crop-Tq81wwqB7gKUSiG_180x130-0.png

Prokuratura opowiada za bezpieczeństwo akt, te dane powinny być chronione. Odpowiedzialność prokuratury jest bezsprzeczna, ponieważ to prokuratura wydała określone decyzje i zgody - mówił w programie "Gość poranka" Marek Biernacki, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.

Zdjęcia kilkunastu tomów akt śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej, które prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, zostały opublikowane na Facebooku Zbigniewa Stonogi i jego gazety.

Seremet umywa ręce

Prokurator generalny Andrzej Seremet powiedział we wtorek, że nie jest to „przeciek z prokuratury”, lecz skutek przekazania materiałów śledztwa stronom, do czego prokuratura była zobowiązana.

Tymczasem, według Marka Biernackiego, wina leży po stronie prokuratury. – Odpowiedzialność prokuratury jest bezsprzeczna, ponieważ to prokuratura wydała określone decyzje i zgody – powiedział w TVP Info.

Za bezpieczeństwo akt opowiada prokuratura

– Przede wszystkim jest kwestia udostępnienia akt sprawy stronom, tutaj pełnomocnikom i osobom które są podejrzane. Wiadomo, że tego typu dane, czy materiały ze śledztwa przedstawia się stronom w momencie wpłynięcia aktu oskarżenia do sądu – powiedział Marek Biernacki i podkreślił, że w tym przypadku akta zostały udostępnione wcześniej. – Po wtóre – dlaczego była zgoda na odpis – kontynuował Marek Biernacki.

– Prokuratura opowiada za bezpieczeństwo akt, te dane powinny być chronione. Czy ktoś z obywateli, oglądając całą tę hucpę ze strony prokuratury, będzie chciał zeznawać i świadczyć? – mówił przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Źródło: tvp.info


bg Image