karpiski_PAP.png

Decyzja o dymisji została podjęta wspólnie z premier Ewą Kopacz - powiedział w "Jeden na jeden" minister skarbu Włodzimierz Karpiński.                               

„Włodzimierz Karpiński, który jest jednym z nielegalnie podsłuchanych polityków, odnosząc się do swojej dymisji, stwierdził, że cała "sytuacja dojrzewała".

- Miałem świadomość, że osoba publiczna, skażona napastliwością związaną z komentowaniem tych nagrań, nie może spokojnie wykonywać funkcji, bardzo wrażliwej - stwierdził minister.

Dopytywany, dlaczego nie zdecydował się na dymisję rok temu, kiedy wybuchła afera podsłuchowa, odpowiedział, że "wkraczamy w kampanię wyborczą i używanie niesłusznych i przerysowanych epitetów wpływa destabilizująco".

Jego zdaniem, premier oczekiwała dymisji ze strony wszystkich, którzy mogą być obciążeniem dla sprawowanej funkcji. Włodzimierz Karpiński zapowiedział, że jego następcą będzie "na pewno fachowiec".

"Nic zdrożnego nie powiedziałem"

Odnosząc się do afery podsłuchowej Włodzimierz Karpiński stwierdził, że ofiary są piętnowane, a ci, którzy dokonywali nielegalnego procederu, mają się całkiem dobrze. - Wszyscy epatują wyrwanymi z kontekstu zdaniami, to trudna sytuacja - stwierdził Włodzimierz Karpiński. (…)”

Źródło: tvn24.pl

Foto: PAP


bg Image