grupinski_min.png

Kandydat PiS-u w miejsce systemu buduje jeden punkcik pomocy prawnej, żeby się przebić ponad ustawę, żeby pokazać, że on coś w tej sprawie też robi. „DudaPomoc” to gest, który ma stworzyć kontrę w stosunku do tego co jest proponowane przez nowego ministra sprawiedliwości Borysa Budkę – mówił w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 Rafał Grupiński, przewodniczący Klubu Parlamentarnego.

Biuro Pomocy Prawnej „DudaPomoc” prowadzi europoseł PiS Janusz Wojciechowski. Sam kandydat PiS-u na prezydenta zapowiedział, że jeżeli wygra wybory, pomysł będzie kontynuowany i w Kancelarii Prezydenta powstanie biuro dla osób potrzebujących pomocy prawnej.

„Kandydat PiS postanowił zbudować mały punkcik” 

Zdaniem Rafała Grupińskiego to reakcja Dudy na rozpoczęte w środę przed południem prace w Sejmie nad bezpłatnymi poradami prawnymi. – To jest ustawa, która będzie pomagała ludziom korzystać z bezpłatnych porad. Kandydat PIS-u w miejsce systemu postanowił zbudować jeden punkcik pomocy prawnej przy sobie, żeby się przebić ponad tę dobrą ustawę, żeby pokazać, że on coś w tej sprawie też robi – mówił. 

Ocenił ten gest jako symboliczny i dodał, że wolałby aby Duda „pochwalił rząd za ustawę”. – „DudaPomoc” to gest, który ma stworzyć kontrę w stosunku do tego co jest proponowane przez nowego ministra sprawiedliwości Borysa Budkę. Rozumiem, że jak otworzymy jutro kolejny etap zmian jeśli chodzi o system ochrony zdrowia to Duda otworzy przychodnię przy swoim biurze z poradami – mówił. I dodał, że bardzo dobrze rozumie, że takie jest prawo kampanii, które polega m.in. na tym, że trzeba coś na szybko wymyślić, ale ma też nadzieję, że posłowie PiS-u zagłosują za tą ustawą.

„To początek kampanii parlamentarnej Kukiza”

Rafał Grupiński zapytany o to, czy prezydent stracił poparcie nie przyjmując zaproszenia do debaty, której moderatorem chce być Paweł Kukiz, odpowiedział, że nie wydaje mu się, aby przegrany kandydat powinien mieć rozstrzygający głos. – Bardzo gwałtownie atakował Bronisława Komorowskiego i innych konkurentów. Nie wydaje mi się, że powinien być sędzią w czyjejś sprawie. Pomysł Kukiza to początek jego kampanii parlamentarnej, którą chciałby kosztem obu kandydatów zbudować – ocenił.
 
„Końcówka kampanii jest emocjonująca”
 
Komentując przebieg kampanii Komorowskiego, przewodniczący Klubu powiedział, że nie nazywałby jej restartem, tylko drugą częścią, a fakt, że relacjonowana jest częściej, niż ta prowadzona przed pierwszą turą wyborów, to efekt tego, że kandydatów jest już tylko dwóch. – Myślę, że spotkania prezydenta były mniej relacjonowane, a miał ich kilka dziennie. Nie wszystkie były wychwycone przez media. Teraz relacje nie są rozproszone na 11 kandydatów, tylko skupiają się na dwóch – argumentował.


Podsumowując swoją wypowiedź przyznał, że końcówka jest emocjonująca.

Źródło: tvp.info


bg Image