kidawa4.png

Rząd konsekwentnie, od kilku lat dba, żeby nasza armia była nowoczesna i profesjonalna. Sprzęt, który kupujemy musi być nowoczesny i sprawdzony. Tutaj nie ma czasu na eksperymentowanie. Robiąc taki przetarg zależy nam na tworzeniu miejsc pracy w Polsce – powiedziała w programie „Gość poranka” w TVP Info rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska.

O kontrakt na śmigłowce wielozadaniowe dla polskiej armii ubiegali się trzej producenci. We wtorek MON poinformował, że do kolejnego etapu dopuszczono konsorcjum Airbus Helicopter, która dostarczy Polsce śmigłowce typu EC725 Caracal. Z kolei wyrzutnie rakiet średniego zasięgu dostarczy amerykańska firma Raytheon z zestawami Patriot. 

„Sprzęt musi być najlepszej jakości” 

– Do przetargów polskie wojsko przygotowywało się bardzo długo. To są ważne przetargi, bo to jest zakup na wiele lat. Musi to być sprzęt najlepszej jakości, bardzo nowoczesny, sprawdzony. Tutaj nie ma czasu na eksperymentowanie czy szukanie nowych technologicznych rozwiązań – musimy kupić sprzęt dobry – powiedziała rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Podkreśliła, że przetargi „były robione pod bardzo dużym nadzorem”. 

– Świdnik nie spełniał warunków. Nie tylko technicznych, ale także warunków z dostarczaniem na czas, bo mamy precyzyjnie określone, kiedy ten sprzęt ma trafić do polskiej armii – wyjaśniała przyczynę odrzucenia polskiej oferty.

„Te przetargi nie były robione w ciągu kilku dni” 

Na pojawiające się zarzuty, że z decyzją pospieszono się w związku z kampanią wyborczą Bronisława Komorowskiego, odpowiedziała, że „można ją było podjąć kilka lat wcześniej”. 

– Jak żaden prezydent, Bronisław Komorowski konsekwentnie, przez wszystkie lata swojej prezydentury mówił o bezpieczeństwie, o potrzebach armii. Przecież te przetargi nie były robione w ciągu kilku dni, to jest długi proces, ten proces jest finalizowany – podkreśliła rzeczniczka. 

„Kiedy jest ewidentny sukces, może należałoby to uszanować” 

– Według opozycji każdy czas, kiedy dzieje się w naszym kraju coś pozytywnego, jest niedobry. Sami przez wiele lat nie potrafili podejmować trudnych decyzji. Teraz, kiedy jest ewidentny sukces, może należałoby to uszanować – dodała. 

Na zarzut, że decyzja o wyborze amerykańskiego systemu obrony powietrznej była czysto polityczna, odpowiedziała: „wybieramy to, co jest najlepsze dla polskiej armii; te kontrakty, ten sprzęt który daje nam gwarancję dobrego działania”.

Źródło: tvp.info

 

bg Image