Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/budka.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/budka.png'
budka.png

W tym przypadku nie wiem czy śmiać się, czy płakać dlatego, że ten list traktuję w kategoriach albo czarnego humoru, albo pewnego odrealnienia. Jeżeli ktoś hasło wyborcze przyrównuje do nacisków na niezawisłe organy państwa, to jest to całkowity nonsens - mówił minister sprawiedliwości Borys Budka o liście Jarosława Kaczyńskiego do przewodniczącego PKW.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest minister sprawiedliwości Borys Budka, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Borys Budka: Dzień dobry, witam serdecznie.

Długo się pan zastanawiał nad przyjęciem tej propozycji od pani premier, propozycji zostania ministrem.

Miałem wystarczająco czasu ażeby skonsultować to z najbliższymi. Takich propozycji nie dostaje się codziennie, więc wymagało to z jednej strony zachowania odpowiedniej powagi, podejścia merytorycznego, nie kierowania się żadnymi emocjami, a z drugiej strony przeanalizowania czy będę w stanie podołać obowiązkom, które są stawiane. Wierzę w to, że będzie to solidna praca i dlatego podjąłem się tego wyzwania.

Panie ministrze, wiele osób jest zbulwersowanych tym, co się wydarzyło w Knurowie, w Knurowie zginął kibic, a niektórzy mówią chuligan, został trafiony kulą gładkolufową w aortę, stracił półtora litra krwi, w związku z tym poniósł śmierć. Jest zatrzymanych kilkudziesięciu chuliganów. Policja jest oskarżana o to, że zastosowała broń, a nie powinna.

Pani redaktor, szanowni państwo, no otóż jeżeli ktoś łamie prawo i nie stosuje się do wezwań organów do tego uprawnionych to musi liczyć się z konsekwencjami. Ja wyrażam głęboki żal z powodu śmierci człowieka, bo to jest zawsze tragedia i należy tutaj współczuć rodzinie. Należy jak najszybciej wyjaśnić okoliczności tego w jaki sposób doszło do śmierci, czy było to zawinienie policjanta, czy był to nieszczęśliwy wypadek. Natomiast jeśli czytamy raport delegata PZPN, to ten mecz nigdy nie powinien się odbyć. To był fatalnie przygotowany stadion, niezabezpieczony odpowiednio, tam walał się podobno beton, służby ochrony były nieprzygotowane do tego meczu. W dodatku zjawiła się grupa kiboli, bo tego nie można inaczej nazwać, których celem było tylko i wyłącznie stworzenie zadymy. I dlatego też no, nie można tutaj w żaden sposób usprawiedliwić tego typu zachowania. No nie może być tak, że na meczach przychodzi się po to tylko żeby w ten sposób się zachowywać.

Niektórzy mówią, że może trzeba było najpierw użyć armatek wodnych, a nie strzelać.

Oczywiście, to wszystko jest kwestia tego, jak szybko reagujemy. Z tego, co wiem, grupa kilkudziesięciu zamaskowanych osób wtargnęła na boisko, szła w kierunku innego sektora. Oddziałów policyjnych nie było, policjantów nie było zbyt wielu, ten mecz, tam nawet na stadionie nie było karetki, bo organizator tego nie zapewnił. Tam pierwszej pomocy udzielali policjanci, a nie służby ochrony. Tam wszystko było wywrócone do góry nogami. Natomiast na pewno rzetelnie należy wyjaśnić rolę policji, dlatego że ja wierzę w to, że służby mundurowe są po to żeby chronić obywateli. Jeżeli działania były podjęte po to żeby chronić inne osoby, to były one usprawiedliwione. Ja tego nie przesądzam, bo nie mam takiej wiedzy i służby nie podlegają mi bezpośrednio.

Ale przyzna pan, że przez te lata jakoś słabo sobie daje państwo polskie z kibolami. Anglia, Wielka Brytania potrafiła się z tym uporać, a my ciągle jesteśmy terroryzowani, my, mieszkańcy miast, gdzie się odbywają mecze, terroryzowani przez kiboli. Terroryzowani są pasażerowie pociągów, kiedy znajdują się w pociągu, czy też tramwajów, autobusów, kiedy jadą kibole.

Tak, w mojej ocenie tutaj nie jest wystarczająco państwo przygotowane na tego typu zadania. Oczywiście to są incydenty, coraz lepiej radzimy sobie, bo proszę popatrzeć mecz wysokiego ryzyka w niedzielę, w tym czasie w Warszawie, nic złego się nie stało, udało się opanować, dlatego że to jest tak, że większość kibiców to są bardzo porządni ludzie, to jest garstka osób, które potrafią wywrócić każdy mecz. Dlatego też ja opowiadam się za zdecydowanymi, bardzo silnymi działaniami w stosunku do osób, które zakłócają porządek. I zgadzam się z panią redaktor, że niedopuszczalne jest w państwie prawa żeby grupka kilkudziesięciu zamaskowanych, a nawet kilku zamaskowanych osób terroryzowało miasto, terroryzowało pasażerów na przykład komunikacji. I tu są potrzebne zdecydowane działania, resort sprawiedliwości będzie na pewno...

Może mocne, prawdziwe kary, takie kary, które by uderzały po kieszeni, nie takie kary niskie, że mogą się zebrać kibole żeby ratować swojego kolegę, tylko bardzo wysokie kary, tak jak zrobiono już w Wielkiej Brytanii. Tam nie ma rac, tam nie ma wbiegania na murawę.

Tak, ten model angielski jest wyjątkowo skuteczny. Tam wszyscy wiemy, że nawet nie ma jakiś wysokich ogrodzeń, dlatego że te kary i szybkie ich egzekwowanie powoduje, że nikomu nie opłaca się łamać przepisów. Druga rzecz konsekwencja w egzekwowaniu zakazów stadionowych, to musi objąć również niższe klasy rozrywkowe, bo o ile w tych meczach ekstraklasy to można jakoś łatwo wychwycić, no to widać przenosi się to na stadiony, to jest straszne, na takie stadiony, na których nigdy z tym problemów nie było.

Gościem Radia ZET jest minister sprawiedliwości Borys Budka, panie ministrze, kandydat do urzędu prezydenta Andrzej Duda mówi, że wybory samorządowe zostały zafałszowane i są sfałszowane i też się obawia o to, jak będą wyglądały kolejne wybory.

Nie zgadzam się z tak stawianą tezą, jest to teza lansowana po to żeby w jakiś sposób podważać ewentualnie porażkę kandydatów, czy kandydata PiS. Nie wiem dlaczego, nie wiem dlaczego pan Andrzej Duda tak twierdzi. Ja jestem przekonany, że istnieją odpowiednie mechanizmy żeby to zweryfikować. Przypominam, że w tej chwili PKW po tych incydentach związanych z wyborami samorządowymi jest w innym składzie. Przypominam, że są mechanizmy związane z mężami zaufania, także ja wiem, że jesteśmy przygotowani na to i absolutnie stawianie takich tez jest nieuprawnione. Jeżeli tak się stało, to bardzo proszę o pokazanie jakichkolwiek dowodów na to.

No te dowody to są takie, że PSL zyskało tak dużo głosów w czasie wyborów samorządowych, a z kolei sondaże nie dawały PSL takiej przewagi.

Dlatego też mówi się o tym, że ta skonstruowana karta wyborcza w postaci książeczki, która preferowała na pierwszej stronie bez odpowiedniego wyjaśnienia wyborcom, mogła spowodować taki wynik, dlatego że stawianie innych tez w mojej ocenie jest nieuprawnione. Dlatego też jeszcze w komisji kodyfikacyjnej przyjęliśmy w tej chwili rozwiązania, oczywiście one nie będą miały zastosowania teraz, bo nie ma takiej potrzeby, ażeby karta wyborcza jednak była kartą wyborczą, a nie książeczką, żeby wyborca widział od razu, otrzymując taką kartę, wszystkie listy wyborcze, żeby nie było tego typu zastrzeżeń, bo być może, tak mówią już eksperci od marketingu politycznego, że jednak książeczka powoduje to, że być może ten wyborca stawia tylko znak na pierwszej stronie, albo też powoduje dużą liczbę głosów nieważnych.

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński pisze list do szefa PKW w sprawie hasła wyborczego prezydenta Komorowskiego, który, no chciałby wygrać w pierwszej turze i to jest odbierane jako nacisk na PKW.

W tym przypadku nie wiem czy śmiać się, czy płakać, dlatego że to, ten list ja traktuję w kategoriach albo czarnego humoru, albo no tego, że jednak tutaj ktoś staje się odrealniony i nie znajduje oparcia w rzeczywistości. Z racji szacunku dla urzędu, który sprawował pan prezes Kaczyński, ja nie chciałbym w jakiś mocniejszych słowach wypowiadać się o tego typu akcjach, natomiast jeżeli ktoś hasło wyborcze przyrównuje do nacisków na niezawisłe organy państwa, to rzeczywiście to zakrawa o wymagający dużo mocniejszych słów komentarz, ja bym nie chciał tak jak mówię, bo to jest osoba, do której ja muszę żywić szacunek z racji tego, jaki urząd sprawował. Natomiast absolutnie uważam to za całkowity nonsens tego typu insynuacji.

Czy według pana należy zmienić konstytucję, kandydat do urzędu prezydenta Andrzej Duda proponuje żeby referenda w Polsce były obowiązujące jeżeli zostanie zebrane milion podpisów?

To znaczy wybraliśmy model parlamentarno-gabinetowy w konstytucji, która została przyjęta. Suwerenem jest naród, który działa poprzez swoich przedstawicieli. Jeżeli chcielibyśmy przyjąć takie rozwiązanie, ja nie znam szczegółów propozycji pana Andrzeja Dudy...

Ja też nie, ale tylko...

Natomiast, no to moglibyśmy przyjąć taką metodę, ale wtedy to by wymagało całkowitych zmian systemowych. Nie jesteśmy państwem takim, jak konfederacja szwajcarska, gdzie zupełnie w innym systemie podejmuje się decyzje, natomiast ja uważam, że aktywność obywateli w wyborach parlamentarnych, rzetelne rozliczanie niekompetentnych polityków jest zapewnione, tylko trzeba z tego korzystać. Niestety my musimy nauczyć się demokracji i ja zawsze apeluję o jak najwyższą frekwencję wyborczą, bo to jest ten mechanizm, który co cztery lata się odbywa.

Ale zebrać milion podpisów to nie jest tak dużo, można sobie wyobrazić, że można zebrać milion obywateli, którzy by chcieli żeby podwyżki o 50 proc., prawda i takie referendum byłoby obowiązujące.

Oczywiście, dlatego też ja nie znając tych szczegółów, nie wyobrażam sobie, być może chodzi o to, że kandydat PiS proponuje, że byłoby obligatoryjne, no nie można odrzucić takiej ustawy w pierwszym czytaniu, takiej propozycji obywateli, bo nie wyobrażam sobie w naszym systemie prawnym spowodowanie takiego obligatoryjnej decyzji poprzez zebranie podpisów, dlatego, że tak jak pani redaktor słusznie zauważyła, to mogłyby być tak absurdalne sprawy, które są nie do zrealizowania. Otóż, no wiemy, że parlament przyjmuje ustawy, rząd je wykonuje, natomiast coś takiego jest zupełnie niesystemowe. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image