schetyna.png

Można mieć różne zdanie na temat JOW–ów czy finansowania partii politycznych, ale trudno podważać to, że to Polacy powinni się w tej sprawie wypowiedzieć. My jeśli chodzi o JOW–y zrobiliśmy najwięcej ze wszystkich partii politycznych w historii wolnej Polski - mówił minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską.

Zuzanna Dąbrowska: Naszym gościem jest minister sprawiedliwości Grzegorz Schetyna. Dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Minister spraw zagranicznych, ale oczywiście zaczniemy od spraw krajowych, bo jest końcówka kampanii przed II turą wyborów prezydenckich. Wczoraj prezydent Bronisław Komorowski był w programie Kuby Wojewódzkiego i to, co mówił do prezydenta Kuba Wojewódzki, najlepiej chyba streszcza takie zdanie: „Największym atutem Bronisława Komorowskiego jest to, że nie jest Andrzejem Dudą”. Czy to wystarczy, żeby wygrać II turę? Taki atut?

Nie wystarczy. Trzeba mieć dużo, dużo więcej, trzeba mieć to, co ma prezydent Bronisław Komorowski, trzeba potrafić przekonać Polaków, że warto być przy urnach z długopisem w niedzielę, że tak naprawdę głosujemy na wizję Polski, na to... na jej... ten nasz wybór będzie miał wpływ na lata czy na dziesięciolecia, w którą stronę Polska będzie zmierzać, jaki to będzie kraj. Dlatego to wszystko, co dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj, w ostatnich dniach mówi, prezentuje Bronisław Komorowski, to właśnie jest ta wizja Polski, Polski bezpiecznej, racjonalnej, spokojnej, gdzie każdy może się zmieścić, gdzie każdy może i chce pracować.

Od podania wyników, od momentu podania wyników I tury wiadomo, że 21%, które dostał Paweł Kukiz, to jest niesamowity skarb dla obu pretendujących do urzędu, w tym dla urzędującego prezydenta oczywiście też. Czy dojdzie jednak do debaty między Bronisławem Komorowskim, Andrzejem Dudą a Pawłem Kukizem? Bo podobno jakiś zjazd w Lubinie jest wyznaczony na piątek. Nikt dokładnie nie wie, wiadomo tylko, że Andrzej Duda od początku mówi: ja oczywiście, zawsze. A Bronisław Komorowski powinien pojechać?

To jest atut, te blisko 21% to są głosy, które zostały oddane na Pawła Kukiza, jaki będzie ich los i jak zdecydują wyborcy Kukiza z I tury, to jest duży znak zapytania, tego dzisiaj nie wiemy. I pewnie dowiemy się dopiero po tych wyborach po niedzieli. Natomiast jeśli chodzi o tę debatę, tak jak pani redaktor wie, jedna debata odbyła się w niedzielę, następna jest w czwartek. Jest pytanie o formułę i to spotkanie piątkowe w Lubinie. Rzeczywiście była taka propozycja, potem ona tak zawisła w powietrzu. Dzisiaj temat wraca. Trzeba pytać sztabów, czy jest ustalenie. Z tego, co wiem, nie ma ustalenia takiego jeszcze ostatecznego. Rozmowy trwają na temat zasad, możliwości, jakby koncepcji tej rozmowy.

A może powinien pan przyspieszyć sprawę, zadzwonić do Pawła Kukiza, pomóc prezydentowi w wyjaśnieniu.

Ja chętnie pomogę we wszystkim tutaj prezydentowi Komorowskiemu, żeby wygrał te wybory, chociaż nie muszę, bo ta kampania ostatnich dni jest bardzo, bardzo dynamiczna i wszystko jest moim zdaniem na dobrej drodze, natomiast chodzi o to... Debata jest czymś, co powinno dodać i pomóc wyborcom, Polakom, mieć wiedzę na temat programu, koncepcji, wizji kandydata. Jeżeli taka będzie propozycja ze strony Pawła Kukiza, to tutaj wszyscy będziemy namawiać do tego, żeby ta debata się odbyła. Ale tak jak mówię, to jest kwestia ustaleń technicznych, jak ona ma wyglądać. Nie mam takiego wrażenia, że cierpimy na brak debat. Mieliśmy jedną w niedzielę, następna w czwartek, te debaty jednak w taki poważny sposób wyczerpują nasze zapotrzebowanie na wiedzę o wizji i o charakterze kandydatów.

Ci, którzy będą przedkładać interes własny nad interes partii przestaną być naszymi kolegami – to są słowa premier Ewy Kopacz wygłoszone we Wrocławiu na naradzie Platformy Obywatelskiej, wynikające z analizy zachowań pewnie w kampanii wyborczej tej obecnej przed następną kampanią wyborczą do parlamentu. Do kogo dokładnie były skierowane? Czy są tacy koledzy, którzy przedkładają interes własny nad interes partii, na Dolnym Śląsku chociażby?

Nie uważam, żeby... Nie byłem na tym spotkaniu, bo miałem obowiązki tutaj w Warszawie i byłem w Brukseli wcześniej. Natomiast to trzeba pytać tych, którzy na nim byli. Ja uważam, że to jest wielkie wyzwanie dla Platformy, jak poradzi sobie po wyborach, już po niedzieli, po wyborach prezydenckich, bo tak jak pani redaktor wspomina, jesteśmy w przededniu kampanii wyborczej do parlamentu. Wybory do parlamentu odbędą się w październiku i tak naprawdę dzień po, już w poniedziałek rozpocznie się kampania do parlamentu. Więc ja uważam, że powinniśmy w otwarty sposób przede wszystkim podsumować nasze zaangażowanie i te wybory, kampanię wyborczą w wyborach prezydenckich, wyciągnąć z tego wnioski. Nie tylko z kampanii, z całych tych ostatnich miesięcy, bo to będą bardzo trudne wybory i bardzo trudna kampania. Więc jeżeli Platforma chce, a powinna chcieć to wygrać, bo nie ma przecież ważniejszych rzeczy dla partii politycznych niż zwycięstwo w wyborach, to musi mieć... być gotowa i mieć dobry pomysł na tą kampanię, na te wybory, także jeśli chodzi o personalia.

A czy dobrym pomysłem są takie inicjatywy, które powodują, że Platforma nie mówi jednym głosem? Choćby sprawa dotycząca referendum, senator Jan Rulewski, senator Platformy Obywatelskiej, apeluje o to, by prezydent wycofał wniosek, że czas wyborczy, referendum miałoby się odbyć we wrześniu i dotyczyłoby systemu podatkowego, finansowania partii i jednomandatowych okręgów wyborczych. Mówi, że ten czas bardzo nie sprzyja dobrym decyzjom w sprawie JOW–ów. Czy Platforma potrafi się sama ze sobą dogadać co do strategii przez te najbliższe miesiące?

Musi, jeżeli chce mówić jednym głosem i chce wygrać wybory czy chce złożyć Polakom dobrą, taką otwartą ofertę współpracy i kontynuacji rządów, to musi mówić jednym głosem. Tutaj chyba doszło do nieporozumienia, bo przecież ta decyzja prezydenta zamyka i dyskusję, i debatę w tej kwestii. Można mieć różne zdanie na temat JOW–ów czy finansowania partii politycznych, ale trudno podważać to, że to Polacy, całe społeczeństwo powinno się w tej sprawie wypowiedzieć. Jeżeli ktoś, tak jak tutaj Paweł Kukiz, otrzymuje 20% wsparcia, a dla niego to jest sztandarowy program, to warto o tym rozmawiać i powinniśmy tę debatę nie prowadzić w kampanii wyborczej, tylko właśnie poza nią, żeby mieć wiedzę, jak Polacy... jakie Polacy mają w tej sprawie zdanie.

To może można było wcześniej zacząć.

Wie pani, my jeśli chodzi o JOW–y zrobiliśmy najwięcej ze wszystkich partii politycznych w historii wolnej Polski, bo wprowadziliśmy je na spotkaniu... JOW–y, czyli jednomandatowe okręgi wyborcze, żeby być precyzyjnym. Wprowadziliśmy je w samorządach, w większości samorządów do poziomu wielkich miast i województw, i wprowadziliśmy  je w Senacie, żeby zrobić następny krok, trzeba zmienić Konstytucję, żeby zmienić Konstytucję, trzeba mieć sporą większość w parlamencie, której nie ma do tego projektu. Więc ja rozumiem i szanuję decyzję prezydenta Komorowskiego, który chce zapytać Polaków, jak chcą wybierać swoich przedstawicieli w parlamencie.

A czy w tej ofercie przedwyborczej i powyborczej jednocześnie, przed jednymi wyborami i przed drugimi powinna być Ewa Kopacz jako premier sztandarem Platformy z taką ofertą, że to właśnie jej rząd pod jej kierunkiem będzie po wyborach realizował politykę wewnętrzną i zewnętrzną?

Na razie jesteśmy przed niedzielą, przed bardzo ważnymi wyborami prezydenckimi. Wszystko, co będzie czy powinno i będzie dotyczyć wyborów parlamentarnych, o tym wszystkim będziemy rozmawiać od poniedziałku rano. Byłoby czymś absolutnie niezrozumiałym, gdybyśmy wprowadzili warianty czy wątki dzisiaj kampanii parlamentarnej. Nie ma dzisiaj ważniejszej sprawy niż wybór... niż wybory prezydenckie niedzielne. Wszyscy robimy wszystko, żeby prezydent Bronisław Komorowski je wygrał i mógł kontynuować pracę w II kadencji. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image