siemoniak2.png

Z sympatią patrzę na postulaty, które wczoraj zostały zgłoszone. One odpowiadają programowi Platformy od bardzo dawna i rzeczywiście miło, że kilka tysięcy ludzi chce się spotkać i podyskutować, to zawsze jest wartość, ale świeżości nie widzę w tej inicjatywie - mówił wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak na temat stowarzyszenia NowoczesnaPL.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest wicepremier Tomasz Siemoniak, witam.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry pani, dzień dobry dzieciom w studio, dzień dobry państwu.

A te dzieci, to są uczennice Władysława IV, liceum w Warszawie, witam, dzień dobry.

Dzień dobry.

Tak, są, możecie zobaczyć w internecie, że są tutaj z nami dzieci, bo jest Dzień Dziecka. Czy Nowoczesna.pl, to taki prezent Dzień Dziecka dla Platformy Obywatelskiej?

Z sympatią patrzę na postulaty, które wczoraj zostały zgłoszone. One odpowiadają programowi Platformy od bardzo dawna i rzeczywiście miło, że kilka tysięcy ludzi chce się spotkać i podyskutować, to zawsze jest wartość, ale świeżości należnej w Dniu Dziecka, nie widzę w tej inicjatywie. Myślę, że zobaczymy, jak będzie się plasowała w sondażach, w wyborach, ale jestem spokojny o to, że Platformie to w żaden sposób nie zagrozi. Jeśli lider Nowoczesnej Polski mówi nasze pokolenie musi teraz przejąć władzę, a minister finansów w rządzie premier Ewy Kopacz jest trzy lata młodszy od niego, ja jestem trochę starszy i jest jeszcze kilku młodszych ministrów, już nie mówiąc o tym, że pan prezydent Andrzej Duda jest w wieku Ryszarda Petru, to wydaje mi się, że te postulaty są mało trafne. Ale mówię, przyjrzyjmy się, kibicujmy wszystkim, którym się coś chce.

A co się dzieje w PO, czy państwo się podnieśli po klęsce prezydenta Bronisława Komorowskiego. I kto będzie teraz rządził Platformą, kto będzie szefem kampanii wyborczej.

Szefem Platformy jest pani premier Ewa Kopacz i myślę, że co do tego nikt nie ma wątpliwości, że wokół niej pójdziemy do wyborów. Ja sądzę, że minął tydzień już jest pewien dystans do wydarzeń drugiej tury wyborów, że te wyniki podziałały na nas bardzo mobilizująco. To jest jakby wypić wiadro kawy i jest się zmobilizowanym do wyborów parlamentarnych, jesiennych, po prostu musimy je wygrać, musimy je wygrać dla dobra Polski.

Ale jak je wygrać, właśnie nie odpowiedział mi pan, kto będzie szefem sztabu wyborczego na przykład.

Taka decyzja nie została podjęta. Sądzę, że jest to kwestia najbliższych kilkunastu dni, premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że będziemy mieć kongres programowy, wyjdziemy z nową ofertą do obywateli jeszcze w czerwcu. Sprawa sztabu i kampanii jest ważną decyzją, ale jednak techniczną. To cała partia, członkowie i sympatycy prowadzą kampanię, na pewno szef sztabu będzie powołany jeszcze przed wakacjami.

Jarosław Kaczyński mówi do swoich zwolenników na spotkaniach klubów „Gazety Polskiej” „jesteście oddziałem szturmowym armii”, czy PO ma takie oddziały szturmowe.

Platforma Obywatelska ma ministra obrony, który gości tutaj w studio, ale nie przenosiłbym do polityki tego rodzaju języka, myślę że to źle brzmi, lepszy jest język dyskusji, dialogu, a nie język żołnierski w polityce.

A jak Platforma Obywatelska może wygrać, kiedy wygrał Andrzej Duda i to on będzie twarzą PiS w kampanii wyborczej?

Jeszcze mamy kilka miesięcy do wyborów. Gratulując, szanując zwycięstwo prezydenta Andrzeja Dudy, nic nie jest przesądzone jeśli chodzi o jesienne wybory parlamentarne. Ja myślę, że nawet w PiS nie ma takiej pewności, co do tego, więc tutaj wszystko jest otwarte. Wynik wyborów prezydenckich pokazuje, że Polska jest podzielona na pół i Platforma i PiS mogą te wybory wygrać, zrobimy wszystko żeby to była Platforma.

Ale są dwie konkurencyjne partie, to jest partia Pawła Kukiza, czy też organizacja, czy stowarzyszenie Pawła Kukiza i Nowoczesna.pl Ryszarda Petru, to są te dwa oddziały, które mogą rozbić jeszcze Platformę.

Jeszcze mamy PSL i SLD, partie, które istnieją nieco dłużej i też nie należy ich skreślać, ani lekceważyć. Ja oceniam, że ruch pana Pawła Kukiza jest większym zagrożeniem dla PiS, widać, że te postulaty, które zgłasza Paweł Kukiz, jednomandatowe okręgi, zakaz finansowania partii bardzo nie odpowiadają PiS, więc ja oceniam, że to właśnie tu rozegra się walka konkurencyjna. Oczywiście pewnie Nowoczesna.pl, jeśli się ukształtuje jako partia, bo na razie jest to stowarzyszenie, pewnie będzie starała się rywalizować bardziej z Platformą.

A jak pan odpowie w referendum na pytanie, czy jest pan za „jowami”, czy jest pan przeciwko finansowaniu partii z budżetu państwa?

Odpowiem jestem za „jowami”, choć tutaj wolałbym trochę większego opisu, który by na przykład wskazywał model mieszany, że część jest wybierana jednomandatowo posłów, część z list, jestem i to Platforma od zawsze była przeciwna finansowaniu partii politycznych z budżetu, to Platforma ograniczyła o połowę to finansowanie w ciągu ostatnich lat, no i myślę, że trzecie pytanie to też oczywista odpowiedź, to jest zresztą elementem rządowego projektu żeby wątpliwości wyjaśniać na korzyść podatnika.

Dlaczego Bronisław Komorowski przegrał wybory, choć miał 65 proc. poparcia trzy miesiące temu?

Odpowiedź najprostsza jest taka, że Andrzej Duda dostał więcej głosów i śledzę bardzo uważnie tę dyskusję, te wyjaśnienia, czy dociekania dlaczego tak właśnie się stało, ja myślę, że nie ma takiej jednej prostej odpowiedzi. Też o tym dużo w Platformie dyskutujemy, staramy się z tego wyciągać wnioski. Myślę, że ta tygodniowa dyskusja, taka dość emocjonalna o przyczynach też pokazuje, że Platforma jest potrzebna Polsce, bo budzi wciąż emocje, ja odbieram wiele takich głosów od sąsiadów, znajomych, jak mogło się tak stać, musicie coś teraz zrobić i ja sądzę, że jest to źródło bardzo dużej mobilizacji dla Platformy. Porażki potrafią być mobilizujące nie tylko w sporcie.

No, ale ktoś poniósł tę porażkę, poniosła Platforma Obywatelska, czy Bronisław Komorowski, czy Bronisław Komorowski poniósł porażkę przez Platformę Obywatelską, przez to, co państwo robili ostatnio, albo czego państwo nie robili.

Ja tak nie oceniam sytuacji, to był kandydat PO wywodzący się z Platformy, z którym bardzo blisko współpracowaliśmy od lat, więc na pewno ten wynik to jest i działanie jego i Platformy i też można tutaj się odnieść do innych ugrupowań, czy też środowisk, które go popierały. Ja sądzę, że ważne żeby wyciągnąć wnioski, także i z kampanii i patrzeć naprzód. To nikomu nie służy teraz rozliczanie i rozdrapywanie.

Marek Biernacki mówi, że Platforma Obywatelska jest na zakręcie, Stefan Niesiołowski mówi, że dzwonią do niego znajomi i płaczą.

Platforma jest partią demokratyczną, gdzie jest wiele barwnych osobowości z różnym temperamentem, które chętnie się wypowiadają. I to jest myślę bardzo duża wartość, w Platformie nikt nie boi się wypowiedzieć własnego zdania, więc dyskutujemy o tym i na zewnątrz i wewnątrz i ja sądzę, że jakby z tej dyskusji wynikną dobre rezultaty.

Nie sądzi pan, że może się tak wydarzyć, że konserwatyści odejdą od PO, bo już odszedł jeden konserwatysta, któremu się nie podoba to, co się dzieje w PO, przejdą na przykład do Jarosława Gowina, tak zwanego „odkurzacza”?

Nie słyszałem takiego...

Nie słyszał pan?

Nie słyszałem.

Podobno jest „odkurzaczem”, bo zbiera wszystko, co zostaje po Platformie i wsysa do swojej partii.

Nie słyszałem takiego określenia. Ja sądzę, że Marek Biernacki, którego bardzo lubię, szanuję, z którym od lat współpracuję jest bardzo potrzebny Platformie, znam wiele osób, które jakoś tam są kojarzone z tym skrzydłem konserwatywnym Platformy i którzy widzą swoje miejsce w Platformie. Zawsze się zdarzało, że ktoś, gdzieś przechodził, ktoś gdzieś odchodził, to często są takie jednostkowe, czy osobiste sytuacje. Ja bardzo wierzę w Platformę, która jest partią szeroką, centroprawicową, w której od Arłukowicza do Biernackiego wszyscy się dobrze czują, dyskutują i realizują swoje aspiracje polityczne. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image