mucha.png

Ludzie PiS są sfrustrowani tym, że przez dwa lata swoich rządów tak ostrożnie zmieniali Polskę. Gdyby udało im się ponownie zdobyć władzę, będą znacznie bardziej zdeterminowani - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborcza" Joanna Mucha.

Agata Kondzińska, Mariusz Jałoszewski: Według sondaży Bronisław Komorowski nie ma szans na zwycięstwo w I turze. 

Joanna Mucha: Jest szansa - jeśli SLD wycofa poparcie dla Magdaleny Ogórek.

Dlaczego Sojusz miałby to zrobić? 

Znam Magdę i ją cenię, ale nie sprawdziła się w roli kandydatki na prezydenta. Nie zaproponowała spójnej wizji Polski skierowanej do określonej grupy wyborców. I dramatycznie "rozjechała się" z programem partii, która ją wystawiła.

Pociągnie w dół SLD? 

Istnieje prawdopodobieństwo, że do przyszłego Sejmu wejdą trzy partie: Platforma, PiS i PSL.

Dlaczego w Polsce nie ma silnej lewicy? 

Bo poglądy lewicowe zostały rozdrapane przez różne środowiska. Janusz Palikot prezentował hiperlewicowość światopoglądową, ale o jego pomysłach na gospodarkę nie można powiedzieć ani że były lewicowe, ani prawicowe. Można tylko powiedzieć, że rączym krokiem podążały za gonitwą myśli w głowie Janusza. PiS, który definiuje się jako partia prawicowa, ma mocno lewicowy program gospodarczy. Trudno też byłoby powiedzieć o SLD, że broni biednych i nieuprzywilejowanych, jego rządy przez wielu wspominane są jako najbardziej liberalne w ostatnich latach. Nie sądzę, by przez najbliższą dekadę powstała wiarygodna partia lewicowa. A to oznacza, że w przyszłym Sejmie na lewo od Platformy może ziać pustką. Gdyby do tego doszło, znajdę się nagle na skrajnej lewicy, mimo że moje poglądy sytuują mnie tylko nieco na lewo od centrum. Realizacja takiego scenariusza oznaczałaby, że Sejm nie będzie odzwierciedlał poglądów społeczeństwa i spora grupa ludzi nie będzie reprezentowana. To sytuacja niebezpieczna i grunt dla populizmu.

Dlatego Janusz Korwin-Mikke rośnie w sondażach? 

Ale nie jest oczywiste, że wejdzie do Sejmu.

A jak wejdzie, może zostać koalicjantem Jarosława Kaczyńskiego? 

Jestem przekonana, że taka koalicja powstałaby, choć słyszymy dziś zapewnienia, że to niemożliwe. To byłaby katastrofa dla naszego kraju. To nie jest straszenie PiS, mówię serio, naprawdę się ich boję. To są ludzie, którzy mają foremkę Polaka. Jak nie pasujesz do tej foremki - to won stąd.

Jak ulepiony jest Polak z tej foremki? 

Nie ma prawa być ateistą czy choćby muzułmaninem. Nie może być patriotą na swój sposób albo - o zgrozo! - nie być patriotą w ogóle. Nie może nie chodzić na lekcje religii, stosować środków antykoncepcyjnych, robić in vitro lub, co gorsza, żyć w związku partnerskim. Do tego tzw. silne państwo, którego funkcjonariusze spróbują wręczyć ci łapówkę, żeby sprawdzić, czy na pewno jesteś uczciwy.

PiS rządził przez dwa lata i nie wyrzucił muzułmanów z Polski. 

Ludzie PiS są sfrustrowani tym, że przez dwa lata swoich rządów tak ostrożnie zmieniali Polskę. Gdyby udało im się ponownie zdobyć władzę, będą znacznie bardziej zdeterminowani.

Których pomysłów się pani boi? 

Powrotu do wcześniejszego wieku emerytalnego bez źródeł finansowania tej zmiany. Powrotu do przeregulowania. Do politycznej zależności prokuratury. Do finansowania opieki zdrowotnej z budżetu. Boję się instrumentalnego traktowania służb specjalnych. Boję się ich przekonania o domniemanej wyższości moralnej i wynikającego stąd wniosku, że wolno im więcej. Boję się partactwa, które jest konsekwencją takiej postawy. Nie zgadzam się na myślenie, że jeśli coś źle działa, to należy rzucić tym o ścianę i zacznie działać dobrze. PiS chce w taki sposób rozwiązywać problemy. Jeśli dojdzie do władzy zaprzepaści dorobek ostatnich 25 lat.

To dlatego w kampanii wyborczej mamy podkomisję do spraw SKOK-ów i wniosek PO o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry? 

Kalendarz nie kłamie: pierwszy SKOK Wspólnota upadł we wrześniu ubiegłego roku, SKOK Wołomin zbankrutował w lutym tego roku. Nie wymyśliliśmy sobie tego na kampanię. Dotąd nie interesowałam się SKOK-ami, ale z posiedzenia Komisji Finansów Publicznych, tuż po upadku SKOK-u Wołomin, na którym występował przewodniczący Komisji Nadzoru Finansów Andrzej Jakubiak, wyszłam wstrząśnięta rozmiarem nieprawidłowości. (...)

Cała rozmowa: wyborcza.pl


bg Image