Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak3.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/wmediach/siemoniak3.png'
siemoniak3.png

Zamierzamy wymienić w najbliższych latach 200 śmigłowców, a podjęta decyzja dotyczy pierwszych pięćdziesięciu. To otwarta oferta dla wszystkich producentów także tych, którzy odpadli w tym pierwszym postępowaniu. To nie politycy i związkowcy powinni wybierać śmigłowce. Za tą decyzją murem stoją ludzie w mundurach, którzy się znają na śmigłowcach - mówi wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, witam.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Panie ministrze, co się dzieje z „Nocnymi wilkami”?

Przedstawiliśmy, mówię tutaj o MSZ, notę stronie rosyjskiej, że tego rodzaju impreza jest niepożądana na terytorium Polski. Kto śledził media, mógł widzieć, że ci motocykliści ruszyli z Moskwy w sobotę i tyle. Pewnie dojadą dzisiaj do polskiej granicy, bo tak zapowiadali i tutaj spotkają się z reakcją odpowiednich władz straży granicznej i władz celnych. Myślę, że do tej sprawy przywiązujemy nadmierną wagę. Turyści z Rosji są mile widziani w Polsce, cały czas przyjeżdżają.

Ale może nie tacy, którzy są gangiem Władimira Putina.

Natomiast, ale nie prowokacyjne gangi motocyklowe i tutaj państwo polskie ma pełne prawo do podejmowania takich decyzji. I widać nawet po reakcjach Czechów, czy Niemców, że w różnych krajach przekracza próg wrażliwości tego rodzaju prowokacja.

Rosjanie mówią, że to nadwyręża nasze stosunki, to w jaki sposób traktujemy „Nocne wilki”, że to świadczy o naszych relacjach polsko-rosyjskich, niedobrych.

Też przesadna reakcja. Oczywiście te stosunki nie są dzisiaj dobre. Wiadomo, jaka jest przyczyna, agresywne działania Rosji na Ukrainie, aneksja Krymu, natomiast przypomnę tutaj niedawną sytuację, bardzo bulwersującą z niewpuszczeniem marszałka Senatu Bogdana Borusewicza na pogrzeb Borysa Niemcowa. Więc jeżeli Rosja nie wpuszcza na pogrzeb przedstawiciela polskich władz, no to wydaje mi się, że nie powinna tutaj specjalnie odnosić się do tej sytuacji tak, jak mówię, prowokacja i gang motocyklowy.

Panie ministrze, panie premierze, oburzony jest były premier Jerzy Buzek, oburzony jest decyzją w sprawie śmigłowców francuskich, „nie wyobrażam sobie żeby Francja, USA czy jakiekolwiek inny kraj, który produkuje na swoim terenie dwa niezłe śmigłowce, które kupuje cały świat zdecydował się na zakup innych maszyn”.

Sądzę, że premier Jerzy Buzek po prostu wypowiadając się nie miał pełnej wiedzy o sytuacji, o tym, że dwóch oferentów przedstawiło swoje oferty niespełniające wymogów formalnych. W tejże wypowiedzi premiera Buzka jest późniejszy fragment, w którym on mówi, może po latach ta decyzja okaże się słuszna. Wydaje mi się, że gdy opadły pierwsze emocje, gdy docierają argumenty, a staramy się tutaj i komisji sejmowej i opinii publicznej i związkom zawodowym, z którymi się spotykałem w piątek, bardzo szeroko je przedstawiać, to ta ocena tutaj będzie inna tej sytuacji.

Czy polska armia będzie miała helikoptery francuskie za dwa lata?

Na razie przeszliśmy do etapu testów i po spełnieniu tych testów będzie można w ogóle mówić o podpisaniu umowy, po drodze jest umowa offsetowa, czyli weryfikacja oferty przemysłowej, natomiast tak, naszym wymogiem jest to żeby te śmigłowce znalazły się w roku 2017 i to nie jest jakieś nasze widzimisię, tylko po prostu w latach 2019-2020 wychodzą śmigłowce z szyku i potrzebujemy tej zakładki żeby przygotować szkolenia, logistykę i żeby wojsko nie zostało bez śmigłowców za cztery lata.

Ale one nie będą budowane w Polsce?

Będziemy, żaden z oferowanych śmigłowców nie był nigdy, czy nie będzie nigdy budowany w stu procentach w Polsce. Będziemy o szczegółach rozmawiali. To jest właśnie kwestia dopiero umowa. Nie chcę przed zakończeniem procedury tutaj przesądzać, czy stawiać jakiś warunków, na pewno będziemy wymagali maksymalnego udziału polskiego przemysłu.

Ale czy zdążą Francuzi wybudować fabrykę w Łodzi, bo zapowiadają wybudowanie fabryki w Łodzi?

Pytajmy o to Francuzów. Ja jestem w niezręcznej sytuacji, ponieważ procedura trwa, jest to wielki, gigantyczny przetarg, gdzie każde słowo, czy każde zdanie za dużo może być bardzo niewłaściwe.

Ale francuska prasa pisze, że to jest złoty strzał dla przemysłu zbrojeniowego Francji, jest zachwycona tym, czyli rozumiem, że sprawa już jest zaklepana.

Sprawa nie jest zaklepana i nawet sam oferent, gdy oświadczał w tej sprawie powiedział o preselekcji czy o dalszym etapie. Bardzo jasno to mówimy i zobaczymy. Mamy przewidziane na maj testy techniczne, a potem trudne negocjacje dwóch umów. Najpierw tej, która dotyczy oferty przemysłowej, czyli tej tak zwanej umowy offsetowej. a potem umowy właściwej. Zobaczymy. Tutaj, dopóki nie ma końca postępowania trudno o czymkolwiek mówić. Oczywiście żałuję, że nie trzy firmy przedostały się do dalszego etapu, bo byłoby znacznie lepiej.

A dlaczego się Świdnik nie przedostał do dalszego etapu?

Złożył ofertę niespełniającą naszych wymogów.

Ale czego nie spełniał?

No mówiliśmy o tym publicznie, że zaoferował wymagany przez wojsko śmigłowiec AW 149 PL w roku 2019 i to w sposób oczywisty nie spełniło kryterium formalnego, które tutaj wojsko postawiło.

Ale były jeszcze inne śmigłowce, nie tylko AW, tylko zdaje się Black Hawk.

No, ale jeżeli chce się kupić określony śmigłowiec, jeszcze odnosząc się do oferty tej drugiej firmy, no to oferowanie innych śmigłowców, w innym czasie tutaj nie ma większego znaczenia. Ja bardzo żałuję, że dwie oferty z powodów formalnych nie dostały się do dalszego etapu, ale proszę, pani redaktor to jest tak pracują nad tym dziesiątki osób, radcy prawni, analizują każdy przecinek w tym wszystkim, to nie jest tak, że minister może powiedzieć tej komisji słuchajcie wolałbym żeby były trzy, to coś tam zmieńcie, poprawcie. Oni dokonali bardzo precyzyjnej analizy i przedmiotem mojej decyzji mogło być to, czy unieważniamy to postępowanie, czy idziemy dalej. Unieważnienie by oznaczało, że w 2019 roku polska armia zostaje bez części niezbędnych śmigłowców, więc uważam, że tę odpowiedzialność trzeba było na siebie wziąć.

A jak pan wytłumaczy to, że najpierw przeznaczono osiem miliardów na siedemdziesiąt śmigłowców, a teraz za trzynaście miliardów kupuje się pięćdziesiąt śmigłowców?

Nigdy jakichkolwiek kwot, ani tej funkcjonującej tutaj w niektórych wypowiedziach, ośmiu miliardów nie podawaliśmy, z zasady nie podaje się nigdy jaką kwotę się przeznacza na postępowanie, więc tutaj trudno w ogóle się do takich zarzutów odnosić. Nigdy ze strony ministerstwa obrony jakakolwiek kwota w tej sprawie nie padła.

To skąd się wzięły te kwoty?

Rynek pełen jest spekulacji i artykułów prasowych. (...)

Cała rozmowa: radiozet.pl


bg Image