schetyna9.png

Ze słów prezydenta wynika, że chce być obecny w polityce. Trudno powiedzieć, w jaki sposób. Trzeba poczekać, bo to dopiero pierwsze dni po wyborach Prezydent Komorowski też potrzebuje czasu, aby opisać swoją rolę i miejsce w polskim życiu publicznym po zakończeniu kadencji - mówił minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Grzegorz Schetyna pytany o strategie Platformy przed wyborami parlamentarnymi wyjaśnił, że słychać głosy dotyczące poszukiwania przyczyn porażki i diagnozy sytuacji, w której znalazła się partia. Dopytywany, jak przyjmuje głosy mówiące, że to on powinien przejąć stery w PO wyjaśnił, że teraz nie czas na to.

„Musiałbym być niepoważny i nieodpowiedzialny"

Zdradził, że tak się umówili kilka miesięcy temu, przy rekonstrukcji rządu i wyjeździe Donalda Tuska do Brukseli, że najpierw maraton wyborczy i po wyborach parlamentarnych przyjdzie czas na wybory wewnątrz PO. – Trudno sobie wyobrazić, abyśmy teraz cztery i pół miesiąca przed wyborami zaczynali wewnętrzne rywalizacje – ocenił.

Zapytany czy nie zamachnie się na Ewę Kopacz odpowiedział stanowczo, że teraz trzeba zadbać o przygotowanie partii do wyborów. – Musiałbym być niepoważny i nieodpowiedzialny i musiałbym nie myśleć interesem PO i jej wyborców. Prezydent Komorowski otrzymał poparcie 8 milionów 100 tysięcy Polaków. To jest wielka odpowiedzialność – mówił minister Grzegorz Schetyna. Podkreślił, że trzeba jeszcze lepiej, „czy po prostu dobrze”, przygotować PO do następnych wyborów.

„Duża cena polityczna PO za ostatnie wybory"

A kto miałby wziąć za to odpowiedzialność? Pojawiają się pomysły, by to Jacek Protasiewicz był szefem sztabu PO w wyborach parlamentarnych. – Nie uważam, aby on był najlepszy. Traktuję to cały czas, jako plotkę – powiedział Grzegorz Schetyna. 

Zapewniał jednocześnie, że na jego ocenę nie ma wpływu konflikt pomiędzy nim a Protasiewiczem, a patrzy na tę propozycję poprzez pryzmat kosztów, które partia zapłaci, jeśli tak się stanie. – Platforma dużą cenę polityczną zapłaciła za ostatnie wybory. Jeżeli będziemy mnożyć te rachunki, to nie poradzimy sobie z wyborczym wynikiem – ocenił.

Czy prezydent wróci do PO?

Minister Grzegorz Schetyna był też pytany o rolę Bronisława Komorowskiego po odejściu z urzędu. Jego zdaniem, ze słów prezydenta wyraźnie wynika, że chce być obecny w polityce. – Trudno powiedzieć, w jaki sposób. Mówił o froncie, wspólnocie obrony wolności – komentował Schetyna. Podkreślił, że trzeba poczekać, bo to dopiero pierwsze dni po wyborach. – Mało kto spodziewał się takiego wyniku. Musimy mieć więcej czasu – ocenił. 

Jego zdaniem prezydent Komorowski też potrzebuje czasu, aby opisać swoją rolę i miejsce w polskim życiu publicznym po zakończeniu kadencji.

Źródło: tvp.info


bg Image