacji" są hasłami populistycznymi.

- Przecież to Platforma i Jan Krzysztof Bielecki mówili o tym, że dobrze "repolonizować" banki.

- Nie lubię tego sformułowania, używałabym innego. Znam zresztą media z wyłącznie polskim kapitałem, które nie budzą zaufania zarówno pod względem rzetelności, jak i działania dla dobra wspólnego. Obcy kapitał wszedł do Polski, bo własnego nie było. Sprawa banków jest nieco inna, to jest normalna operacja finansowa.

- A w mediach nienormalna? Niby czym to się różni? I jedno, i drugie jest biznesem.

- Koncentracja kapitału w bankach raczej nam nie grozi. Koncentracja w mediach mogłaby się stać faktem. Banków mamy więcej niż mediów. We Włoszech koncentracja mediów w ręku Berlusconiego zaszkodziła. Te koncerny, które w polskich mediach już są, też są raczej silne niż słabe. Przypomnę też, że jeden z obcych koncernów urósł też bardzo w siłę zwłaszcza za rządów PiS...

- Poseł Gowin przypomina sytuację Niemiec, w których media są tylko niemieckie. Niemcy robią błąd?

- Oni mieli kapitał, Polska go nie miała. To inna sytuacja. (...)"

Cała rozmowa: se.pl


bg Image