grupinski_min1.png

Musimy się zmobilizować, żeby nie oddać Polski w ręce Dudy, bo to jest oddanie Polski w ręce Macierewicza i Kaczyńskiego. To jest kwestia pewnych rozstrzygnięć, jakiej Polski chcemy na kolejne 5 lat - mówił w radiowej Trójce przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński.

"Nie od razu wygrywaliśmy wybory" - mówił przewodniczący Klubu. "Rok 2005 był taki, gdzie przegraliśmy podwójnie. Na szczęście po dwóch latach rządów PiS-u rodacy się zorientowali, że to nie jest formacja, której można powierzyć losy państwa" - mówił Rafał Grupiński.

Przewodniczący Klubu PO mówił, że ważną kwestią jest zmobilizowanie wyborców, którzy dotychczas popierali Bronisława Komorowskiego. Według Rafała Grupińskiego potrzeba zastanowić się nad tym, jakiej Polski chcemy na kolejne 5 lat.

"Patrząc na frekwencję między wschodnią częścią Rzeczypospolitej, a zachodnią widać wyraźnie, że ta część Polski, która wspiera Bronisława Komorowskiego mniej frekwencyjnie dopisała i nad tym musimy popracować" - mówił przewodniczący Rafał Grupiński.

"Musimy się zmobilizować, żeby nie oddać Polski w ręce Dudy, bo to jest oddanie Polski w ręce Macierewicza i Kaczyńskiego. To jest kwestia pewnych rozstrzygnięć, które muszą w naszych głowach zapaść, jakiej Polski chcemy na kolejne 5 lat" - powiedział Rafał Grupiński.

Przewodniczący Klubu był pytany, czy na wynik wyborów mogła mieć wpływ nieobecność prezydenta podczas debaty przed pierwszą turą wyborów.

"Od jednej debaty niewiele zależy. W tej debacie Paweł Kukiz nie wypadł najlepiej, a nie wypłynęło to na jego dobry wynik. Wiele osób potraktowało postawienie krzyżyka przy Pawle Kukizie, jako głos sprzeciwu wobec tego, co się w Polsce dzieje, a nie aż tak bardzo jako znak za programem Pawła Kukiza, który nie przebił się aż tak bardzo do świadomości społecznej" - odparł przewodniczący Klubu PO.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image