biernat3.png

Musimy odzyskać zaufanie u młodych ludzi, przedsiębiorców. Kampania przed wyborami parlamentarnymi to będzie najcięższa kampania w historii Platformy Obywatelskiej - powiedział w "Jeden na jeden" Andrzej Biernat, sekretarz generalny PO i minister sportu. Zapewnił jednocześnie, że jest miejsce w partii dla prezydenta Bronisława Komorowskiego. - Chciałbym, żeby wrócił. To silna postać polityczna - powiedział sekretarz generalny PO.

Andrzej Biernat stwierdził, że PO straciła kontakt z młodymi ludźmi, przedsiębiorcami, którzy tworzyli jej zaplecze. - Dziś musimy odzyskać u nich zaufanie - zaznaczył.

W opinii Andrzeja Biernata wybory prezydenckie były sygnałem, że w działaniu PO jest coś "nie tak". Zapewnił jednak, że PO wyciąga wnioski z porażki. - Jednym z elementów będzie nowe otwarcie, które pani premier zapowiedziała na czerwiec. Musimy też wrócić do korzeni, czyli do pierwszych przesłań Platformy, które mówią o demokratyzacji życia publicznego i politycznego - powiedział Andrzej Biernat.

Dodał, że PO musi się zwrócić do młodych wyborców z konkretną ofertą, bo nie widzą oni wzrostu gospodarczego w swoich portfelach.

Kto na czele kampanii?

Andrzej Biernat zastrzegł, że nie wiadomo jeszcze, kto pokieruje kampanią przed wyborami parlamentarnymi, gdyż trwają dyskusje w tej sprawie. - Na pewno będzie to strategiczna decyzja, bo to będzie najcięższa nasza kampania w historii Platformy Obywatelskiej - przyznał minister.

W jego opinii, na czele kampanii powinna stanąć silna, charyzmatyczna osoba. Pytany o to, czy warunki te spełnia Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz, odpowiedział, że "każdy z nich ma wiele cech, które w kampanii są pomocne". - Jeśli to będzie któraś z tych kandydatur, to nie odżegnywałby się od niej tak, jak niektórzy próbują to robić - zaznaczył Andrzej Biernat.

"Komorowski to bardzo silna postać"

Andrzej Biernat był też pytany, co dalej z prezydentem. Dziś zbierze się klub Platformy, w którym weźmie udział Bronisław Komorowski. Tematem spotkania ma być dalsza współpraca między nim a Platformą.

Minister zaznaczył, że PO daje Komorowskiemu czas, aby zastanowił się, co chce dalej robić i czy chce wrócić do partii. - Oczywiście jest dla niego miejsce  - zapewnił. Wyjaśnił, że jeśli prezydent zdecyduje się wrócić, to członkowie PO zdecydują o jego przyszłości i ewentualnych funkcjach, bo w partii jest demokracja. - Chciałbym, żeby wrócił. To bardzo silna postać polityczna. Trudno nie chcieć, aby taki ktoś, jak Bronisław Komorowski wspierał nas przez najbliższe lata - podkreślił sekretarz generalny PO.

Źródło: tvn24.pl


bg Image