grupinski5.png

PiS przyzwyczaiło nas, że o wszystkim decyduje Jarosław Kaczyński. Beata Szydło szybko podzieliłaby los Kazimierza Marcinkiewicza, gdyby PiS wygrało wybory – mówił przewodniczący Klubu Rafał Grupiński w programie „Polityka przy kawie” w TVP1.

Według informacji „Dziennika Gazety Prawnej”, renciści i emeryci mogliby liczyć na jednorazowy zastrzyk finansowy w wysokości nie mniejszej niż 300 zł, a w wariancie optymistycznym – nawet 400 zł.

Im wyższa emerytura czy renta, tym niższy będzie dodatek. Przy czym mogliby na niego liczyć tylko ci, którym wypłacane są świadczenia nie wyższe od przeciętnej emerytury lub tylko nieco ją przekraczające.

Wypłaty jesienią lub wiosną

Według gazety rozważane są dwa warianty – podstawowy to wypłata w marcu 2016 r. razem z coroczną waloryzacją świadczeń, która z powodu deflacji będzie wyjątkowo niska. Ale jest i drugi pomysł: wypłata jeszcze w tym roku, we wrześniu, a więc tuż przed wyborami.

Koszt operacji oceniany jest na ok. 3 mld zł i – gdyby pieniądze miały trafić do emerytów jesienią – mogłoby to wymagać nowelizacji budżetu.

„Nie znam tego pomysłu”

Rafał Grupiński zapytany o podwyżki emerytur stwierdził, że to tylko i wyłącznie pomysł mediów, a rząd nad takowymi zmianami nie pracuje. – Nie znam tego rodzaju pomysłu, żeby takie prace się toczyły. Wydaje mi się, że to jeden z licznych pomysłów, które pojawiają się w mediach – mówił.

Zapytany o przejęty przez PSL projekt Bronisława Komorowskiego dotyczący emerytur, Rafał Grupiński stwierdził, że nad tak ważną ustawą nie pracuje się trzy dni. Koalicjant PO zapowiedział, że chciałby, aby obniżenie wieku emerytalnego zostało przeprowadzone jeszcze podczas tej kadencji Sejmu, tak, aby zdążył podpisać je prezydent Bronisław Komorowski.

– Nie znam szczegółów, nie wiem, co zostało zmienione przez koalicjantów. Moim zdaniem nad tak ważną ustawą nie pracuje się w trzy dni, bo wyborcy by podejrzewali, że to robimy to ze względu na zbliżające się wybory. Studzę więc zapały koalicjanta. Trzeba takie rzeczy robić porządnie, a nie na chybcika – mówił. Dodał, że jeśli taki projekt się pojawi, to PO na pewno go nie zablokuje, ale będzie on czytany i skierowany do komisji.

„Zawód pielęgniarki nam się starzeje”

W programie poruszony został również wątek podwyżek dla pielęgniarek. – Od pewnego czasu uważaliśmy, że jeśli uda się zdjąć klauzulę nadmiernego deficytu z Polski, to pierwszą grupą społeczną, która powinna otrzymać podwyżki w sferze budżetowej muszą być pielęgniarki – powiedział.

Stwierdził również, że w Polsce brakuje młodych pielęgniarek. – Starzeje nam się ten zawód, mówiąc kolokwialnie. Sam rozmawiałem dwa tygodnie temu z delegacją pielęgniarek. Ich problemy są rzeczywiście bardzo ważne i poważne – ocenił Rafał Grupiński.

Źródło: tvp.info


bg Image